juha_nr1
04.12.04, 20:26
Jażem wpad w depresje.Dziewczyna mnie żucila i świat sie zawalił całkiem ze
tak sie wyraze poetycko choć niejestem rzadnym poetą.Płacze i płaczę kazdy mi
muwi ze co za chłop ze mnie że menszczyzna nie płacze,że nie wypada.Ale czy
to takie łatwe niepłakać kiedy cie ktoś żuca jak psa dla byle bóraka.Jeszcze
żeby tamten choć coś sobą reprezętował.Ale on to normalne zero.Muwie
wam.Kompletnie nic nie reprezentuje i jeszcze dwie lewe rence ma do roboty.
Niewiem czy prubować ją odzyskąć czy nie i jak to zrobić.Morze błagać że bez
niej nie ma życia dla mnie bo to naprawdę prawda.Sobota jest wieczur a ja nic
nie myśle gdzieś wyskoczyć. zabawić się tylko o niej wciąsz.Naet jeść mi się
nie chce,a jagbym tamtego dorwał to hyba by fruwał po ścianach tak bym mu
wpier...spóścił z przeproszeniem.Nie chce tu kląć ale już trodno mi wszystko
znieść.Czy ktoś był w takiej sytułacji i może mi coś doradzić.Czy to mozna
jakoś wyleczyć, chodzi mi o to płakania i my slenie wkólko o jednym że aż nie
ma mowy bym się za pracę wzioł i od tygodnia to naprawdę nic nie zrobiłem.
Waldek