sorrowm Re: co dzisiaj bedziecie robic?? 20.11.04, 13:45 ale to najgorsze co mozna robic;) aha pytanie bylo zadane na poważnie:D Odpowiedz Link Zgłoś
gilraena Re: co dzisiaj bedziecie robic?? 20.11.04, 14:38 hmmm....noo wlasnie sprzatnelam troche w domu. walnelam jakies maseczki na twarz i takie tam, poprasuje, zagram w 1000, skoncze czytac ksiazke. a wieczorem ide na koncert mimo, ze sie jak cholera boje tego piekielnego tlumu. reke trzymam na xanaxie ale obiecalam sobie, ze nie wezme....od 2 tyg jezdze do pracy bez tego swinstwa !! Odpowiedz Link Zgłoś
uri_ja Re: co dzisiaj bedziecie robic?? 20.11.04, 15:00 ja już kiedyś pisałam,że dla mnie lenić się oznacza:robić rzeczy które sprawiają przyjemność, a na które nie mam czasu w tygodniu... Odpowiedz Link Zgłoś
sorrowm Re: co dzisiaj bedziecie robic?? 20.11.04, 19:13 a no to rozumiem:) Ja wyszlam dzisiaj tylko do sklepu nawet bez wiekszych nerwow, troche gralam, tv ogladalam i staralam sie caly czas cos robic zeby pozbyc sie "natretnych mysli" ale i tak caly czas byly ze mną:( Czuje sie dzisiaj wyjatkowo samotna:(...alez to żlosne;) wiem wiem Odpowiedz Link Zgłoś
sorrowm jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadzają to 20.11.04, 19:43 niech pisze.... Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxnonamexxxx Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 20:16 myśli dopiero będą mi rozsadzać łeb jak polegnę na Francji, tymczasem pójdę po browar Odpowiedz Link Zgłoś
sorrowm Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 20:39 ja tyz browara bede sączyc. Clono cos mi jednak narazie nie pomaga. Tak sobie mysle ze inni teraz np dobrze sie bawia ze znajomymi nawet im do glowy nie przychodzi mysl o samobojstwie, psychologach, psychotropach. Budzą sie i nie dręczą ich mysli, żyją normalnie, nie wiedza nawet co sie np dzieje z drugim czlowiekiem ktory moze wlasnie mysli o samobojstwie ,ze juz nie ma sil, czuje sie bezsilny, ta sytuacja go przerasta. Ile trzeba sie nameczyc zeby przetrwac kazdy dzien i nie poddac sie ...to naprawde trudne Odpowiedz Link Zgłoś
frankl44 Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 21:01 I dlatego też namawiam Cię z całych sił, abyś nie chowała się w 4 ścianach swojego pokoju, lecz wyjrzała na świat. Może tam spotkasz ludzi, którzy Cię zauważą i Ci pomogą. Nie jest to wcale proste, ale zdecydowanie lepsze niż unikanie jakiegokolwiek kontaktu z otoczeniem. Pozdrawiam Cię serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxnonamexxxx Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 21:07 żabojady wygrywały 25:23 a skończyło się 25:26 i ch.. bombki strzelił Chciałem jeszcze zauważyć, że chowanie się przed otoczeniem ma tę zaletę, że otoczenie unika nas Odpowiedz Link Zgłoś
frankl44 Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 21:16 Mały hazardzik ? Czyż to nie początki kolejnego uzależnienia? Niestety tak czasem bywa, że może znaleźć się jakaś jedna wyjątkowo upierdliwa osoba, która zamiast unikać, zatruwa życie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
sorrowm Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 21:35 hehe kiedys unikalam ludzi ale ktos "natretnie" wyciagal mnie z domu no i przezywciezyl moj starch tyle ze teraz brakuje mi tego wspolnego wychodzenia;) ale chodzi mi o takie sytuacje kiedy wsrod grupki ludzi przebywa osoba ktora wydaje sie byc normalna a kiedy jest sama to lęki, mysli zabijają ja powoli. Odpowiedz Link Zgłoś
frankl44 Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 21:43 Dlatego nikt nie powinien być sam. A szczególnie w czasie świąt. Jeśli tylko masz taką możliwość, wybierz sie do rodziny lub znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
sorrowm Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 21:55 ale ja mieszkam z rodziną tylko chyba mam taką obsesje ta punkcie samotnosci po prostu mysle ze nie mam nikogo ze juz nikt nigdy do mnie nie przyjdzie itp to mnie doprowadza do szaleństwa. Mysle o tym co bedzie w sylwestra wmawiam sobie ze to noc jak kazda inna...chyba przesiedze w domu bo niestety nigdzie chyba nie pojde wiem ze to zalosne ale tak wyglada narazie moja sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
frankl44 Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 22:00 Mnóstwo osób spędzi Sylwestra w domowych pieleszach. Zresztą nie jest chyba najwazniejsze gdzie, ale jak, czyli w jakim nastroju. Samotnego Sylwestra równiez można spędzić ciekawie. Wystarczy zaplanować sobie na tę noc coś co zawsze nas pociągało, ale nigdy nie mieliśmy na to czasu. Satysfakcja zagwarantowana. Odpowiedz Link Zgłoś
sorrowm Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 22:19 ale ja mma fioła na punkcie samotnosci dlatego to mnie przeraza. Kazdy dzien spedzony samotnie to dla mnie koszmar a z drugiej strony boje sie ludzi ehh jakie to zamotane;) Musze zmienic swoje myslenie ze sama tez sobie poradze... tylko ze brakuje mi przyjaciela. Chcialabym zeby cos tak mnie pochlonelo ze zapomnialabym o tej samotnosci, zajmuje sie roznymi rzeczami ale te mysli są caly czas wokol mnie, nie dają mi normalnie życ... Odpowiedz Link Zgłoś
frankl44 Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 22:29 W takim razie rozglądnij się za przyjacielem :) Odpowiedz Link Zgłoś
sorrowm Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 22:35 tzn mam przyjaciela tylko z pewnych powodow...a zreszta niewazne:) Po takim dniu kiedy jestem sama po prostu mam dola i pisze rozne rzeczy;) moze dla niektorych bez sensowne ale ja sama siebie nie rozumiem i nie panuje nad sobą;) Nie lubie sie budzic wole zasypiac... Odpowiedz Link Zgłoś
frankl44 Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 22:43 Niestety samymi marzeniami nie da się zastąpić rzeczywistości. A przyjaciel jest od tego, aby w chwilach gorszego samopoczucia zwrócić się do niego. Jeden SMS, telefon czy krótkie spotkanie mogą zdziałać cuda. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxnonamexxxx Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 20.11.04, 23:17 frankl44 napisała: "Mały hazardzik ? Czyż to nie początki kolejnego uzależnienia? Niestety tak czasem bywa, że może znaleźć się jakaś jedna wyjątkowo upierdliwa osoba, która zamiast unikać, zatruwa życie. :)" Początki mam dawno za sobą. Jedni biorą prochy, żeby zagłuszyć wroniaste myśli, nie stępieć emocjonalnie, inni kombinują inaczej. Hazard to moja profilaktyka i terapia stanów okołodepresyjnch. Co prawda problemu pojawieniania się losowo opcji "bankrut" powodującej nawroty fatalnego samopoczucia jeszcze nie rozwiązałem no ale pracuję nad tym. Ot paradoks, dzisiaj od rana z niecierpliwością czekam na pojawienie się upierdliwej osoby, a ona mimo monitów, próśb nie chce się pojawić. Wyjątkowo jestem bardzo niepocieszony, że mnie unika. A w temacie: jeśli ktoś cierpi na dojmujący brak drugiej osoby czując się jako ten odtrącony psiak, to powinien próbować zaradzić temu dając ludziom szansę dostrzeżenia siebie. Jeśli trudno się przełamać żeby tak z marszu póść miedzy ludzie, to można spróbować znaleźć chociażby na czacie jakąś przyjazną miłą i rozmumną osobę, nie jest to takie trudne, przynajmniej z moich doświadczeń tak wynika. Chociaż tylko via net, szczera i długa rozmowa może podnieść morale człowiekowi. No i istnieje szansa że dokończy się ją w realu. Safin poległ i to nie jest dobra wiadomość chociaż mocno brana pod uwagę w kalkulacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
sorrowm nagly dół nie bez powodu 21.11.04, 00:01 poczucie winy, kara taka jak zawsze no i samotnosc teraz na zawsze bo znowu cos schrzanilam...za bardzo zalezalo...boje sie tych mysli kiedy sie jutro obudze...bezsilnosc a chcialoby sie uszczesliwic caly swiat...i tylko czekac... na to co jest zawsze...oto nadzieji kres Odpowiedz Link Zgłoś
frankl44 Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 21.11.04, 12:00 Internet to tylko jedna z opcji spędzania wolnego czasu, a nie substytut życia, Iksiku. Powinieneś dać szansę ludziom w realu na lepsze poznanie Ciebie. Dziś wieczorem możemy dłużej porozmawiać na ten temat(w necie),oczywiście jeśli będziesz mieć na to ochotę. Pozdrawiam, franek Odpowiedz Link Zgłoś
mersault Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 21.11.04, 01:32 >Kazdy dzien > spedzony samotnie to dla mnie koszmar a z drugiej strony boje sie ludzi ehh > jakie to zamotane;) neodave.civ.pl/bpd/ Odpowiedz Link Zgłoś
belpo Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 21.11.04, 02:26 > ale ja mma fioła na punkcie samotnosci dlatego to mnie przeraza. Kazdy dzien > spedzony samotnie to dla mnie koszmar a z drugiej strony boje sie ludzi ehh > jakie to zamotane;) skad ja to znam.. Odpowiedz Link Zgłoś
sorrowm Re: jak komus sie "nudzi" i myśli mu łeb rozsadza 21.11.04, 12:07 to o mnie nie wiedzialam ze jest na to takie wytlumaczenie. Wlasnie stracilam mojego jedynego przyjaciela to tak jakby zawalil sie swiat jakbym nikogo wiecej nie miala poza nim a teraz ...znikl...przerażające ale jak sobie z tym radzic?? prosze jesli ktos cierpi na to niech napisze jak sobie z tym radzic Odpowiedz Link Zgłoś
sorrowm do mersault 21.11.04, 12:30 bardzo dziekuje za tego linka...czytam o BPD i jestem przerazona... bo to o mnie:((( Odpowiedz Link Zgłoś