komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji???

08.12.04, 16:14
Szukam ludzi ktorym skutecznie udalo sie wyjsc z depresji. Ciekawi mnie co
wam najbardziej pomoglo i ile to trwalo. czy komus udalo sie wrocic do
normalnosci bez chcemii??? Pytam bo zaczynam powoli watpic w skutecznosc
leczenia i w to czy mozna raz na zawsze wyjsc z tego bagna. Piszcie jak bylo
w waszym przypadku.
    • looserka Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 08.12.04, 21:45
      ...i ciiiiiisza...
      • rzeznia_nr_5 Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 08.12.04, 21:52
        looserka napisała:

        > ...i ciiiiiisza...


        jak makiem zasiał

        BTW pocztę sobie tam sprawdzasz od czasu do czasu nie?
        • looserka Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 08.12.04, 21:53
          > BTW pocztę sobie tam sprawdzasz od czasu do czasu nie?



          własnie sprawdziłam, wysłałam, może będzie OK?
          • suchyxxx Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 12.12.04, 09:53
            Cześć.Mi się udało wyjść skutecznie z depresji.Brałem seroxa,lerivon-2 miechy
            efectin-5 miechów i fevarin-3 miechy.Chodziłem na terapię behawioralną 3-4
            miechy i powiem że ta terapia pozwoliła mi oswoić się ze strachem i pomogła
            lepiej niż leki.Niedawno odstawiłem fevarin bo poczułem że mam większego doła i
            jestem jak roślina przez tą chemię.Co mogę powiedzieć?Jest 100 razy lepiej bez
            leków-wrócił mi apetyt,świadomość,humor i wogóle mam więcej siły do życia i ani
            razu nie pomyślałem,co dziwne o niczym przykrym.Jest cool tylko jest jedna
            sprawa mianowicie uzależnienie.Leki powodują uzależnienie i są tak ciężkie
            objawy już 3 dni po odstawieniu nawet stopniowym,że no muwię wam żałuję że
            kiedykolwiek zaczynałem brać te "narkotyki".Wczoraj np. wieczorem zaczoł się
            głód u mni tak jak u narkomana-cały zlałem się potem,trząsłem się,byłem tak
            głodny że zjadłem 10 kanapek,jabłko,grejfiuta:P i to naraz zjadłem szybko i
            nadal ściskało mnie w żołądku i wogóle miałem takie zawroty głowy i takie akcje
            że myślam że wykituję.Naszczęścnie mineło po 3 godzinach i poczułem się dobrze a
            wręcz wspaniale i jest mi dobrze z tym że jestem już wolny.Czuj się świetnie i
            myślę że pomimo niedokończenia leczenia lekami jestem zdrowy:) Ciekaw jestem
            tylko ile jeszcze będzie mi się kołowało w głowie i czy czekają mnie jeszcze
            takie objawy abstynencyjne...
        • zoltanek Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 08.12.04, 22:26
          > jak makiem zasiał

          kto zasiał? i po ile sprzedaje?
          • rzeznia_nr_5 Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 08.12.04, 23:01
            zoltanek napisał:

            >
            > kto zasiał? i po ile sprzedaje?

            Baba siała mak,nie wiedziała jak,dziadek wiedział nie powiedział a to było tak..
            siała baba mak...
          • roserose456 Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 16.05.14, 16:24
            NIECH UWAZAJA Z OCENAMI ABY KOGOŚ NIE ZEPSUC
        • roserose456 Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 16.05.14, 16:21
          Za dobro nie daja dobro...oprawcy nie będą ukarani...sady nie zawsze sprawiedliwie sadza ...banda barachła h... wam się należy ;-D
      • beekeeper Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 08.12.04, 22:47
        >...i ciiiiiisza...

        cierpliwości, zapadnie noc i będzie odzew. kiedy rozum śpi budzi się mskaiq.
        • jagoda16 Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 08.12.04, 23:11
          a moze Ci, ktorym sie udalo tu nie zagladaja, bo i po co, kazdy zdrowy trzyma
          sie jak najdalej od tego
        • aneta10ta Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 09.12.04, 13:43
          Czucie i wiara silniej mówią do mnie...
        • o-ren_ishi Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 10.12.04, 13:25

          "kiedy rozum śpi budzi się mskaiq."

