kierowca.autobusu 07.12.04, 00:11 Wielki plan zostania magistrem w tym roku spalił na panewce (nie ma to jak względy formalne). Może uda się za rok. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lira_korbowa Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 00:14 o QrWa!! I na nic noce zarwane? No czemu dopiero za rok, co to za dziwne uczelnie, łeeee... Odpowiedz Link Zgłoś
kierowca.autobusu Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 00:18 Pracę napisałem, ale okazało się, że muszę nadrobić "różnice programowe". Szkoda, że nie powiedzieli mi tego rok temu, jak wznawiałem studia. Wtedy stwierdzili, że nie ma potrzeby, a teraz zmienili zdanie. Uderzę jeszcze do dyrektor i dziekana jakby co, ale nadzieje marne, bo formalnie mają racje, a to, że mi wtedy coś obiecywali nic nie znaczy, bo nie mam tego na piśmie. Głupi byłem i tyle, a im wpadnie parę tysiączków ode mnie za powtarzanie roku. Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 00:25 kierowca.autobusu napisał: > a im wpadnie parę tysiączków ode mnie za powtarzanie roku. Obawiam się, że o to właśnie chodzi... Trzymaj uszy w górze! Odpowiedz Link Zgłoś
kierowca.autobusu Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 00:29 najgłupsze jest to, że jak chcą pieniędzy to im moge je dać, tyle żeby się nie czepiali. Niestety nie ma takiej możliwości i wszystko musi odbyć się legalnie. A więc znów idę do szkoły! Odpowiedz Link Zgłoś
lira_korbowa Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 00:41 Ach, ach. Popatrz na to z innej strony - młodość Ci się przedłuża... A teraz, drogie dzieci... idę spać. Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
kierowca.autobusu Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 00:43 nie zapomnij pocałować misia :) dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_blue Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 01:34 ech, no szkoda.. nie fair, że nie powiedzieli wcześniej.. przykro mi :| pozdrawiam ciepło! [nev.] Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 12:10 a co się takiego stało, że legł w grózach? Odpowiedz Link Zgłoś
gloom Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 12:17 No, wobec tego - trzymaj sie, Kierowco. Uniwersytet to wyjatkowo wredna, feudalna instytucja. Taka sie stala w ostanich latach. Jesli moge cos doradzic - spiesz sie. Bedzie gorzej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
carlabruni Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 12:18 gloom, ale go pocieszyłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
kierowca.autobusu Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 12:29 uff, wyższa instancja jest chyba bardziej przyjazna. Jest nadzieja, że się uda :) Jutro się rozstrzygnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nevada_blue Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 13:16 powodzenia! trzymam kciuki! :) Odpowiedz Link Zgłoś
gloom Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 13:56 A jaki wydzial, jesli wolno wiedziec? Na UW? Rzecz jasna, trzymam rowniez kciuki. Jesli bedzie trzeba, pomoge w podrzuceniu bomby do siedziby instancji. Ba, nawet chetnie pobawie sie w wallenrodyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
frankl44 Re: żarło, żarło i zdechło 07.12.04, 23:34 Rok w tą czy w tą to żadna różnica. Trzymam jednak kciuki, aby udało się jeszcze w tym roku. Nie trać nadziei Kierowco :) Serdeczne pozdrowienia i dobrej nocy, franek :) Odpowiedz Link Zgłoś
aneta10ta Re: żarło, żarło i zdechło 08.12.04, 11:41 frankl44 napisała: > Rok w tą czy w tą to żadna różnica. Szczególnie dla mnie. Nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, jak będę musiała ciągnąć, żeby sobie przedłużyć. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
kasior13 Re: żarło, żarło i zdechło 08.12.04, 13:32 Nie Ty pierwszy, nie ostatni Odpowiedz Link Zgłoś