mari150
24.11.04, 15:19
„Pozorna cisza”
Maiłem „sen” a sniła mi się cicha, spokojna farma.
W oddali było słychać szmerający słowa kołysanki strumień. Lekki wiatr
Poruszałdrzewami w sennym, monotonnym rytmie. Nawet trawa kładła się jak
by do snu. Od nacisku wiatru cichudko skrzeczały dachowe deski domu i stajni
ogień w kominku wydawał trzaski jakby senne leniwe.
Lecz spokój przerwał koń ze stajni. Przerażliwa kreatura zwierzęcia.Pysk
Zalany krwią, resztki ciała na łańcuchu, z którego prubuje się zerwać.
Połamane kopyta jego z całą złością uderzają w dechy.Mimo tego, iż
Wygląda jak by kości jego pokryte były tylko skórą, łańcuch skcheczy pod
naciskiem
, W przerażliwym chałacie naprężony jak sopranowa struna. I szał w jego
oczach
przekrwionych i drzazgi w kopytach i rany na pysku, nie mają dość siły.
Jego los jest już przesądzony, a spojżenie agonicznie puste! Tylko jeden cel,
Zerwać się. Przerażająca kreatura zwierzęci , którym kiedyś był.
Świat go nie slyszy…
Głupi ,kochany, nie wie że mnie leżącego w ciszy na łóżku w domu już nic nie
Zbudzi i świat mnie już nie usłyszy…