          ...i demony.
          • aneta10ta Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 10.12.04, 14:59
            Jak sądzisz, w jakim celu przerywają sen jednocześnie?
        • roserose456 Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 16.05.14, 16:19
          To bardzo głupie że kreatury ludzkie wpędzają innych w depresje.Zakompleksione zazdrosne lubiące gierki ...starzy młodzi .Każdy ma takie samo prawo do szczęścia za dobro dobrem się nie odpłaca ...ocena...kretyni myślący że jak komuś nie da się to na co zasługuje to będzie dalej miły ...dla innych a kim sa ci inni?idioci myslacy ze jak ktoś ladny czy cos jak doceniony to urośnie ...i będzie dobry idioci nie wiedzący co w psychice ...banda szuj i świń ..gnid NIKT NIE ZASLUGUJE NA SZCZESCIE BARDZIEJ NIŻ TY NIC GO NIE DA BARDZIEJ JAK SAMOREALIZACJA ZADOWOLENIE..GDYBY LUDZIE DOSTAWALI TO NA CO ZASLUGUJA MOGLIBY BYC DOBRZY ... PUSTAKI ..SZCZESCIE DO LUDZI ZADEN CZLOWIEK NIE ZASLUGUJE NA WIEKSZE NIZ TY ILU CI POMOGŁO? ILU TY ?ZOBACZ JAKA BYLES FRAJEREM/FRAJERKA .hołd ku nienawiści i obrzydzeniu pomoc dla zdrowych banda...przecież można być powsciagliwym ..pomoga innym nie tobie banda gnid ludzkich z wyksztalceniem i bez ,niech się utopia w swej jadce chieny gowno wam się należy kim oni sa nikim zalosnymi idiotami .
      • roserose456 Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 16.05.14, 16:22
        UZDRAWIACZE RELACJI ZGNOIC CHOREGO KRETYNI NIE ZNAJACY SIE NA LUDZIACH POLSKAZASŁUGUJĄ NA WSZYSTKO CO NAJGORSZE ALE SPRAWIEDLIWOSC ICH NIE DOTKNIE
    • mskaiq Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 09.12.04, 02:53
      Mi sie udalo pozbyc depresji. Na tym forum bylo kilka osob ktore wyszly z
      depresji i pisaly o tym jak to osiagnely. W kazdym z tych przypadkow decydujace
      byla zmiana zycia, zrozumienie co robily zle i co prowadzi do depresji.
      My podsycamy depresje przez brak wiary ze mozna z tego wyjsc, to jeden z
      najczestszych bledow. Nie dbamy o siebie, co najwazej bierzemy leki aby
      korygowaly to co robimy zle ale tego nie da sie korygowac lekami. Potrzebne sa
      cwiczenia fizyczne dobra dieta. Bardzo czesto nie szanujemy siebie, uwazamy sie
      za gorszych i chorych. Mysle ze nie jestesmy gorsi a to co nazywamy choroba
      mozna pokonac. Warunek jest jeden, trzeba usunac to co preowadzi do depresji.
      To wymaga wysilku, trzeba zrozumiec co prowadzi do depresji, moze byc wiele
      powodow, trzeba znalesc ten ktory powoduje najwiecej szkod w nas. Trzeba
      odnalesc przyczyne tego ze jestesmy ciagle niezadowoleni, powody naszej
      obojetnosci czy poczucie beznadziejnosci. Trzeba kontrolowac zlosc bo przynosi
      nam bardzo wiele szkod. Trzeba zrozumiec strach i przestac sie bac. Mysle ze
      niezwykle wazne jest walczyc o dobre mysli i nie akceptowac zlych.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • giuseppe_pulkownik Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 09.12.04, 03:17
        mskaiq napisał:

        itd...

        Powtórzenia w koło Macieju,banalność,szkodliwość.Nie radzę stosować z całym
        szacunkiem dla mskaiq.
        pułkownik

        • aneta10ta Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 09.12.04, 13:48
          Umiejętność odczytywania myśli poza słowami to zaiste wielka sztuka. A jeszcze
          większa-zobaczyć poza nimi człowieka.
          Aneta
          -----------------------
          To za mało, za mało, za mało ... . Twoje słowa tumanią i mamią ... .
          • giuseppe_pulkownik Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 14.12.04, 21:06
            Ty taneta10ta napisała:

            > Umiejętność odczytywania myśli poza słowami to zaiste wielka sztuka. A
            jeszcze
            > większa-zobaczyć poza nimi człowieka.
            > Aneta
            > -----------------------
            Nooooo, Ty to już sława prawdziwa w odczytywaniu i widzeniu człowieka.Byłem
            świadkiem Twych wizji.O leczniczych glanach do kopania ludzi w depresji krązą
            już śmieszne gadki w całej sieci.
            Zatem, zaiste, wielka z Ciebie sztuka się zrobiła.
            pułkownik
            • aneta10ta Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 16.12.04, 14:01
              giuseppe_pulkownik napisał:

              > Byłem
              > świadkiem Twych wizji.
              Akurat... . Byliśmy wspólnie na suto zakrapianej imprezie. Kto w to uwierz? Ja
              na pewno nie.
      • 100krotki Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 09.12.04, 08:57
        mskaiq napisał:

        > Trzeba zrozumiec strach i przestac sie bac. Mysle ze
        > niezwykle wazne jest walczyc o dobre mysli i nie akceptowac zlych.
        > Serdeczne pozdrowienia.

        takie to proste!
        moją pierwszą myślą po przeczytaniu tego postu było-skądś to znam?
        czy przy wejściu do obozu koncentracyjnego nie witano przybyłych napisem "praca
        cię wyswobodzi"? czy coś w tym rodzaju
        albo napisy na socjalistycznych bramach fabryk-"praca uszlachetni przyszłe
        pokolenia"?czy coś w tym rodzaju

        Mskaiq!
        czy ty naprawdę zapominasz jak piszesz, że my żyjemy w Polsce?
        w konkretnym kraju z konkretnymi niemożnościami rozwiązania jakiegokolwiek
        problemu?
        człowiek z depresją w Polsce to nie tylko chory człowiek
        człowiek z depresją w Polsce nie ma żadnej szansy na zmianę warunków
        powodujących jego depresje, jeśli depresja jest spowodowana przyczyną
        pozaustrojową tego chorego
        w tych przyczynach pozaustrojowych NIKT już choremu na depresję nie pomoże
        a Ty pewnie jak mantrę mi powtórzysz, że NIE MA DEPRESJI POZAUSTROJOWYCH, bo
        TYLKO NASZE MYŚLI powodują depresję
        i rada
        zmień myśli nie będzie depresji
        ogranicz swoje myśli do "wyjścia z osobistej depresji"
        potem dbaj by ten stan utrzymać
        jest O.K.
        a i jeszcze jedno
        zamykaj oczy na krzywdy i niegodziwości innych, bo to może powodować depresje,
        a i tak nic nie zrobisz by tych krzywd i niegodziwości było mniej
        możesz sam stać się mniej niegodziwy biegając co ranka lub nawet cały dzień i
        zadbaj o to by biegać z zamkniętymi oczami, bo może w krzakach zobaczysz jakąś
        zmorę z przeszłości i cała biegowa kuracja na nic
        • aneta10ta Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 09.12.04, 14:01
          Czytałam kiedyś poradnik dla depresjonatów dostosowany do min. mojego niezbyt
          wygórowanego poziomu. Wykonywałam wtedy zawód związany z częstymi podróżami
          samochodem. Bywałam bezpośrednim, obserwatorem wypadków drogowych, by nie
          powiedzieć uczestnikiem. Takie przeżycie potrafiło mnie to na wiele dni wybić z
          równowagi. Wspomniana książeczka mówiła tak: udziel poszkodowanym najlepszej
          pomocy, jaką potrafisz i ... zapomnij o nich. Pomogło. Nabytą umiejętność
          przenoszę na inne sytuacje do dzisiaj.
          • giuseppe_pulkownik Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 14.12.04, 21:11
            aneta10ta napisała:
            Wspomniana książeczka mówiła tak: udziel poszkodowanym najlepszej
            > pomocy, jaką potrafisz i ... zapomnij o nich. Pomogło. Nabytą umiejętność
            > przenoszę na inne sytuacje do dzisiaj.

            To teraz wszystko jasne.Dowal z glana poszkodowanemu przez deprechę czy inne
            choróbsko i zapomnij.To co wyżej tłuczmaczyłoby zero u Ciebie wyrzutów
            sumienia,ani nawet wyprysków na tłustawej skórze gębiny.
            pułkownik tuż przed awansem
            • aneta10ta Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 14.12.04, 21:22
              giuseppe_pulkownik napisał:

              > aneta10ta napisała:
              > Wspomniana książeczka mówiła tak: udziel poszkodowanym najlepszej
              > > pomocy, jaką potrafisz i ... zapomnij o nich. Pomogło. Nabytą umiejętność
              >
              > > przenoszę na inne sytuacje do dzisiaj.
              >
              > To teraz wszystko jasne.
              5 dni nad tym myślałeś?

              > Dowal z glana poszkodowanemu przez deprechę czy inne
              > choróbsko i zapomnij.To co wyżej tłuczmaczyłoby zero u Ciebie wyrzutów
              > sumienia,ani nawet wyprysków na tłustawej skórze gębiny.

              > pułkownik tuż przed awansem
              Koledzy myślą szybciej?
              Aneta
    • giuseppe_pulkownik Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 09.12.04, 03:19
      Ja Ci duzo opowiem pod warunkiem : napisz jak nieskutecznie wychodzi się z
      depresji?
      Albo jak nieskutecznie się umiera?
      pułkownik
      • aneta10ta Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 09.12.04, 14:04
        Dodałabym nieskuteczne starzenie.
    • 100krotki Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 09.12.04, 09:50
      nerwoos napisała:

      > Szukam ludzi ktorym skutecznie udalo sie wyjsc z depresji. Ciekawi mnie co
      > wam najbardziej pomoglo i ile to trwalo. czy komus udalo sie wrocic do
      > normalnosci bez chcemii??? Pytam bo zaczynam powoli watpic w skutecznosc
      > leczenia i w to czy mozna raz na zawsze wyjsc z tego bagna. Piszcie jak bylo
      > w waszym przypadku.

      nie mogę o sobie napisać, że całkiem skutecznie, ale...pod pewnymi względami to
      nawet stałam się normalniejsza niż przed depresją :)
      i teraz jak miewam "gorsze dni" to się ich już nie boję, bo wiem, ze mam
      do "przepracowania" pewien temat w sobie, aby wyjść z tych "gorszych dni"
      jeszcze normalniejsza niż w nie wchodziłam :)
      to nawet niezła zabawa jest :)
      ale zalety tej "zabawy" doceniam dopiero jak wychodzę z tych "trudnych dni"
      inni nazywają je chandrą, a u mnie to jest "coś więcej" bo kilkudniowa chandra
      mija, a ja...coś znowu "przerobiłam" lekcję z życia
      no i bez chemii
      chemia by mi przeszkadzała w tych "życiowych lekcjach"
      prawda jest jednak i taka, że na początku bez chemii jest raczej trudno
      cokolwiek "przerobić" w sobie z lekcji jakie daje życie
      bywa, ze i ja nieraz jednak po tą chemię sięgam, ale nie w depresji
      raczej wtedy, kiedy 'lekcje od życia' są dla mnie zbyt emocjonalnie trudne
      do "przerobienia" samej
    • mskaiq Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 09.12.04, 15:11
      Mysle ze rozmawiajac o niegodziwosciach innych i o tym jaki jest zly ten swiat
      przenosimy to zlo do naszej glowy.
      Tak jak pisze Aneta o Swoich doswiadczeniach przy wypadkach. Te przeżycie
      potrafiło wybic Ja na wiele dni z równowagi. Najlepszym rozwiazaniem jest
      udzielic pomocy jesli to mozliwe i zapomiec.
      To samo z niegodziwoscia trzeba zapomiec o niej albo bedziesz nosila ja caly
      czas w glowie. Bedzie psula kazdy Twoj dzien. Gdyby myslenie o niegodziwosciach
      innych zmienialo swiat na lepszy to moze warto byloby o tym myslec ale to
      niczego nie zmienia oprocz tego ze przynosi bardzo wiele zlych uczuc ktore
      zniechecaja do zycia. Ja nigdy nie rozwazam niegodziwosci innych bo to nic nie
      przynosi nikomu oprocz bezsilnej zlosci, mozna za to robic wiele dobrych rzeczy
      wokol. Probuje nie zamykac oczu, kazda dobra rzecz przynosi radosc i usmiech a
      to decyduje czesto czy dzien jest dobry czy zly.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • 100krotki Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 09.12.04, 16:40
        mskaiq napisał:

        > Mysle ze rozmawiajac o niegodziwosciach innych i o tym jaki jest zly ten
        swiat
        > przenosimy to zlo do naszej glowy.

        nie
        to zło na świecie rzeczywiscie istnieje
        można zamknąć oczy i udawać, że tego zła nie ma, bo to szkodzi naszemu umysłowi
        to chcesz mi Mskaiq powiedzieć?
        zamykaj oczy
        wyrzuć obraz, który widziałaś
        bo jak go nie wyrzucisz, to ten obraz cię zniszczy


        > Tak jak pisze Aneta o Swoich doswiadczeniach przy wypadkach. Te przeżycie
        > potrafiło wybic Ja na wiele dni z równowagi. Najlepszym rozwiazaniem jest
        > udzielic pomocy jesli to mozliwe i zapomiec.

        jak ja udzielam pomocy czy wsparcia to potrzeba dużo czasu abym sobie o tym
        przypomniała i to dopiero wtedy, kiedy inni mi o tym przypominają


        > To samo z niegodziwoscia trzeba zapomiec o niej albo bedziesz nosila ja caly
        > czas w glowie. Bedzie psula kazdy Twoj dzien.

        kazdy mój cień jest psuty RZECZYWIŚCIE przez niegodziwości innych, a nie moje
        myślenie o niegodziwościach
        na szczęście dla mnie potrafię na chwile "wyrwać się" spod wpływu obszaru
        niegodziwości, ale trwale to może wtedy się "wyrwę" jak...
        skrzydła anioła mi wyrosną

        >myslenie o niegodziwosciach
        >
        > innych zmienialo swiat na lepszy to moze warto byloby o tym myslec

        aleś tu "walnął"
        myślenie o niegodziwościach może jedynie niegodziwości wprowadzać w czyn
        nie myślenie o niegodziwościach to z kolei nie widzenie całej rzeczywistości

