juha_nr1
06.12.04, 02:49
No już nie wiem, bo mnie konpletnie trzasło coś w środku bo się dowiedzialem
od tej Danki ktora sie przyaźni z moją Aśką,że ona ztym Marianem była po
prostu dziś w kościele.U nas mało ludzi mieszka i jak ktoś idzie do kościoła
z kimś to widać że sie chce pokazac,jakby z kimś byl jusz.Przecież Aśka by
najmniej ze mną nawet rozmowy niemiala rzadnej.Tylko że nie ma czasu już dla
mnie i tyle.A dlatego Mariana czas ma?ojej przepraszam bardzo Mariusza czyli
Mario wielkiego.Ale sobie imiona wymyślił nowoczesne.Nie mogem spać.Ta matki
waleriana mi nic nie daje i jeszcze mnie matka wkórza,bo mi ciongle mówi że
nie bedzie ta to bedzie inna.Ale jażem na prawde chcialem się z Aśką zaręczyć
na święta.Powarznie ją traktowałem.A jak ona mnie? To ja nie śpię, ledwo co
dziubnę na obiad, choć dziś był mój kapuśniak ulubiony na golonce.Matka się
dziwiże golonki nawet nie dziubnołem. Już myśle o najgorszym.Mialem dziś
jeszcze te Danke poprosić by sie Aśki spytała czy to koniec czy co.Ale jak mi
ona powiedziala,że tamci razem w kościele na 12.00 byli zero zero to już mi
normalnie mowe odjeło.Juś się czuje tak że nie ma po co zyć.Czy ja bylem
zabawkom tylko czy co?Wpadam przez Aske w chorobe i moze ona tylko sobie
zagrywa ze mną ale jak się to wyjasni że to tylko zagrywanie,to moze być za
późno.Co sondzicie?Może jednak sam mam gadać z Aśką choć ja sondzę że Dance
ona wiencej powie prawy co o mnie myśli i czy z tym Mańkiem krenci czy nie.
Mnie ta cala sytulacja tak ponirza jak ka zdego by chłopaka ponirzyła chyba.
Co myslicie?Już mam depresje nie ?
Waldek