Obled

04.11.04, 22:10
Na pograniczu szalenstwa, na pograniczu obledu, nie wiem kim jestem, nie wiem
czyim zyciem zyje, nie rozumiem nic i nikogo, ulotnosc, ulotnosc, katastrofa,
zaglada, zaglada...spadam w przepasc...szumi mi w glowie , nie moje mysli,
nie moje slowa, nie wiem, co ja tu robie...ktos inny zyje za mnie...
    • gracjanka Re: Obled 04.11.04, 22:16
      Nie wiem jak mam Ci doradzic,bo mam ten sam problem.Jedno wiem na pewno musimy
      wziasc sie w garsc teraz albo nigdy no fobiku damy rade.pozdrawiam.
    • mikajanka Re: Obled 04.11.04, 22:16
      fobik napisała:

      > Na pograniczu szalenstwa, na pograniczu obledu, nie wiem kim jestem, nie wiem
      > czyim zyciem zyje, nie rozumiem nic i nikogo, ulotnosc, ulotnosc, katastrofa,
      > zaglada, zaglada...spadam w przepasc...szumi mi w glowie , nie moje mysli,
      > nie moje slowa, nie wiem, co ja tu robie...ktos inny zyje za mnie...

      Cześć,
      Pewnie w to nie uwierzysz, ale sam fakt, iż zauważyłeś, że "ktoś" żyje Twoim
      życiem zamiast Ciebie, to połowa sukcesu.Gorzej, gdy istotka żyje w niewiedzy.
      JTy już wiesz, więc WYWAL GO!! tego kogoś, weź się w garść, za siebie i zacznij
      żyć swoim życiem.Inaczej na starość, trzymając wnuki na kolanach, co im
      powiesz? obudzisz się z pustką i świadomością, ze życie żyło obok Ciebie.Chyba
      nie chcesz tego,prawda?
      No,już do roboty:)
      Pozdrawiam
      M.

      • fobik Re: Obled 04.11.04, 22:26
        Obudzilam sie po 5 latach z jakiegos sennego koszmaru...przeraza mnie to, co
        zrobilam ze swoim zyciem...jak to teraz odkrecic? NIE WIEM. za pozno...i
        dlatego wariuje, bo sie z tym nie godze...zabilabym sie, ale mimio wsyztsko
        chche zyc...jutro ide do lekarza, moze chemia mi pomoze uspokoic mysli...
        pzdr
        • annadiana Re: Obled 04.11.04, 22:30
          Podobno lepiej późno niż wcale

          Pozdrawiam i życzę skuteczności w leczeniu

          :)
        • jureker Re: Obled 04.11.04, 22:46
          Nie ma nic do odkręcania, nic nie utraciłaś, chcesz czy nie chcesz i tak żyjesz pełnią zycia. Na nic nie jest za późno. To tak " w ogóle". A próby dostosowania się to insza inszość. To też prawdziwe życie.
        • aneta10ta Re: Obled 04.11.04, 22:49
          Nie myślałabym tyle o odkręcaniu, co budowaniu na nowo według własnego projektu.
        • gracjanka Re: Obled 04.11.04, 22:53
          Kazdy jest kowalem swojego losu
          Co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr.