        >ale to
        > niczego nie zmienia oprocz tego ze przynosi bardzo wiele zlych uczuc ktore
        > zniechecaja do zycia. Ja nigdy nie rozwazam niegodziwosci innych bo to nic
        nie

        ale skąd ty możesz to wiedzieć, jak ...zamknąłeś swoje myślenie o
        niegodziwościach
        być może jesteś z tym szczęśliwy i nie masz depresji, i być może niegodziwości
        jest mniej na świecie, bo ty jej nie czynisz
        ale też nic nie robisz by jej było choć odrobinę mniej
        chyba, ze twoje dobro równoważy czyjąś niegodziwość i bilans jest na zero

        > Probuje nie zamykac oczu, kazda dobra rzecz przynosi radosc i usmiech a
        > to decyduje czesto czy dzien jest dobry czy zly.
        > Serdeczne pozdrowienia.

        a skąd ty masz pewność, że dzisiejsza radosć nie jest zwiastunem jutrzejszego
        smutku czy nawet sprowokowaniem czyjejś niegodziwości?
        masz taką powność?
        bo ja nie
        a nawet wprost przeciwnie
        ja wiem, że koniec wieńczy dzieło i nic tego nie zmieni
        możesz całe życie być szczęśliwy, ale jeśli w ostatnich dniach życia
        pozostanie ślad czyjeś niegodziwości, to dni szczęśliwości i tak diabli biorą
        • giuseppe_pulkownik Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 14.12.04, 21:14
          100krotki napisała:

          ...
          Macie rację stokrotunie.
          szacuneczek
          pułkownik
    • nadja Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 10.12.04, 08:59


      Nie chce chwalic dnia przed zachodem slonca.
      Ale jest dobrze juz ponad pol roku, wiec mowie, ze wyszlam z tego.
      Nie wiem dlaczego. Watpie, ze to lekarstwa mi pomogly.
      To bylo niesamowite, nagle, po miesiacach depresji,
      w ciagu tygodnia pozbieralam sie, bylo lepiej i lepiej.
      No i ciekawe, ze stalo sie to jakis czas po tym, jak odstawilam leki.
      Ale nie wiem.
      Dzieki Bogu sie udalo.

      n.
      • looserka Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 10.12.04, 10:24
        nadja napisała:

        >
        >
        > Nie chce chwalic dnia przed zachodem slonca.
        > Ale jest dobrze juz ponad pol roku, wiec mowie, ze wyszlam z tego.

        No tak, ale w ten sposób to ja już wychodziłam z depresji wiele,wiele razy.
        Czasem nawet na całe dwa lata średnio licząc. Teraz też "wychodzę" z kolejnego
        nawrotu. A na jak długo, to diabli jedynie wiedzą.
        • aneta10ta Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 10.12.04, 11:02
          Są choroby, które po ujawnieniu nie cofają się już nigdy, skutecznie zatruwając
          życie. Przy nich ruch wahadłowy deprechy nie jest najgorszym stanem.
          Aneta
    • o-ren_ishi Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 10.12.04, 13:34
      Tak ostatnio zaczęłam sie nad tym zastanawiac...

      Moze aby depresja ustapila, oprocz samej motywacji chorujacego powinno odezwac
      sie srodowisko. A wlasciwie pewne pozadane czynniki, ktorych wystapienie
      zagwarantowalo by wyjscie z depresji. Zakładajac, ze przyczyna depresji bylaby
      chociazby ta "pierwsza milosc", to, zeby mogla ona ustapic powinna pojawic
      sie "druga milosc", ktora pozwolilaby zapomniec o poczatkowej traumie...
      Jakkolwiek by nie bylo. Z depresji mozna wyjsc. Jak? Ci Co wiedza nie
      powiedza.
      ---
      ▓▒░
      „I czarował zniszczota wonnych niedowcieleń” L.
    • mskaiq Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 10.12.04, 14:54
      Mysle ze depresja wraca kiedy wracamy do starych bledow ktore ta depresje
      wywoluja. Wiem ze depresja wrocilaby do mnie ze mna gdybym wrocil do mojego
      starego sposobu zycia.
      Mysle ze warto zastanowic nad tym dlaczego wraca i co robimy ze wraca. Jesli
      odnajdziemy przyczyny to bedziemy wiedzieli jak jej unikac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • looserka Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 10.12.04, 15:21
        Depresja jest chorobą. Bywa chorobą przewlekłą. I jak każda choroba przewlekła
        miewa nawroty. Tak się zdarza i w takiej sytuacji trzeba się z tym po prostu
        pogodzić. Co nie oznacza - nie leczyć.
        • 100krotki Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 17.12.04, 08:23
          looserka napisała:

