mam depresję od 14 lat i doszła do tego bulimia

03.01.05, 02:55
Mam lat 24, jestem podobno miłą, sympatyczną i otwartą osóbką. Podobno
lubiana i szanowaną... Mało kto wie, ze mam depresje i potrzebuje pomocy.
Zaczełam zwracać jedzenie... Zaczeło sie gdy miałąm 18 lat, ale było bardzo
sporadyczne. Od kilku miesięcy zdarza mi sie bardzo często, kilka razy na
tydzień, a nawet kilka razy dziennie. Nie lecze sie w ogóle... Nie mam
motywacji. Nie ma mnie kto pilnować, głupio brzmi, ale dla samej siebie jakoś
mi się nie chce. Mam pół roku na napisanie magisterki, a nie zrobiłam
zupełnie nic, grozi mi "wylecenie" ze studiów na V roku ponieważ nie umiem
podołac obowiązkom. Do tej pory jakoś sobie radziłam, ale teraz... jest coraz
gorzej i nic nie umiem zrobić. Jestem jak posąg, którego nic nie rusza.
Podejmowałam kilka razy leczenie, ale nie miałam motywacji by kontynuować,
brak konsekwencji i upór w powolnym umieraniu... Jestem wypalona i nie wiem
co robić. Nie dochodzi to do mnie, ale chyba już straciłam kontrolę, wiem, że
niedługo może być za późno. Jak marmurowy posąg może sobie samemu pomóc??
Pełna wersja