          Trzeba zyc i walczyc nie mozna sie poddac,bylo minelo na pewno tego nie
          zmienisz duzo ludzi tez by chcialo cos polepszyc zmienic w swojej
          przeszlosci,ja nie wierze ze wszystko bylo do bani na pewno masz na swoim
          koncie jakies sukcesy tylko sobie przypomnij.A to ze walczysz ze swoja choroba
          to tez sukces i glowka do gory bedzie dobrze.Pozd.
          • fobik Re: Obled 04.11.04, 22:59
            tak, moim jedynym sukcesem jest to, ze jeszcze zyje...nie wiem, czy to sukces...
            pzdr
            • kamila551 Re: Obled 04.11.04, 23:06
              ze umiesz zyc,bo w to wierze,probujesz lapac sie wszystkiego co mozliwe szukasz
              pomocy to jest cos,niepoddajesz sie i to jest ok.Walczmy fobiczko za nas nikt
              zycia nie przezyje.Poddac sie to dopiero fiasko powiedz sobie ze dasz rade,no
              wiem mozna se gadac,ale to jest wykonalne uwierz w siebie!!!! POZDRAWIAM
            • aneta10ta Re: Obled 04.11.04, 23:10
              Nawet bardzo duży!
            • kamila551 Re: Obled 04.11.04, 23:15
              Gracjanka -kamila
              Nie umiem pisac pod dwa nickami,odpisuje ci caly czas ja czyli Kamila,to tak
              dla sprostowania.
            • neoral Re: Obled 05.11.04, 18:37
              pewnie ze sukces,
              jak juz wiesz ze nie zyjesz dla siebie,
              to teraz CHWYTAJ BYKA ZA ROGI
              i zacznij nim krecic,
              byle zaczac krecic, potem juz idzie
              i jaka to frajda!
              tylko smialo, bez wahania!!
        • againn Re: Obled 05.11.04, 07:15
          fobik napisała:...moze chemia mi pomoze uspokoic mysli.
          Czasami dobra rada, dobre słowo nie wystarczy i wówczas w obwodzie pozostaje ta chemia.
        • mikajanka Re: Obled 05.11.04, 08:21
          fobik napisała:

          > Obudzilam sie po 5 latach z jakiegos sennego koszmaru...przeraza mnie to, co
          > zrobilam ze swoim zyciem...jak to teraz odkrecic? NIE WIEM. za pozno...i
          > dlatego wariuje, bo sie z tym nie godze...zabilabym sie, ale mimio wsyztsko
          > chche zyc...jutro ide do lekarza, moze chemia mi pomoze uspokoic mysli...
          > pzdr

          To forum to ciche wołanie o pomoc; nie chcesz się zabić, dobrze wiesz, że to
          nie jest wyjście z sytuacji. sygnalizujesz, że coś dzieje się z tobą źle, bo
          chcesz życ i cieszyć się nim. Na zmianę nigdy nie jest za póxno, najwazniejsze
          to nie bac się zmiany, gorzej raczej byc nie może, a jesli masz szanse poprawić
          swoje zycie, czemu z niej nie skorzystac? po co na przekór wszystkim się
          umartwiac.Nie, walcz z tym!!!.Z każdym dniem od nowa. zobaczysz, że przyjdzie
          taki ranek, kiedy stwierdzisz, ze wygrałaś i nie musisz juz walczyc.
          Walcz o siebie.
          Powodzenia.
          M.

    • mskaiq Re: Obled 05.11.04, 13:56
      Walcz o Siebie fobiku. Masz racje ze to wszystko co sie dzieje w Tobie to nie
      Ty. Ty masz w Sobie milosc, radosc, to cos odbiera Ci te rzeczy, sieje strach,
      zlosc, bezsens. Dlatego nie mozesz tego zniesc. Mozesz to pokonac, ale trzeba
      odrzucac to zle. Trzeba sie cieszyc nawet wtedy kiedy nie masz na to ochoty, w
      ten sposob wyrzucasz to zle, trzeba szukac radosci we wszystkim wtedy zaczniesz
      powoli kontrolowac Siebie. To co czujesz jest przeciwko Tobie, wtedy kiedy jest
      w Tobie jest milosc radoswc i sens to Ty. Wtedy kiedy tego nie ma to nie Ty.
      Zeby to pookonac musisz codziennie robic spacery albo cwiczyc cokolwiek to
      bardzo pomaga odzyskiwac kontrole nad soba.
      Mozna to pokonac i zrobisz, musisz w to wierzyc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • ja-sarenka Re: Obled 05.11.04, 18:29
        przeczytałam fobiku Twój post:).Patrze z innej perspektywy...Moje zycie-praca-
        domi na odwrót.Tak jedną półkulą chciałabym życ tak ciakawie, mieć tyle
        myśli,...takie..szaleństwo...a tu...NUDA.NORMALNOŚĆ:((
        • gniadykon Nudzisz się? Zacznij latać po okolicy na golasa 05.11.04, 21:49
          z miotłą w ręku. Twoje życie nabierze rumieńców, będziesz sławna...
      • aneta10ta ? 05.11.04, 21:26
        Jak wygląda żywa koala? Widziałam jedynie fotki.
        Aneta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja