Błagam niech ktoś mi pomoże!!!!!!!!!!!!!!!

21.01.05, 21:30
Niedawno zmarł mój tata, ja sobie jakoś radze, ale moja mama, ona ledwo żyje,
nie chce nic jesc,cały czas tylko płacze, nie moze spac. nie moge juz na to
patrzec, bardzo bym chcila jej pomo ale nie mam pojecia jak. BLAGAM NIECH MI
KTOS POMOŻE!!!!!!!!!!!
    • lucyna_n Re: Błagam niech ktoś mi pomoże!!!!!!!!!!!!!!! 21.01.05, 21:50
      do specjalisty, to moja rada.
    • gloom Re: Błagam niech ktoś mi pomoże!!!!!!!!!!!!!!! 21.01.05, 21:54
      Mamę do speca, natychmiast
    • superszczur A co bys chciała? Musi to przejść, to ludzkie. 21.01.05, 21:58
      Moja matka zaczęła jeździć po świecie po śmierci ojca ale chyba zasługuje, żeby go opłakać?
      • looserka Re: A co bys chciała? Musi to przejść, to ludzkie 21.01.05, 22:29
        Masz rację s.szczurze, żałobę trzeba wypłakać, wycierpieć do cna, żeby potem
        można było układać swoje życie na nowo. Tylko... zależy ile ten okres totalnej
        rozpaczy i rozbicia trwa, jeśli niebezpiecznie się przedłuża to trzeba
        zasięgnąć porady specjalisty, śmierć najbliższej osoby może byc przyczyna
        depresji reaktywnej, to już trzeba leczyć.
    • mskaiq Re: Błagam niech ktoś mi pomoże!!!!!!!!!!!!!!! 22.01.05, 14:37
      Zabieraj Mame na spacery, rozmawiaj z Nia o smierci Ojca. Spacery pomoga Jej
      zwolnic wiele emocji zwiazanych ze smiercia, wtedy latwiej jest rozmawiac i
      mozna zmijszyc Jej cierpienie.
      Staraj sie rowniez pokazywac jak bardzo Ja kochasz. Ona potrzebuje bardzo wiele
      Twojej milosci, Ty rowniez potrzebujesz Jej. Staraj sie uzmyslawic Jej ze zal
      nic nie pomoze, niczego nie zmieni poza tym ze kazdy Jej dzien to placz i
      rozpacz.
      Staraj sie to przerwac to, rozpacz ani placz to najbardziej niszczace uczucia
      ktore sa w nas. Nie mozna ich trzymac w sobie przez dlugi czas, przynosza
      depresje.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • gloom Re: Błagam niech ktoś mi pomoże!!!!!!!!!!!!!!! 22.01.05, 14:47
        Mskaiq, czy naprawdę nie widzisz, że wypowiadasz sprzeczne zdania w obrębie
        jednego postu? Nie komentuję oczywistej głupoty zawartej w radzie rozmów o
        śmierci bliskiej osoby. Skłonny jestem nawet przypuszczać, że tylko wyraziłeś
        się niejasno. Ale co zrobić z tym, że wjednym zdaniu sugerujesz odsuwanie myśli
        od straty, by w następnym doradzać rozmawianie o niej?
        • looserka Re: Błagam niech ktoś mi pomoże!!!!!!!!!!!!!!! 22.01.05, 14:54
          Nie, nie widzi.Wielu rzeczy zresztą. A dlaczego? Bo nie myśli. Sam przecież
          kiedyś wyrzekł, że "myślenie tylko pogłębia nerwicę". Ja uważam to zdanie za
          klucz do osobowości Mskaiq. Na dodatek zaczyna wyzwalać we mnie b. złe emocje,
          co niewielu ludziom się zdarza. Chyba po raz pierwszy skorzystam wreszcie z
          opcji "nie pokazuj postów nieprzyjaciół".W trosce o własne zdrowie psychiczne.
          • gloom Re: Błagam niech ktoś mi pomoże!!!!!!!!!!!!!!! 22.01.05, 15:12
            Owszem. Bardzo ciężki przypadek. Ale ja się właśnie uparłem, skusiło mnie ZŁO.
            Looserko, kiedy zobaczysz jakiś mój post ni k'priczom - będę sławił mądrość Maska:-)
      • uwaga_mskaiq Re: Błagam niech ktoś mi pomoże!!!!!!!!!!!!!!! 22.01.05, 16:14
    • mary_ann Re: Błagam niech ktoś mi pomoże!!!!!!!!!!!!!!! 22.01.05, 17:45
      Ja też doradzałabym szybkie udanie się po pomoc. Nawet zwykły lekarz pierwszego
      kontaktu może wypisać potrzebne zwykle w takiej sytuacji leki.
    • stokrotka62 Re: Błagam niech ktoś mi pomoże!!!!!!!!!!!!!!! 22.01.05, 18:16

      Droga Ago!
      Strata kogos bardzo bliskiego jest strasznie trudna do przeżycia, ja trzy lata
      temu pochowałam Mamę. Tata był bardzo załamany, miał okres głebokiej depresji,
      stracił kontakt ze światem, by jakis czas w szpitalu na oddziale
      neurologicznym. My z braćmi poradziliśmy sobie tak, że bylismy przy tacie
      niemal cały czas, gdy miał ochotę rozmawiać - gadaliśmy, też o mamie, o jej
      chorobie, ostatnich chwilach życia. Smucilismy sie razem. Myślę, że zaróno mnie
      jak i tacie bardzo pomogła spowiedź, odnowienie praktyk religijnych. Teraz jest
      już całkiem nieźle. Wysmuciliśmy się już, oswoili smierć, życie okazało sie
      silniejsze. Prawda jest, że ojciec brał przez ostatnie trzy lata leki
      antydepresyjne (teraz je własnie odstawia). Przydała się więc pomoc neurologa-
      psychiatry. Takie jest nasze doświadczenie. Gdybyś chciała pogadać bardziej
      prywatnie - pisz: sasza46@wp.pl
      • nat.london Re: Błagam niech ktoś mi pomoże!!!!!!!!!!!!!!! 22.01.05, 20:25
        Bądz przy mamie ile się da.Potrzebuje Ciebie bardziej niz kiedykolwiek.Staraj
        się,by miala kontakt z przyjaciolmi,rodziną,zeby jak najdalej odsuwac mysli o
        smierci.Leki na uspokojenie tez moga pomoc przy zaburzeniach snu i
        wyczerpujacym placzu.Wiem cos o tym..Specjalista o dobry pomysl.Kosciol
        rowniez.Pozdrawiam
Pełna wersja