Muszę to wreszcie wyznać....

25.11.04, 01:25
Jest taki mróz,że mnie to wqrwia.Z powodu mrozu i wqrwienia piję sobie sam.
A powinienem od paru dni pić daleko stąd i nie sam.Samochód nie odpalił,jest
apatyczny i niczym się nie interesuje.Czy to depresja kolego
xxxxxxomamyxxxxxxx?
Depresja chyba jak w mordę strzelił z butów Anety10 (tych do kopania
maluczkich)
pułkownik
    • uri_ja Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 25.11.04, 07:54
      nie to nie depresja, Tobie wali (brzydki kolokwializm, ale pasuje).
      • tylko_widz Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 25.11.04, 08:45
        uri_ja napisała:

        > nie to nie depresja, Tobie wali (brzydki kolokwializm, ale pasuje).

        A Pan tak od rana z takimi słowami? Godne podziwu.A jakie jeszcze Pan zna słowa
        z tego gatunku?
        widz Krzysztof
        • uri_ja Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 25.11.04, 18:24
          tylko_widz napisał:

          > uri_ja napisała:
          >
          > > nie to nie depresja, Tobie wali (brzydki kolokwializm, ale pasuje).
          >
          > A Pan tak od rana z takimi słowami? Godne podziwu.A jakie jeszcze Pan zna
          słowa
          >
          > z tego gatunku?
          > widz Krzysztof


          człowieku, jeszcze raz odezwiesz sie do mnie per Pan, a zaczne do Ciebie
          Paniować.urodziłam dziecko, mam męża i nie zauważyłam u siebie problemów z
          identyfikacją płci.
          • kotki2 Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 25.11.04, 18:34
            uri_ja napisała:

            nie zauważyłam u siebie problemów z
            > identyfikacją płci.

            Czy aby na pewno ?
            • uri_ja Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 25.11.04, 18:40
              :)))
            • aneta10ta Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 25.11.04, 21:13
              A gdyby nawet, to co?
              • uri_ja Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 07:53
                to nic Aneto,walnęłabym się w piersi i powiedziała: tak, chłop ze mnie. ale
                czuję się mocno zidentyfikowana ze swoją płcią od urodzenia i nie ma powodu
                robić ze mnie faceta na siłę.
                • aneta10ta Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 21:46
                  Broń Boże, nic na siłę...
          • ada.g Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 25.11.04, 23:59
            uri_ja napisała:.............
            > człowieku, jeszcze raz odezwiesz sie do mnie per Pan, a zaczne do Ciebie
            > Paniować.urodziłam dziecko, mam męża i nie zauważyłam u siebie problemów z
            > identyfikacją pł

            Co ty piękna i szczęśliwa robisz na tym forum?
            i
            odpowiedziałam sobie sama, udając się na forum Towarzyskie:-)))
          • tylko_widz Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 15:59
            uri_ja napisała:

            > tylko_widz napisał:
            >
            > > uri_ja napisała:
            > >
            > > > nie to nie depresja, Tobie wali (brzydki kolokwializm, ale pasuje).
            > >
            > > A Pan tak od rana z takimi słowami? Godne podziwu.A jakie jeszcze Pan zna
            >
            > słowa
            > >
            > > z tego gatunku?
            > > widz Krzysztof
            >
            >
            > człowieku, jeszcze raz odezwiesz sie do mnie per Pan, a zaczne do Ciebie
            > Paniować.urodziłam dziecko, mam męża i nie zauważyłam u siebie problemów z
            > identyfikacją płci.

            Proszę Pana czy Pani czy grupy Pań i Panów
            zwracając się tak do Pana biorę pod uwagę silnie zaznaczającą się w Pana
            postach tendencję do projekcji.Tylko tyle.
            widz Krzysztof
            • uri_ja Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 16:36
              wiesz co, idź się lecz...do mnie jako do grupy? i kto tu ma tendencje. uważaj
              bo zaczynasz mnie w..ć. pozdrawiam panienko.
      • o-ren_ishi Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 25.11.04, 16:35
        Skoro sie zwierzamy, to ja tez cos dopowiem:
        Mam jutro potezne kolokwium.
        Boje sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • aneta10ta Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 25.11.04, 10:33
      Oberwałeś? Nie chciałam... Moje poczucie humoru i zimowe buty mam ten sam sznyt.
      Aneta
      • neoral Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 25.11.04, 19:22
        a ja pie.. kolokwia,
        rzuciłem studia w zeszlym roku,

        włąśnie wstałem godzinę temu
        i nie wiem co robić
        i tak mi sie nic nie chce
        chyb ami to wali, zwisa, mam w dupie
        tak jak szanowny pulkownik
        tyle że ja nie piję
        • o-ren_ishi Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 01:04
          Dobre podejscie.
          Mam juz mniejsza trzesawke. Zjadlam jakies proszki (Persec czy Persenc?), cos w
          kazdym razie zjadlam (dawka zalecana 2, wzielam 4, bo w mniejszych ilosciach
          nie dzialaja na mnie te badziewia bez recepty) i juz nie poci mi sie cala dlon,
          tylko jej srodek (wewnetrzna strona znaczy sie).
          Zwierze sie, wyzwierzam:
          a) mam do przerobienia 6 dzialow kazdy po mniej wiecej 50 stron
          b) przerobilam 4,5
          c) to bedzie test
          d) nie mam sily przerabiac tego 1,5
          Na ile oceniacie moje szanse, ze zdam? Biorac pod uwage, ze ten pan oceniajacy
          to zyleta i siekiera jest (rzeznia_nr_5 to przy nim powiew letni).
          • mflaga Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 01:12
            no coz z matematycznego punktu widzenia
            4,5/6=75%
            i to trzeba przemnozyc przez wspolczynnik kosmologiczny ;))
            0<= wspolczynnik <+nieskonczonosc
            pzdr
            • o-ren_ishi Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 01:15
              Ooo... Jest niezle? <pytajaco>
              Jest niezle <samopotwierdzenie>.
              Uff <lekki wydech>.
          • o-ren_ishi Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 01:12
            Wybralam ZLY czas.
            Forum spi.
            Czas operacyjny dzialania forum _Depresja: 12 godzin
            Forum Depresja wypoczywa wlasnie...
            • ks_j Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 01:37

              obniż poprzeczkę a bedzieś zdrowsza!
              • 100krotki Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 06:46
                ks_j napisała:

                >
                > obniż poprzeczkę a bedzieś zdrowsza!

                podoba mi się to zdanie
              • aneta10ta Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 21:49
                Przeskocz, będziesz szczęśliwsza!
          • subrealism Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 03:37
            o-ren_ishi napisała:

            > Dobre podejscie.
            > Mam juz mniejsza trzesawke. Zjadlam jakies proszki (Persec czy Persenc?), cos
            w
            >
            > kazdym razie zjadlam (dawka zalecana 2, wzielam 4, bo w mniejszych ilosciach

            Bo to trza "pół lytra" do tego wydojić wtedy działa tak, że Ci się druga dłoń
            spoci i nie tylko. Pozdrawiam, współczuję, że zyjesz ... się cieszę.
            • o-ren_ishi Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 30.11.04, 13:25
              > Pozdrawiam, współczuję, że zyjesz ... się cieszę.

              Listu..Listu..! Listu mi trzeba! Czekam wciaz...

              450km = 450 smutnych mysli


              --
              To wszystko to pic, na wode fotomontaz. Pic zupelny.. Mam nadzieje, ze warto.


              • subrealism Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 30.11.04, 16:47
                Listopad, mailopad
                Grudzień...dzień
                Jeszcze tylko jeden dzień...
                ...i coś napiszę

                > 450km?

                ??? gdzie? jak? kiedy?

                > To wszystko to pic, na wode

                pić, pić ale nie wodę:)
    • uri_ja Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 16:38
      giuseppe_pulkownik napisał:

      > Jest taki mróz,że mnie to wqrwia.Z powodu mrozu i wqrwienia piję sobie sam.
      > A powinienem od paru dni pić daleko stąd i nie sam.Samochód nie odpalił,jest
      > apatyczny i niczym się nie interesuje.Czy to depresja kolego
      > xxxxxxomamyxxxxxxx?
      > Depresja chyba jak w mordę strzelił z butów Anety10 (tych do kopania
      > maluczkich)
      > pułkownik

      napisałam powyzej, że Ci wali, może wyjaśnięo co mi chodzi, bo widze, że do Was
      trzeba prosto. OD KIEDY ALKOHOL JEST DOBRYM LEKARSTWEM I NA CO?
      • ks_j Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 19:48
        uri_ja napisała:
        >że do Was
        > trzeba prosto. OD KIEDY ALKOHOL JEST DOBRYM LEKARSTWEM I NA CO?
        na depresję, znasz to:
        "Łagodniejsze formy depresji prawie nigdy nie trafiają do lekarza. Ucieczką od depresji często jest alkohol."
        • uri_ja Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 19:51
          ucieczka NIE OZNACZA LECZENIA. poza tym ucieczka w te stronę może spowodować
          ewentualnie pogłębienie sie depresji plus kilka dodatkowych problemów.Howgh.
          • ks_j Re: ucieczka 26.11.04, 20:42
            a uważasz, że ucieczka w chemie jest rozwiązaniem do przyjęcia i bez złych następstw?
            • uri_ja Re: ucieczka 26.11.04, 20:48
              nie porównuj leków do alkoholu. to troche śmieszne. choremu na serce albo raka
              tez powiesz, ze ucieka w chemię.
          • aneta10ta Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 21:54
            Podobnie rzecz się ma z psychoterapią, gdy klient spieprza, gdy pogarszy się
            jego samopoczucie.
        • xxxxnonamexxxx Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 19:52
          > uri_ja napisała:
          > OD KIEDY ALKOHOL JEST DOBRYM LEKARSTWEM I NA CO?

          Od momentu kiedy go wynaleziono. Jest dobry na wszystko.
          • uri_ja Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 19:54
            jasne...
          • aneta10ta Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 21:55
            Prawie na wszystko.
        • aneta10ta Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 21:51
          Ponadto: usypiacz, znieczulacz, dezynfektor.
          • xxxxnonamexxxx Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 26.11.04, 22:00
            nie leczy tylko alkocholizmu, wiem bo ojciec był alkocholikiem który stosował
            właśnie homeopatię w jego leczeniu, nie zdążył, zginął przez wódkę
        • giuseppe_pulkownik Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 30.11.04, 02:14
          Tylko ja akurat pisałem o depresji mego samochodu.On nie pije alkoholu ani w
          cięzkiej,ani w lekkiej postaci depresji.
          pułkownik
      • giuseppe_pulkownik Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 30.11.04, 02:09
        napisałam powyzej, że Ci wali, może wyjaśnięo co mi chodzi, bo widze, że do Was
        >
        > trzeba prosto. OD KIEDY ALKOHOL JEST DOBRYM LEKARSTWEM I NA CO?

        Taaaak.No nie wiem co to znaczy "bo ci wali".I nie jest mi wstyd z tego powodu
        wcale.
        A co do alkoholu..Gdzież to ja napisałem,że jest lekarstwem na cokolwiek?
        Czytajcie facet uwazniej,nim gębinę rozdziawicie.
        pułkownik
    • xxxxnonamexxxx może brak beznzyny? 26.11.04, 16:39
      giuseppe_pulkownik napisał:

      > Jest taki mróz,że mnie to wqrwia.Z powodu mrozu i wqrwienia piję sobie sam.
      > A powinienem od paru dni pić daleko stąd i nie sam.Samochód nie odpalił,jest
      > apatyczny i niczym się nie interesuje.Czy to depresja kolego
      > xxxxxxomamyxxxxxxx?
    • mskajq Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 30.11.04, 17:28
      giuseppe_pulkownik napisał:
      >Z powodu mrozu i wqrwienia piję sobie sam.
      egoista, mozna było nas zaprosić:-)
      • 100krotki Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 30.11.04, 18:43
        mskajq napisała:

        > giuseppe_pulkownik napisał:
        > >Z powodu mrozu i wqrwienia piję sobie sam.
        > egoista, mozna było nas zaprosić:-)

        u mnie mróz zelżał, ale wqrwienie co dzień w nowej dawce otrzymuję
        i wcale tego wqrwienia nie szukam, tak jak jego utopienia w piciu i lekach

        choć ponoć wszystko w odpowiedniej dawce jest ku naszemu pokrzepieniu
      • aneta10ta Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 30.11.04, 20:45
        mskajq napisała:

        > giuseppe_pulkownik napisał:
        > >Z powodu mrozu i wqrwienia piję sobie sam.
        > egoista, mozna było nas zaprosić:-)
        Hęęę???
        Przyjemnie, choć niezdrowo...
        Anetka
      • giuseppe_pulkownik Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 04.12.04, 02:36
        Ależ dla Australijczyka wszystko.Tak się złożyło,że dziś też niezłe trunki się
        lało do dzioba i niezmieeernie dużo tego zostało.Zatem mskaiq,nie szczyp się
        tylko bierz hulajnogę pod nogę i zasuwaj do mnie,to sobie chluśniem.
        pułkownik
        • aneta10ta Re: Muszę to wreszcie wyznać.... 04.12.04, 08:46
          giuseppe_pulkownik napisał:

          > Ależ dla Australijczyka wszystko.
          Anetka
Pełna wersja