jakos mi lepiej...

23.11.04, 22:46
wszystko traktuje normalnie. Napisze jak mi sie pogorszy..a moze juz zawsze
tak bedzie.
    • ks_j Re: jakos mi lepiej... 23.11.04, 23:57
      sorrowm napisała:

      > wszystko traktuje normalnie. Napisze jak mi sie pogorszy..a moze juz zawsze
      > tak bedzie.


      mi tez, ciesze sie ze wrocilas do normy.powodzenia.
      • sorrowm Re: jakos mi lepiej... 23.11.04, 23:58
        > mi tez, ciesze sie ze wrocilas do normy.powodzenia.

        a od kiedy Ci lepiej?
        • ks_j Re: jakos mi lepiej... 24.11.04, 17:55

          to wplyw sugesti, ze jednak te leki pomagaja.
          • 100krotki Re: jakos mi lepiej... 24.11.04, 17:57
            ks_j napisała:

            >
            > to wplyw sugesti, ze jednak te leki pomagaja.

            niekoniecznie tylko to, ale autosugestia ma duże pole manewru...może
            doprowadzić też do lekomanii
            • sorrowm Re: jakos mi lepiej... 24.11.04, 18:37
              możliwe ze to wplyw leku..nie wiem. Czasami mam tak ze czuje sie lepiej ale
              nagle pozniej wszystko wraca:( ale narazie jest dobrze. Chce se kupic zwierzaka
              bedzie pomagal mi na doly;) co o tym myslicie?
              • 100krotki Re: jakos mi lepiej... 24.11.04, 18:39
                sorrowm napisała:

                > możliwe ze to wplyw leku..nie wiem. Czasami mam tak ze czuje sie lepiej ale
                > nagle pozniej wszystko wraca:( ale narazie jest dobrze. Chce se kupic
                zwierzaka
                >
                > bedzie pomagal mi na doly;) co o tym myslicie?

                bardzo dobry pomysł, ale...
                kup sobie takiego zwierzaka, który nie bedzie cię dołował w złą pogodę czy inne
                nieprzewidziane okoliczności
    • carlabruni Re: jakos mi lepiej... 24.11.04, 18:49
      skąd to nastawienie,że Ci się pogorszy? nie musi tak wcale być.bedziesz się
      czół gorzej, gdy będziesz miał jakieś problemy, ale to nie oznacza, żeto będzie
      nawrót depresji. pozdrawiam.
      • sorrowm Re: jakos mi lepiej... 24.11.04, 19:05
        do 100krotki: to bedzie jakis gryzoń i chyba nie bedzie mnie dolowal boje sie
        ze to on nabawi sie jakiejs nerwicy przy mnie;)

        carlabruni napisała:
        > skąd to nastawienie,że Ci się pogorszy? nie musi tak wcale być.bedziesz się
        > czół gorzej, gdy będziesz miał jakieś problemy, ale to nie oznacza, żeto
        będzie nawrót depresji. pozdrawiam

        racja tylko ze czasami byle "glupota" potrafi nmie wprowadzic w taki stan
        ze...no moze i macie pojecie jaki;)
        Fizycznie czuje sie lepiej to tez moze miec wplyw na to ze jestem jakas
        spokojniejsza.
        Pozdr
        • 100krotki Re: jakos mi lepiej... 24.11.04, 20:02
          sorrowm napisała:

          > do 100krotki: to bedzie jakis gryzoń i chyba nie bedzie mnie dolowal boje sie
          > ze to on nabawi sie jakiejs nerwicy przy mnie;)
          >

          u mnie w domu też był gryzoń
          świnka morska
          syn się zaopiekował, po wyrażeniu mojej zgody, aby przejąć tą Alfinkę od
          kolegi, bo jego mama dostała na nią uczulenia.
          kochane stworzenie było!
          i wcale nie kłopotliwe nawet w "smutne dni"
          i w szczęśliwosci żyła u nas razem z nami przez 10 prawie lat

          polecam
          • sorrowm Re: jakos mi lepiej... 24.11.04, 20:07
            ja chcem szczurka albo myszke:) Zresztą juz od dawna Tylko klatke musze se
            załatwić.
            • 100krotki Re: jakos mi lepiej... 24.11.04, 20:15
              sorrowm napisała:

              > ja chcem szczurka albo myszke:) Zresztą juz od dawna Tylko klatke musze se
              > załatwić.

              może być i myszka
              ja już na FA opowiadałam ja w tym roku jedna myszka (czarna w białe plamki,
              albo odwrotnie-biała w czarne plamki) wybrała sobie miejsce koło mojego kasza
              na smieci pod zlewozmywakiem.
              a ja litosciwa się okazałam już po pierwszej nieudanej zresztą próbie złapania
              (ZAMORDOWANIA0 jej przez pułapkę na myszy i...zaczęłam ją dokarmiać nie
              rozpieszczajac zbytnio.
              chyba w końcu poczuła się tak bezpiecznie, że opusciła kryjówkę po kilku
              tygodniach i dzieciarnia ją zgarnęła z powrotem z korytarza.
              nie znam jej dalszych losów
              choć domyślam się....najgorszego
              a ja już zdązyłam polubić jej 'tajne' towarzystwo i jeszcze gdy wrzucam coś to
              kosza, to ją czułym sentymentem wspominam.
              ale szczurek?
              gdyby nie ten goły ogonek...brrr
              • aneta10ta Re: jakos mi lepiej... 24.11.04, 20:17
                Może kokardka jakaś?
                • 100krotki Re: jakos mi lepiej... 24.11.04, 20:21
                  aneta10ta napisała:

                  > Może kokardka jakaś?

                  albo zielony listek
                  albo znaczek 100krotki :)
                  • aneta10ta Re: jakos mi lepiej... 24.11.04, 20:26
                    koniczynka z loterii Lotto
                    • 100krotki Re: jakos mi lepiej... 24.11.04, 21:06
                      aneta10ta napisała:

                      > koniczynka z loterii Lotto

                      może być :)

                      kto pierwszy ją otrzymuje?
                      • 100krotki Re:chwileczkę.... 24.11.04, 21:11
                        a czy takiej koniczynki to nie ma PSL?
                        ja reklamować żadnej partii nie mam zamiaru

                        100krotki napisała:

                        > aneta10ta napisała:
                        >
                        > > koniczynka z loterii Lotto
                        >
                        > może być :)
                        >
                        > kto pierwszy ją otrzymuje?
                        • sorrowm Re:chwileczkę.... 24.11.04, 21:53
                          ja tam nic nie mam do tego gołego ogonka;) ale kokardka czemu nie;)
                          • 100krotki Re:chwileczkę.... 25.11.04, 07:26
                            sorrowm napisała:

                            > ja tam nic nie mam do tego gołego ogonka;) ale kokardka czemu nie;)


                            koniecznie z kokardeczką :))))))))))))))))))
                        • aneta10ta Re:chwileczkę.... 24.11.04, 23:36
                          100krotki napisała:

                          > a czy takiej koniczynki to nie ma PSL?
                          > ja reklamować żadnej partii nie mam zamiaru
                          Drobna poprawka: SLD

                          > 100krotki napisała:
                          >
                          > > aneta10ta napisała:
                          > >
                          > > > koniczynka z loterii Lotto
                          > >
                          > > może być :)
                          > >
                          > > kto pierwszy ją otrzymuje?
                          Kto raz na zawsze wyprostuje świński ogon.
                          Aneta
                          • sorrowm gorzej mi... 26.11.04, 20:13
                            nie dla tego ze sama sie w takie cos wprowadzilam bo przeciez sie nie doluje
                            ani nic:/ zajmuje sie co mi w lapy wpadnie zeby te mysli odgonic ale sie nie
                            udaje, fizycznie tez gorzej:( ...ale o szczurku nadal mysle:)
                            • uri_ja Re: gorzej mi... 26.11.04, 20:16
                              nie wiem czy Cie to pocieszy, ale mnie też.
                              • sorrowm Re: gorzej mi... 26.11.04, 21:25
                                nie pociesza mnie to...to mnie juz wkurza po prostu...mam dosc..i nienawidze
                                weekendów
                                • 100krotki Re: gorzej mi... 26.11.04, 21:37
                                  sorrowm napisała:

                                  > nie pociesza mnie to...to mnie juz wkurza po prostu...mam dosc..i nienawidze
                                  > weekendów

                                  też tak miałam
                                  słowa pocieszenia nie na wiele się zdadzą
                                  chciałabym jednak cię jakoś wspomóc
                                  ale musiałabyś się bardziej otworzyć i napisać z czym tak naprawdę jest ci źle.
                                  samej ze sobą?
                                  samej, bo ktoś ukochany nie kocha tak jak...powinien?
                                  masz problemy dznia codziennego takie egzystencjalne, ze masz być a nie masz za
                                  co być tym kim byś chciała?
                                  opowiedz
                                  bo samo napisanie-"jest mi gorzej" to za mało aby pomóc nie tylko tabletką
                                  • sorrowm Re: gorzej mi... 26.11.04, 21:45
                                    pisalam o sobie i o tym co czuje na forum juz chyba za wiele...po prostu siedze
                                    nie chce zeby dopadal mnie dol ale niestety:( mysle np o tym ze jestem sama
                                    wlasciwie to wiele ludzi sie smuci bo sa sami ale ja mysle o tym wkolko:/ mam
                                    dosc wkurzam sie za szybko, "roznosi nmie"- trudno to wyjasnic;) Wkurza mnie to
                                    ze ktos gada ze mu sie nic nie chce a ja wkolko cos musze robic nie tylko wtedy
                                    kiedy ktos mi karze, chociaz czasem brakuje mi swietego spokoju ale i wtedy
                                    kiedy sama sobie rozkazuje (bezsens? :)
                                    Chcialabym z kim wyjsc ale juz nie mam nikogo zreszta i tak pewnie bym sie nie
                                    odezwala bo..wiadomo dlaczego:/....jak ktos zrozumie co mam na mysli i mnie nie
                                    potepi to ok a jak nie to...pewnie dobije sie jeszcze bardziej
                                    • 100krotki Re: gorzej mi... 26.11.04, 21:51
                                      sorrowm napisała:

                                      > Chcialabym z kim wyjsc ale juz nie mam nikogo zreszta i tak pewnie bym sie
                                      nie
                                      > odezwala bo..wiadomo dlaczego:/....jak ktos zrozumie co mam na mysli i mnie
                                      nie
                                      >
                                      > potepi to ok a jak nie to...pewnie dobije sie jeszcze bardziej

                                      dlaczego "chciałabyś z kimś wyjść"?
                                      dlaczego nie chcesz wyjść dama se sobą i...porozglądać się wokół, ale jako
                                      obserwator?
                                      tylko OBSERWATOR
                                      wyciszaj siebie i PATRZ
                                      to trzeba poćwiczyć, ale tego można szybko się nauczyć
                                      ale jest jeden warunek
                                      trzeba wyjsć właśnie samemu, a nie z kimś

                                      a jak już wyjdziesz sama
                                      jak COŚ zobaczysz
                                      to wtedy pomyśl, komu chciałabyś o tym opowiedzieć
                                      czy ktoś taki jest?
                                      czy ktoś chciałby tego słuchać?
                                      jesli nie to...opowiedz sobie :)
                                      • sorrowm Re: gorzej mi... 27.11.04, 09:39
                                        > dlaczego "chciałabyś z kimś wyjść"?
                                        bo dusze sie w domu, w tych pieprzonych myślach, roznosi mnie chyba nie panuje
                                        nad emocjami juz.
                                        Od rana sie wkurzam na wszystkich w chacie nie umiem normlanie odpowiedziec bo
                                        caly czas ktos sie kreci wokol mnie to mnie doprowadza do szalenstwa.
                                        Z drugiej strony pzeciez nie lubie samotnosci to chyba fajnie ze w domu tyle
                                        wiary jest...nie rozumiem.
                                        Dlaczego nie chce wyjsc sama? bo ja nie lubie wychodzic, spotykac ludzi...
                                        czasem jak juz nie wytrzymuje to lece sama do lasu i mi mija.

                                        • 100krotki Re: gorzej mi... 27.11.04, 09:52
                                          sorrowm napisała:

                                          > Dlaczego nie chce wyjsc sama? bo ja nie lubie wychodzic, spotykac ludzi...
                                          > czasem jak juz nie wytrzymuje to lece sama do lasu i mi mija.
                                          >

                                          no widzisz?
                                          nie koniecznie jednak to musi być las
                                          mały parczek
                                          popatrzeć na ptaszki
                                          wziąć ze sobą okruszki chleba
                                          nawet nie wyobrażasz sobie jak "takie karmienie" nakarmi i twoją zbolałą
                                          duszyczkę :)
                                          • sorrowm Re: gorzej mi... 27.11.04, 09:57
                                            100krotka chyba za duzo prochów sie najadlas
Pełna wersja