Nerwy

04.01.05, 13:58
Witam Was.Mam dziś takie nerwy, że chyba tylko z Wami mogę się tym podzielić.
Tak więc już zaczynam:
1) Mama mója jest w depresji(stara się już z tego wychodzić bo widzi, że ja
się tym wszystkim przejmuję).
2) Ojciec pije na umór i nic nie chce z tym robić. Jest totalnym egoistą,
nie interesuje go to, że ja się tym wszystkim przejmuję. Dziś nawet
stwierdził, że trzeba w życiu być skrajnym egoistą i nie patrzyć na nic i na
nikogo
Między nimi jestem ja i zaczynam mieć tego naprawdę dosyć. Ich do takiego
stanu doprowadził dziadek(jedna osoba z depresją). Nie patrzą na to, że oboje
mają depresję i że ja, osoba już wyleczona siedzę między nimi. Ich
doprowadziła do takiego stanu jedna osoba, a ja mam ich obu na głowie. Mama
to nawet rozumie i szczerze mi współczuje, ale ojciec jest takim egoistą, że
będzie chlał wódę i ma nas wszystkich w nosie. Mama mówi, że już tyle się z
nim na ten temat nagadałam, że już powinnam dać spokój i żyć sobie swoim
życiem. Wiem, że tak powinnam zrobić i staram się tak robić, ale to nie jest
łatwe. Cieszę się, że się Wam wyżaliłam. Jest mi naprawdę lżej. Pozdrawiam.
    • rzeznia_nr_5 Re: Nerwy 04.01.05, 14:27
      A brat?Co z bratem?
    • 100krotki Re:tu masz najlepsze rady :) 04.01.05, 14:39
      Re: więc tak: lęk i depresja to, jak podają,
      Autor: mmax20
      Data: 04.01.2005 13:48 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz cytując + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      1. nie brać życia na poważnie i być trochę aktorem - jeden potrzebuje włosy na
      zielono, inny zglić, jeszcze inny zapuścić wąsa, albo wbić sobie piercing,
      próbować należy
      2. dobrze jest zejść z lustra i spojrzeć dookoła siębie, tzns. sfokusować na
      problemach dalszych - wszystko się wali, czego tu się w końcu bać ???
      3. jeżeli masz depresję bo 2. to nie ma nic prostszego, żeby się jej pozbyć -
      włącz się do www, tam znajdziesz wszystko, co potrzebujesz i zadziałaj,
      4. najważniejsze jak zwykle na końcu: ty się boisz innych, inni boją się
      ciebie, tylko są lepszymi aktorami od ciebie i robią cię w konia...
      no więc opjat wtoroj patrz 1...
      itd.
      pozdr.max



    • mskaiq Re: Nerwy 04.01.05, 15:24
      Nie dawno moja znajoma napisala mi o problemach Jej Ojca. Tez pil na umor.
      Robila Mu awantury, podobnie jak Matka ale to przynioslo tyle ze zaczal pic
      wiecej. Jednego dnia kiedy byl trzezwy przyszla i powiedziala Mu ze Go kocha,
      ze jest dla Niej wszystkim. Prosila aby przestal.
      On wrocil do Niej i powiedzial ze przestanie pic i przestal. Sprobuj, sam
      jestem ojcem, wiem ze nie ma wiekszej motywacji dla Rodzicow jak wlasne dziecko.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: Nerwy 04.01.05, 15:58
        bajki opowiadasz,
        nic tylko Toba niegrzeczne dzieci straszyc...
        • carlabruni Re: Nerwy 04.01.05, 18:13
          ok. może według Ciebie opowiadam bajki, a dla mnie jest to poważny problem.
          pozdrawiam. przepraszam, że raz się wyżaliłam i od razu ktoś sobie pomyślał, że
          to są bajki. baw się dobrze w czytanie takich bajek. jest tutaj ich wiele.
          przyjemnej lektury.
          • looserka Re: Nerwy 04.01.05, 18:20
            Droga Carlo. Zanim kolejny raz wypalisz a nie nabijesz, przyjrzyj się dokładnie
            i odgadnij do kogo był skierowany post Lucyny.
            Pa.
          • rzeznia_nr_5 Re: Nerwy 04.01.05, 18:26
            carlabruni napisała:

            > ok. może według Ciebie opowiadam bajki, a dla mnie jest to poważny problem.
            > pozdrawiam. przepraszam,że raz się wyżaliłam i od razu ktoś sobie pomyślał, że
            > to są bajki. baw się dobrze w czytanie takich bajek. jest tutaj ich wiele.
            > przyjemnej lektury.


            Przecież to do msquaka było.Idź do pisakownicy.
          • carlabruni Re: przepraszam lucynę 04.01.05, 18:32
            mam dzisiaj takie nerwy, że jak zwykle jestem rozdygotana i nieuważnie
            chlapnęłam coś. mam nadzieję, że przeprosiny są przyjęte. pozdrawiam bardzo
            serdecznie
            • lucyna_n Re: przepraszam lucynę 04.01.05, 18:48
              spoko, spoko, nie gniewam sie:)
              mi tez sie czasem drzewko "rozjezdza"

              • carlabruni Re: przepraszam lucynę 04.01.05, 18:50
                dzięki za Twe dobre serce:-)
      • carlabruni Re: Nerwy 04.01.05, 18:10
        oj mskaiq żebyś Ty wiedział ile ja razy tak robiłam. nic tym nie osiągnęłam.
        godzinę temu doszłam do wnioski, że skoro moje rozmowy nic nie dają to
        napisałam do ojca list. przeczytał go, ale reakcji jak zwykle - zero.
        pozdrawiam bardzo serdecznie.
        ps. wiem jedno. nikto go z tego nie wyciągnie jak sam nie będzie chciał.
        • lucyna_n Re: Nerwy 04.01.05, 18:51
          i to jest (niestety) bardzo trafny wniosek.
          Zycia za ojca nie przezyjesz, jezeli zechce je zmarnowac to zrobi to,
          wazne zebys Ty przezyla swoje tak zebys nie musiala zalowac straconego czasu.

          • carlabruni Re: Nerwy 04.01.05, 18:55
            wiem, ze mam rację, ale gdzieś tam to jednak przeżywam. dziękuję ci za
            poparcie.jak Ty się dzisiaj czujesz?
            • lucyna_n Re: Nerwy 04.01.05, 19:12
              na tyle dobrze ze chce mi sie pisac na depresji
              i na tyle źle ze ...
              chce mi sie pisac na depresji
              ;)
    • mskaiq Re: Nerwy 05.01.05, 03:02
      Od ponad roku walcze o bliska mi osobe. Czesto opadja mi rece ale wracam
      probuje od poczatku. Wiem ze nie ma nikogo kto tej osobie bedzie mogl czy
      chcial pomoc, jestem Jej ostatnia szansa. Nie zrezygnuje!!! Wiem ze wyciagne Ja
      z tego, moja wiara jest silniejsz niz wszystkie przeciwnosci.
      Mysle ze Ty jestes tez ta ostatnia szansa dla Swojego Ojca. Nie poddawaj sie
      walcz o Niego, wygrasz, mow Mu codziennie jaki jest wazny dla Ciebie i jak
      bardzo Go kochasz. Jednego dnia to uslyszy. Od ponad roku codziennie powtarzam
      mojej Siostrze ze Ja kocham. Dwa tygodnie temu powiedziala mi po raz pierwszy
      ze mie rowniez kocha. Plakalem z radosci, powoli wygrywam Ja. Nie mozna
      poddawac sie, wtedy wygrasz.
      Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja