A może cos kupić?

11.01.05, 17:57
Kupowanie po kilka pralek, odkurzaczy, 10 zastaw stołowych. Znacie takie
przypadki? Co powoduje takie zachowanie - karty kredytowe z których jak
ubywają pieniądze nie widać, reklamy, chęć posiadania, a może właśnie jest to
sposób na depresję, taki prozac? A może to taki sam nałóg
jak np. alkoholizm? Może macie jakieś doświadczenia? Przy pomocy terapeutki
Lubomiry Szawdym przygotowuje raport na ten temat do gazety. Będę wdzięczny
za pomoc tutaj, albo pod adresem: atado1@gazeta.pl

Pozdrawiam wszystkich
Mariusz


    • 100krotki Re: A może cos kupić? 11.01.05, 18:46
      jeśli kobieta-to wystarczy jej zakupić tyle sprzętu AGD, aby miała czas dla
      siebie
      no i oczywiście ciuszki, aby koleżankom na wierz gały wyszły, że wszelkie info
      o jej depresji są nieco przesadzone
    • vinja Re: A może cos kupić? 11.01.05, 18:48
      Uważasz to forum za bandę kretynów ???
    • zoltanek Re: A może cos kupić? 11.01.05, 19:06
      To będzie bardzo głupi artykuł. Nie moglibyście napisać czegoś sensownego?
    • rzeznia_nr_5 Re: A może cos kupić? 11.01.05, 19:13
      Nie obrażaj nas mariuszu.
      • atado1 Re: A może cos kupić? 11.01.05, 19:46
        NIe chciałem nikogo obrażać i proszę tego tak nie traktowac. Z tego co wiem są
        ludzie, którym zadowolenie daje tylko nabycie jakiejś nowej rzeczy. Wydają
        oststnie pieniądze, bo to sprawia im radość i ulge, tak jak alkohlikowi łyk
        piwa rano. Natomiast eksperymenty wykazały, że po podaniu takim ludziom
        antydeoresantów, ten problem przestawał ich dotyczyć.
        • reuptake Re: A może cos kupić? 11.01.05, 21:00
          tak, po warunkiem, że podawano im to złotą łyżeczką, którą mogli potem zachować.
        • uri_ja Re: A może cos kupić? 13.01.05, 16:11
          atado1 napisał:

          > NIe chciałem nikogo obrażać i proszę tego tak nie traktowac. Z tego co wiem

          > ludzie, którym zadowolenie daje tylko nabycie jakiejś nowej rzeczy. Wydają
          > oststnie pieniądze, bo to sprawia im radość i ulge, tak jak alkohlikowi łyk
          > piwa rano. Natomiast eksperymenty wykazały, że po podaniu takim ludziom
          > antydeoresantów, ten problem przestawał ich dotyczyć.


          najgorzej to nie wiedzieć o co sie pytać... z tego co ja wiem, są to zachowania
          kompulsywne, z depresją niewiele mają wspólnego, moze poradź sie fachowca?
          jeśli to ma być artykuł w gazecie Gazecie, to niech będzie rzetelny.
    • looserka Re: A może cos kupić? 11.01.05, 19:43
      Myślę, że trochę niefortunnie sformułowałeś problem i trafiłeś na niewłaściwe
      forum. Słyszałam trochę o tym problemie - ludzi (głównie kobiet)uzależnionych
      od kompulsywnych zakupów. Przyczyny? Zapełniane pustki życiowej? Odreagowywanie
      napięć?
      Problem ten pojawia się też często u chorych na CHAD w okresach manii. Ale nie
      w stanach depresji. Depresyjny raczej ma, często nieadekwatne,poczucie, że
      grozi mu katastrofa finansowa, staje się raczej obsesyjnie oszczędny, a poza
      tym nic go nie cieszy, chodzenie po sklepach i kupowanie tym bardziej,
      najczęściej nie ma na to nawet siły.
      • savil Re: A może cos kupić? 13.01.05, 15:47
        no właśnie moim zdaniem to nie lek na depresję tylko jak poprzedniczka napisała
        kompulsywne zachowanie tak jak objadanie się czy upijanie się. dla mnie to ma
        taki sam charakter bo pozwala zapomnieć o rzeczywistości (oświetlone centra
        handlowe, muzyka, nadskakująca obsługa itd.), jesteśmy więc wycięci z reala (ja
        jako element całej struktury kupujących-sprzedających) i chwilowe donznanie
        rozładowania napięcia prawie jak w seksie. ale na dłuższą metę przy depresji to
        jak dla mnie nielogiczne chociażby z tego powodu, że jak nie ma sensu żyć to na
        cholerę mi 10 odkurzaczy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja