jakiespaskudztwo 17.11.04, 08:18 wymuszona (czasem po prostu przez okoliczności)aktywnością ma zdecydowanie lecznicze skutki. Mysle, ze dobrą technika jest zaczynanie od rzeczy małych, które sa możliwe do zrobienia na początek. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
100krotki Re: Nawiazując do mskaiqa: przerwanie marazmu 17.11.04, 08:51 jakiespaskudztwo napisał: > wymuszona (czasem po prostu przez okoliczności)aktywnością ma zdecydowanie lecz > nicze skutki. Mysle, ze dobrą technika jest zaczynanie od rzeczy małych, które > sa możliwe do zrobienia na początek. moje doświadczenie ja już nie miałam siły walczyć ze swoją depresją leki i lekarze nie pomagały i wtedy.... jedno zdanie dziecka... i wtedy.... wymuszona okolicznościami konieczność zrobienia czegoś małego ...dla dobra tegoż dziecka w przyszłosci a wyrażona konkretnie czymś tak malutkim a co już resztkami sił byłam w stanie wykonać to już był stan na "biosa" jak go nazwałam ostatni żywy element w "padniętym" kompie ale było to tak ciężkie, że jak to się mówi? wrogowi nie życzę, ale teraz po latach, po kilku takich życiach na "biosie" .... niektórym wrogom by dobrze zrobiło choć raz to przeżyć człowiek potem jest już inny bo jak z nikąd już nie ma wsparcia to ten "bios" sam z siebie woła do Boga -daj mi choć odrobinę siły, bo akumulatorek "biosa" za chwilę też padnie Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Nawiazując do mskaiqa: przerwanie marazmu 17.11.04, 14:16 Czasem bardzo mala sprawa, potrafi obudzic sile ktora jest w nas. Mamy jej bardzo wiele, ta sila jest milosc. Problem polega na tym ze nie wierzymy w jej istnienie. Szukamy rozwiazania w lekarstwach ktore maja naprawic to co systematycznie niszczymy albo czego nie dostrzegamy. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
100krotki Re: Nawiazując do mskaiqa: przerwanie marazmu 17.11.04, 15:44 mskaiq napisał: > Czasem bardzo mala sprawa, potrafi obudzic sile ktora jest w nas. Mamy jej > bardzo wiele, ta sila jest milosc. Święta Prawda mi wystarczyło jedno zdanie mojej córki zdanie, które świadczyło o jej wielkiej miłości i bezradności i tego jej zdania NIGDY nie zapomnę, bo ono cały czas kiedy trzeba dodaje mi sił potem przyszły inne dobre słowa od innych ludzi, którzy umieli kochać i tak powolutku, nie spieszac się , zobaczyłam któregoś dnia w lustrze, że patrzy na mnie ktoś kto mnie kocha też :) potem to już było dużo łatwiej, jakby z górki na pazurki :) no i mam jeszcze do przerobienia wiele pracy nad sobą lecz teraz to już raczej przyjemność ta "praca" bo to tak jakby ciekawa podróż dookoła świata, choć nie w klasie lux ale mi podobni też nie wędrują klasą lux :) Odpowiedz Link Zgłoś