zapiski z notatniczka

06.01.05, 21:20
niby wszystko jest w najlepszym porzadku tak?

to dlaczego nie moge wyjsc z domu a jak juz to zrobie to czuje sie jakby mi ktos zapchal usta wata a
glowe owinal folia?
dlaczego patrze i nie widze,
dlaczego slucham i nie slysze,
dlaczego spie a nie zasypiam,
dlaczego tesknie do ludzi a ledwo znosze czyjas obecnosc
dlaczego jestem i mnie nie ma?



    • 100krotki Re: zapiski z notatniczka 06.01.05, 21:26
      lucyna_n napisała:

      > niby wszystko jest w najlepszym porzadku tak?
      >
      > to dlaczego nie moge wyjsc z domu a jak juz to zrobie to czuje sie jakby mi
      kto
      > s zapchal usta wata a
      > glowe owinal folia?
      > dlaczego patrze i nie widze,
      > dlaczego slucham i nie slysze,
      > dlaczego spie a nie zasypiam,
      > dlaczego tesknie do ludzi a ledwo znosze czyjas obecnosc
      > dlaczego jestem i mnie nie ma?
      >
      >
      >

      nie znam odpowiedzi na twoje pytania
      ale dlaczego napisałaś na wstępie, że wszystko jest "w najlepszym porządku"?
      czyżbyś już doszła do takiej perfekcji w pokazywaniu innym swojej innej twarzy?
      takiej...zgodnej z oczekiwaniami innych?
      • lucyna_n . 06.01.05, 21:30
        monolog do samej siebie,
        przepraszam za zawracanie glowy.
    • rzeznia_nr_5 Re: zapiski z notatniczka 06.01.05, 21:31
      lucyna_n napisała:

      > niby wszystko jest w najlepszym porzadku tak?
      > to dlaczego nie moge wyjsc z dmu a jak juz to zrobie to czuje sie jakby mi kto
      > s zapchal usta wata a
      > glowe owinal folia?
      > dlaczego patrze i nie widze,
      > dlaczego slucham i nie slysze,
      > dlaczego spie a nie zasypiam,
      > dlaczego tesknie do ludzi a ledwo znosze czyjas obecnosc
      > dlaczego jestem i mnie nie ma?
      >


      Może to jakiś syndrom remontowo-wykończeniowy?Kiedyś zostawiłem budowlańców
      na dwa dni samych,mieli wykańczać(robili to dosłownie).Ukradli i wypili cały
      alkohol,pijane jazdy cykliniarką po parkiecie było widać gołym okiem.W
      niektórych miejscach zdarli parkiet do pół centymetra.Inaczej mi się objawiało
      bo po ścianach prawie chodziłem i pałałem chęcią mordu no ale każdy inaczej
      przeżywa.
      • lucyna_n Re: zapiski z notatniczka 06.01.05, 21:36
        moze to ten syndrom wlasnie, bo jakos mocno sie nasila ostatnio.
        tylko ze ja zadnych panow do rozrywki nie zatrudnialam
        • 100krotki Re: zapiski z notatniczka 06.01.05, 21:39
          lucyna_n napisała:

          > moze to ten syndrom wlasnie, bo jakos mocno sie nasila ostatnio.
          > tylko ze ja zadnych panow do rozrywki nie zatrudnialam

          a może powinnaś właśnie?
          nie od razu całą ekipę "remontową", ale taki jeden "złota rączka" może
          zdziałałby cuda?
      • 100krotki Re: zapiski z notatniczka 06.01.05, 21:38
        rzeznia_nr_5 napisał:

        > Może to jakiś syndrom remontowo-wykończeniowy?Kiedyś zostawiłem budowlańców
        > na dwa dni samych,mieli wykańczać(robili to dosłownie).Ukradli i wypili cały
        > alkohol,pijane jazdy cykliniarką po parkiecie było widać gołym okiem.W
        > niektórych miejscach zdarli parkiet do pół centymetra.Inaczej mi się objawiało
        > bo po ścianach prawie chodziłem i pałałem chęcią mordu no ale każdy inaczej
        > przeżywa.

        to fakt
        każdy traumy przeżywa inaczej i inne one ślady pozostawiają
        jednym na parkiecie i ścianach
        innym po nożu- niekoniecznie rzeznickim- na rękach a innym jeszcze inaczej się
        to objawia
        • lucyna_n Re: zapiski z notatniczka 07.01.05, 18:01
          nie, nie ja nie nie przezywam zadnej traumy, raczej bardzo radosne ale i meczace wydarzenia , dlatego
          wlasnie napisalam ze niby wszystko w porzadku, bo naprawde nic zlego (outside) sie nie dzieje, a w
          srodku wszystko sie posypalo,
          znowu,
          ale spox,
          ja dam rade.
          dzieki, i nie martw sie;)
    • subrealism Re: zapiski z notatniczka 07.01.05, 16:23
      lucyna_n napisała:


      > dlaczego patrze i nie widze,
      > dlaczego slucham i nie slysze,


      Hmm, może coś ze sterownikami do kart grficznej i dźwiękowej jest nie tak?

      A tak powqżnie to smutne masz kawałki w ty swoim notatniczku:(
      • lucyna_n Re: zapiski z notatniczka 07.01.05, 17:57
        system klęknął
        teraz dzialam w trybie awaryjnym
    • zoltanek Re: zapiski z notatniczka 07.01.05, 16:46
      złoty wibrator wysadzany diamentami?
      • lucyna_n Re: zapiski z notatniczka 07.01.05, 17:56
        to autoreklama? czy propozycja kuracji alternatywnej?
        • zoltanek Re: zapiski z notatniczka 07.01.05, 19:24
          może być propozycja w sumie :)

          a tak se napisałem, bo taki wibrator ładnie wygląda, ale wsadzić go można co
          najwyżej do szuflady
          • subrealism Re: zapiski z notatniczka 08.01.05, 00:41
            Ja tam bym opchnął taki wibrator na Allegro i chlał bym za niego przez miesiąc
      • rzeznia_nr_5 Re: zapiski z notatniczka 07.01.05, 18:02
        zoltanek napisał:

        > złoty wibrator wysadzany diamentami?

        nie chwal się tak publicznie bo ci ukradną
        • lucyna_n Re: zapiski z notatniczka 07.01.05, 18:09
          nie czepiaj sie, Zoltan to złoty chlopak:)))) raz prawde o sobie napisal:))
        • zoltanek Re: zapiski z notatniczka 07.01.05, 19:24
          on jest do wyporzyczenia razem z operatorem
          • lucyna_n Re: zapiski z notatniczka 07.01.05, 19:40
            pomysl na rozwiazanie problemow finansowych?
    • mskaiq Re: zapiski z notatniczka 08.01.05, 02:53
      Mysle ze boisz sie i poddajesz to o co kiedys walczylas. Kiedys objawy Twojego
      strachu byly znacznie silniejsze a mimo to probowalas to pokonac. Dzisiaj
      zgadzasz sie aby decydowal strach. On to robi Lucynko. Wtedy kiedy on jest
      patrzysz i nie widzisz, sluchasz i nie slyszysz, tesknisz za ludzmi i ich nie
      znosisz.
      Musisz wybrac, czy chcesz byc z ludzmi czy nie, czy chcesz slyszec czy nie, czy
      chcesz patrzec i widziec czy tez nie.
      O te dobre rzeczy musisz walczyc, jesli je poddasz zniknie wszystko, nawet to
      forum bo nie bedziesz chciala tutaj przychodzic. Zniknie wszystko, nic nie
      bedzie warte, ani Twoj nowe mieszkanie, nawet Maz i Dziecko. Widzialem jak
      strach zabieral te rzeczy jedna za druga.
      Twoj wybor Lucynko, czy chcesz to oddac. jesli nie to walcz o te dobre rzeczy.
      Serdeczne pozdrowienia.

Pełna wersja