?

22.11.04, 19:46
„Róża”
Skoro mam wszystko, czego czlowiek moze pragnac
Mam ja, natchnienie poetów, ją ktora serca rozgrzewa
Mam ją, która czasem dech w piersiach odbiera
Choć ją mam dlaczego budze się nieszczęśliwy
Czase myśle że życie jest jak kartka zalana czarnym atramentem
i nie ma szans na żaden prześwit
Czysz nie powinna dodawać mi sił w chwilach zwątpienia
Wiem że Kocham i jestem Kochany, lecz wiem że
czerń atramentu potrafi przykryć wszystko
Nawet najśilniejsze uczucia.
    • uri_ja Re: ? 22.11.04, 20:00
      mari150 napisał:

      > „Róża”
      > Skoro mam wszystko, czego czlowiek moze pragnac
      > Mam ja, (tu nie powinno być przecinka) natchnienie poetów, ją ktora serca
      rozgrzewa
      > Mam ją, która czasem dech w piersiach odbiera
      nie zamknąłeś...
      > Choć ją mam dlaczego budze się nieszczęśliwy a tu zacząłeś antytezę bez
      otwarcia, nie klei się
      > Czase myśle że życie jest jak kartka zalana czarnym atramentem
      > i nie ma szans na żaden prześwit
      > Czysz ("czyż" złoto) nie powinna dodawać mi sił w chwilach zwątpienia (kto
      co? ma ci dodawać, ona czy kartka)
      > Wiem że Kocham i jestem Kochany, lecz wiem że
      > czerń atramentu potrafi przykryć wszystko
      > Nawet najśilniejsze uczucia.

      lepszy od tamtych, ale jeszcze nie to. Pozdrawiam. Pisz dalej.
      • aneta10ta Re: ? 22.11.04, 20:09
        uri_ja napisała:

        > mari150 napisał:
        >
        > > „Róża”
        [...]
        > > Nawet najśilniejsze uczucia.

        > Pisz dalej.
        Po co i dlaczego tu?

        Pozdrawiam
        Aneta
        • uri_ja Re: ? 22.11.04, 20:11
          po to, że lepiej pisać , malować, śpiewać, nawet jesli nie osiagnie sie
          mistrzostwa swiata, niz gryźć poduszki...dlaczego tutaj? uznam za pytanie
          retoryczne.Pozdrawiam.
          • aneta10ta Re: ? 22.11.04, 20:55
            W przypadku wierszoklectwa ilość nie przechodzi w jakość. Sprawdziłam na sobie.
            Liryczne słowo jako terapia bardziej szkodzi niż pomaga. Upatrzyłam sobie
            pewien Forum dla poetów amatorów, aby tam wylać ból złamanego serca. Wklepałam
            wielkiej urody erotyk, a użytkownicy tegoż mi zasugerowali, abym nie zaśmiecała
            ich Forumu. Posiadając już jedną łzawość w duszy, dorobiłam się drugiej.
            Pozdrawiam
            Aneta
    • 100krotki Re: ? 22.11.04, 20:11
      "Zatem dlaczego jestem nie jestem szczęśliwy?
      Czyżby moje oczy były zamknięte,
      usta pełne goryczy,
      dłonie leniwe,
      nogi zesztywniałe,
      a serce zimne?
      Czyżbym nie wiedział,
      że zostałem stworzony do radości?"
      • uri_ja Re: ? 22.11.04, 20:12
        łot?
      • frankl44 Re: ? 22.11.04, 21:09
        Piękny, tylko bardzo smutny. Podobnie jak sam Stokrotek na pustyni.....
        • 100krotki Re: ? 22.11.04, 21:20
          frankl44 napisała:

          > Piękny, tylko bardzo smutny. Podobnie jak sam Stokrotek na pustyni.....

          ale ten krótki fragment przeczytany po raz pierwszy przeze mnie 24 grudnia 2002
          stał się punktem przełomowym w moim życiu :)
          niecałe dwa miesiące po przeczytaniu już całej książeczki "Słoneczne promyki
          radości" (prezent pod choinkę) weszłam po raz pierwszy na forum i....zaczęłam
          najpierw czytać,a krótko potem odważyłam się napisać swój pierwszy post.

          i po paru jeszcze miesiącach otrzymałam pierwszą kartkę z życzeniami , na
          której była stokrotka która wyrosła na pustyni ( a raczej na ziemi spękanej od
          braku wody)

          frank144
          przecież to nie byłeś chyba Ty?
          to niemożliwe, abyś to Ty przysłał mi tą "stokrotkę"
          ale skąd o tym wiesz?
          • frankl44 Re: ? 22.11.04, 21:32
            > frank144
            > przecież to nie byłeś chyba Ty?
            > to niemożliwe, abyś to Ty przysłał mi tą "stokrotkę"
            > ale skąd o tym wiesz?

            Nie, to nie ja :)
            Korzystałem z moich nadprzyrodzonych zdolności ( jasnowidztwo). Chyba, że
            chodzi Ci o ...... Poczekaj, jak wspominasz rok 2004 ? Tylko szczerze, proszę!


            • 100krotki Re: ? 22.11.04, 22:02
              frankl44 napisała:

              > Nie, to nie ja :)
              > Korzystałem z moich nadprzyrodzonych zdolności ( jasnowidztwo). Chyba, że
              > chodzi Ci o ...... Poczekaj, jak wspominasz rok 2004 ? Tylko szczerze,
              proszę!
              >
              >

              pomyłkowo wspomniałam inny rok
              niepomyłkowo 25.12.2001r książeczka
              luty 2002 forum

              a to "jasnowidztwo" to nie z włamów do mojej skrzynki?
              • frankl44 Re: ? 22.11.04, 22:10
                100krotki napisała:
                > a to "jasnowidztwo" to nie z włamów do mojej skrzynki?

                Jeszcze jakieś fantazje na mój temat ?
                :)
                • 100krotki Re: ? 22.11.04, 22:21
                  frankl44 napisała:

                  >
                  > Jeszcze jakieś fantazje na mój temat ?
                  > :)

                  o nieznanym nie fantazjuję :)
                  ale liczba 144 przy rwoim niku to już moje fantazje matematyczne jak
                  najbardziej wywołuje :)
                  np
                  tego typu, że jest to 12x12 lub inaczej 12 do kwadratu lub inaczej pierwiastek
                  kwadratowy z liczby 144
                  a na imię frank też mam fantazję o śpiewaniu jak sinatra albo moim koledze
                  franku albo o asyżu tym od franka
                  coś pomyliłam w swoich fantazjach?
                  • frankl44 Re: ? 22.11.04, 22:32
                    "Kwiatki świętego Franciszka z Asyżu"

                    Opis: Wchodzimy w wiosenne zaranie naszej kultury, pełne niewinności i
                    czystości rzeczy niewymownych. Wieki stare przeżywają tu swoje 'sielskie
                    anielskie' dzieciństwo. Karty te czynią wrażenie ogrodu pełnego pobożnych woni
                    lilij i płomiennych zachwytów róż upajających. Kwiaty to dusze ludzi. Jedyną
                    ich wonią jest miłość.


                    I jak oceniasz swoje skojarzenia ?
    • xxxxnonamexxxx no całkiem całkiem 22.11.04, 21:27
      nie rozbierzesz ani różniczką, dlatego na poezji trudno się pozanać ale jak na
      mój gust to wcale nie najgorszy wiersz
      • 100krotki Re: no całkiem całkiem 22.11.04, 21:40
        xxxxnonamexxxx napisał:

        > nie rozbierzesz ani różniczką, dlatego na poezji trudno się pozanać ale jak
        na
        > mój gust to wcale nie najgorszy wiersz

        ale ta kartka zalana czarnym atramentem to symbolika depresji wylanej na papier?
        a jak depresja mija to z tej kartki zrobić kulkę i rzucić do kosza
        ale tak aby z tego kosza . kosz opróżnić i o jedną kartkę depresji mniej
        to o to chodziło z tym atramentem?
        że papier (klawiatura) jest cierpliwszy niż jakikolwiek czytelnik?
        plama i już
        plama goni plamę
        kartki już niet
        depresji toże
        a Róża cała w płatkach pąsowych ze....
    • mari150 dziękuje za wasze oceny!!!!! 22.11.04, 21:39
      Nasze oceny świadczą o nas samych. Jeszcze raz dziekuje za wasze
      • xxxxnonamexxxx Re: dziękuje za wasze oceny!!!!! 22.11.04, 21:47
        bywa też, że świadczą o przedmiocie oceny
        • mari150 Masz rację. 22.11.04, 21:58
          Przepraszam , racja. Nasze oceny nie tylko świadczą o ocenianym, lecz częściowo
          także o nas samych.
          • xxxxnonamexxxx Re: Masz rację. 22.11.04, 22:00
            zgadzam się!
            • 100krotki Re: Masz rację. 22.11.04, 22:09
              xxxxnonamexxxx napisał:

              > zgadzam się!

              ja raczej ujęłabym odrotnie
              oceny wygłoszone o czymś, o kimś, świadczą BARDZIEJ o nas samych niż o
              ocenianym "przedmiocie"
              dlaczego?
              bo bez względu na to jak my "przedmiot" ocenimy to on (ten przedmiot" w niczym
              nie ulega zmianie pod wpływem naszej oceny
              jaki był przed oceną taki sam jest i po ocenie
              chyba, że....
              ale te kropki za że oznaczają, że my możemy WPŁYWAĆ nie swoją oceną, ale
              REAKCJĄ na naszą ocenę, a potem...akcja-reakcja-akcja-.....itd.
              aż....powstanie...
              no właśnie!
              o co chodzi co ma powstać pod wpływem naszej oceny?
              • xxxxnonamexxxx Re: Masz rację. 22.11.04, 22:27
                powołałbym się na autorytet Kanta w tej materii ale boję się, że dyżurny
                filozof forum czuwa i mógłby złośliwie wyciągnąć mi z życiorysu to i owo
                • 100krotki Re: Masz rację. 22.11.04, 22:34
                  xxxxnonamexxxx napisał:

                  > powołałbym się na autorytet Kanta w tej materii ale boję się, że dyżurny
                  > filozof forum czuwa i mógłby złośliwie wyciągnąć mi z życiorysu to i owo

                  ale nawet najwięksi filozofowie razem wzięci nie wiedzą o życiu więcej niż
                  jedna 100krotka :)
                  własciwie mogłabym już "odejść" i nie mam tak naprawdę niewiele do zrobienia w
                  życiu oprócz tego, że mam ochotę wreszcie się nim cieszyć :)))))))))))
                  • xxxxnonamexxxx Re: Masz rację. 22.11.04, 22:49
                    czyż nie warto było przejść przez wszsytkie cierpienia i niedogodności losu,
                    żeby osiągnąć tego świadomość i tę gotowość i czy jest inna droga żeby móc
                    docenić piekno i kruchość stokrotki?
    • mskaiq Re: ? 23.11.04, 13:15
      Nigdy nie docenisz piekna przez cierpienie, nauczysz sie strachu i
      beznadziejnosci. Kruchosc stokrotki docenisz tylko wtedy kiedy bedziesz umial
      kochac i nie bal sie tego.
      Serdeczne pozdrowienia.

Pełna wersja