mazi27
24.11.04, 16:10
Z tematem lekow na depresje dopiero sie zapoznaje. Od 2 miesiecy zazywam i
najpierw przepisaywal mi jej psychsiatra do ktorego chodzilam na normalne
wizyty, a teraz od tygodnia chodze na terapie grupowa i dostaje leki od
lekarza prowadzacego. Tylko gubie sie w tym. Bo najpierw dostawalam seronil i
lerivon 30 mg i pernazyne. Seronil odstawilam bo podejrzewalam ze skutki
uboczne po nim. Wiec po 2 tygodniach dostalam lerivon 60 mg + pernazyne +
anafranil SR. Teraz od tygodnia lekarz prowadzzacy zmienil mi i biore tylko
lerivon 60 i cloranxen. Wiem ze lerivon i anafranil to antydepresanty, ale
nie wiem dlaczego dostawalm dwa jednoczesnie? A jak ma sie do tego pernazyna?
Dlaczego teraz zmiana na cloranxen? Boje sie uzaleznienia. Nie wiem czemu
maja sluzyc te zmiany. Od lekarza nie bardzo moge sie czegos dowiedziec bo
nie jest zbyt wylewny. A objawy mam caly czas takie same jak lęki, i reszta
typowa dla nerwicy depresyjnej. Nie moge zapytac lekarza o taktyke bo i tak
mam wrazenie ze dziwnie na mnie patrzy. Wlasciwie lekarz nic nie mowi tylko
ja a w efekcie nie wiem jak dlugo sie takie cos leczy, czym, czuje sie jak
wariatka ktorej nikt nie mowi nic bo i tak do iej nie dotrze.