grzegorz961
18.11.04, 14:18
mam problemy ze snem, poza tym czuje sie w zasadzie dobrze. tlo jest
depresyjne, wszystko na to rzekomo wskazuje (zaczelo sie po ostrym kryzysie
kiedys). bralem rozne rzeczy, ostatnio efectin, ktory troche pomogl i juz
mialem nadzieje ze to jest to, ze wreszcie na prosta. mija 2 miesiac i w
zasadzie robi sie gorzej. spie nawet 8 godzin i wstaje niewyspany, odczuwam
caly czas lekkie przymulenie, nawet jak spie dobrze. pomijam koszty, lek jest
drogi, znow wizyte u lekarza itd. nie wiem czy jest sens sie meczyc czy
odstawic to gowno i dac se spokoj. probowalem kilku lekow i juz wole co
jakis czas wziac lorafen chyba. pytanie jest czy lek moze dzialac slabiej
okresowo, czy nie? jak to jest, macie doswiadczenia? podkreslam ze ja mam
dobry nastroj, cierpie tylko na zaburzenia snu (niewysypianie sie co jakis
czas, ale trrwa to dlugo)).