Problem z samotnością

25.01.05, 00:09
Ostatnio coraz gorzej sie mi układa z moją dziewczyną. Pewnie są to problemy
związane ze mną. Nie mogę jej nic obiecać, zapewnić, że będzie dobrze, dać
jej wsparcia emocjonalnego. Nie wiem co powoduje ten stan w głowie człowieka.
Może lekiem na nasze dolegliwości- ludzi wyklętych jest jakiś zastrzyk
hormonów prosto w głowe, tych które powstają przy szczęśliwych momentach
życia w mózgu. Czasami wydaję mi sie to takie popieprzone wszystko. Pamiętam
zanim poznałem moją dziewczynę, która jest najlepsza na świecie, długo
modliłem się do Boga o spotkanie tej właściwej osoby. Teraz gdy ją mam modle
się żebym nie skoczył, nie otruł się albo bogwie co nie zrobił sobie. To jest
to szczęście na które tak czekałem...???Obecnie czuję się dobrze, ale do
czasu. Czekam na spotkanie ze złym nastrojem, dołkiem. Boję się, że juz
niedługo znowu będę sam. Człowieku wyklęty siedz cicho w kącie w swojej
samotności...To chyba jest problem wielu z nas. Bliscy nie wytrzymują już
tego. Mi też jest już głupio tak ciągnąć to. Wierze, że ja też kiedyś będe
miał dzieci i rodzine. Dam radę. W głebi serca jest jeszcze troche tej wiary,
chodzby się cały świat zawalił w jeden dzień, a człowiek został sam.
    • mskaiq Re: Problem z samotnością 25.01.05, 06:36
      Mysle ze z Twoja Dziewczyna uklada sie coraz gorzej dlatego ze budzisz bardzo
      wiele strachu w Sobie i zaczynasz nie wierzyc ze to wszystko sie powiedzie.
      Caly czas oczekujesz ze cos moze sie zdarzyc zlego, zyjesz w przekonaniu ze to
      nastapi. To nie nastapi chyba ze sam to wybierzesz i zrobic.
      Nie jestes czlowiekiem wykletym, wierzysz tylko ze wszystko musi obrucic sie
      przeciwko Tobie. To nie jest prawda, jesli Twoje mysli beda pozytywne wszystko
      bedzie mialo sens. Jesli bedziesz ciagle wierzyl ze cos musi sie stac zlego to
      budujesz wiele leku w Sobie. Ten lek jestzawsze przeciwko wszystkiemu co dobre
      i przeciwko milosci.
      Zacznij wierzyc ze jesli Bog Ci ta Dziewczyne dal to wszystko bedzie dobrze, ze
      Jej nie stracisz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • smutaska3 Re: Problem z samotnością 25.01.05, 10:16
        wiesz...nie wiem w jakim jestes stanie,jak abrdzo ci jest zle..

        twoja dziewczyna cie kocha..wiem ze to moze obciazac...ale to moze byc tez
        bodzcem do tego by dac z siebie wszystko..wszystko co mozna

        wiesz,mysle ze mozesz jej cos obiecac..obiecac to,z sie postarasz..ze sie
        postarasz tak abrdzo jak tylko bedziesz mogl,jak ci choroba pozwoli..

        w zyciu sa lepsze i gorsze momenty,ale nie ma sensu zadreczac sie strachem
        przed gorszymi..
Pełna wersja