          > Depresja jest chorobą. Bywa chorobą przewlekłą. I jak każda choroba
          przewlekła
          > miewa nawroty. Tak się zdarza i w takiej sytuacji trzeba się z tym po prostu
          > pogodzić. Co nie oznacza - nie leczyć.

          depresja jest chorobą, ale też pewnym stanem umysłu czyli można by określić
          depresję jako objaw stanu chorobowego umysłu
          niestety , nawet najlepsze i najnowocześniejsze leki nie są w stanie wyleczyć ,
          bo poza korektą chemiczną w mózgu nie zmianią same z siebie naszego genotypu i
          charakteru, który powoduje, że chorujemy
          jedynym sposobem na trwałe usunięcie depresji jest praca nad swoim genotypem
          i w tym momencie całkowicie zgadzam się z Mskaiqiem
          On wybrał biego, ćwiczenia blokady swoich złych myśli, dużo pracy by nie mieć
          czasu na 'złe" myślenie itd. itp.
          jemu to skutkuje, ale nie musi skutkować wszystkim, a przede wszystkim mam
          powody sądzić, że w ten sposób nie zmienia się własnego genotypu pod kątem jego
          trwałego ukształtowania na przyszłość swoją i swojego potomstwa.
          z tego co wiem, to nauka jest raczej dopiero na początku poznawania tych
          mechanizmów, czy człowiek może, i w jakim zakresie, zmienić swój genotyp
          przede wszystkim trudność polega na tym w tych naukowych badaniach, że jest
          bardzo trudno, a póki co chyba niemożliwe jeszcze, określić genotyp danego
          człowieka po jego "wyizolowaniu" od tego co kulturowe i społeczne
          depresja jest objawem, że nasz umysł nie radzi sobie właśnie z całym kulturowo-
          społecznym środowiskiem w jakim przyszło nam żyć.
          czy można skutecznie wyjść z depresji?
          wierzę, że tak, ale to długa droga i wymaga pracy nad sobą
          a leki?
          leki to też nasza kulturowo-społeczna "pułapka" przed tym co najważniejsze,
          czyli zmianą 'chorego' genotypu, a raczej ZBUNTOWANEGO wobec środowiska
          kulturowo-społecznego
          nie wszystkie organizmy się w ten sposób "buntują", ale te, które się nie
          buntują w ten sposób podlegają innym z kolei wypaczeniom charakteriologicznym i
          zdrowotnym
    • astralnie Re: komu skutecznie udalo sie wyjsc z depresji??? 17.12.04, 16:19
      Pamiętam dzień, kiedy trzymałem w ręku receptę na jakiś specyfik na "b..".
      Zalecił mi go psycholog po paru rozmowach nt. moich ówczesnych dołów. To było 6
      lat temu.

      Nigdy nie zrobiłem użytku z tej recepty. Przyjmowanie leków kojarzyło mi się z
      braniem narkotyków, czy spijaniem się, co kiedyś czyniłem, aby poprawić sobie
      nastrój.

      Na szczęście już wtedy czułem intuicyjnie, że to nie jest właściwa droga, że
      gdzieś, istnieje inny sposób i będzie mi dane z niego skorzystać, jak tylko
      będę na to gotowy.

      Tak też się stało. Wygrałem z depresją. Wygrałem właściwie znacznie więcej.
      Wszystko.

      Pozdrawiam serdecznie
      Maciej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja