Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin

04.02.05, 02:48
Moja lekarka uwaza,ze Fevarin jest lepszy..Co myslicie? Kaze mi brac 20
Seronilu..jak nie poczuje za miesiac zmiany ..zmieniamy na Fevarin... A moze
Prozac??Jest roznica miedzy Prozackiem,a Seronilem?Mowila,ze czulabym sie za
bardzo poddenerwowana..
    • cassis Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 09:57
      A co Twoja lekarka powiedziała na kwestię Afobamu. Masz go dalej łykać?
    • cassis Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 09:58
      A co do Seronilu 20 mg - ja miałam liedyś właśnie taką dawkę leczniczą. 10 mg
      to była już potem tylko podtrzymująca... będzie dobrze:)
      • nat.london Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 14:08
        Powiedzialam,ze Afobam na mnie juz nie dziala...Stwierdzila,ze to bardzo
        delikatny lek o,25 mg i dlatego.Zapisala mi doraznie Xanax
        • cassis Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 14:41
          Ale Afobam i Xanax to dokładnie jedno i to samo tylko różne nazwy handlowe...
          • ania20055 Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 14:45
            ...nie wiem, ale mam wrarzenie jak czytam was tutaj, ze lubicie te lekarstwa.
            wyrobila sie w was jakas forma dumy z orintacji w tym temacie.
            takie podejscie do sprawy moze bardzo oslabic chec wyjscia z choroby.
            • cassis Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 16:09
              > ...nie wiem, ale mam wrarzenie jak czytam was tutaj, ze lubicie te lekarstwa.
              > wyrobila sie w was jakas forma dumy z orintacji w tym temacie.
              > takie podejscie do sprawy moze bardzo oslabic chec wyjscia z choroby.

              Jeżeli Cię to denerwuje, to myślę że nic prostszego jak nas po prostu nie
              czytać...
              Po co tu jesteś, skoro uważasz, że ludzie chorzy na depresję "lubią" swoje
              lekarstwa?
              • ania20055 Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 16:28

                > Jeżeli Cię to denerwuje, to myślę że nic prostszego jak nas po prostu nie
                > czytać...
                > Po co tu jesteś, skoro uważasz, że ludzie chorzy na depresję "lubią" swoje
                > lekarstwa?


                mnie nic tutaj nie denerwuje, moze ciebie to co pisze...
                czasami dobrze widziec cos z innej perspektywy, wiec zamiast wyganiac wszystkich
                gosci, lepiej zapraszajcie roznych ludzi i robcie im dobra kawe, zeby chcieli z
                wami rozmawiac o swiecie, zyciu...innym niz wasze.

                mysle, z esporo ludzi lubi swoja chorobe i lekarstwa, ktore utrzymuja
                swiadomosc, z esie jest chorym...ciezko chorym...
                to prawda, czasami jest sie chorym, z przyczyn nie zawinionych, ale czasmi
                odkrywa sie rozne pozytywne strony swojej choroby, jak litosc innych, rozne
                pseudo bonusy, ktore z tego powodu sie pojawiaja, nie trzeba tak tyrac, pracowac
                nad soba, odkrywac tego, ze nie jest sie centrum wszechswiata, ze moze ktos
                innym bardziej potrzebuje pomocy. Sama jechalam na takim mysleniu dosc dlugo,
                naszczescie zyczliwa osoba dala mi kopa w dupe i zaraz zaczelam zdrowiec.
                trudniej byc zdrowym i odpowiedzialnym...dlatego uciekamy.
                • lucyna_n Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 16:32
                  myslisz ze lepiej lykac tabletki w ciemno?
                  ja az takiego zaufania do lekarzy nie mam.
    • looserka Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 14:43
      Dlaczego nie zdecydujesz się wreszcie na psychoterapię?
    • ania20055 Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 14:46
      popieram sugestie osoby przede mna o psychoterapii.
      • nat.london Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 15:43
        Xanax jest przeciez silniejszy od Afobamu..A dzieki Seronilowi moja mama
        stwierdzila,ze zyję i na pewno dziala..3 lata temu bez lekow w stanach
        depresyjnych bez lekow robilam rozne glupoty... P.s.Psychoterapia?Nie wystarczy
        raz na 3 tyg wizyta i wygadanie sie psychiatrze?Ktos zna dobrego
        psychoterapeutę..psychiatrę w Poznaniu???
        • ania20055 Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 15:48
          to wygadanie sie, ktorym tak gardzisz to zbawienny srodek, tylko czeba to
          zobaczyc. mozesz skonfrontowac twoje myslenie z osoba, ktora cie slucha i odczuc
          ile tam jeszcze do zmiany...przeciez jak sie gada glupoty, to w konfrontacji z
          drugim (powiedzmy - zdrowym czlowiekie) mozna sie poczuc jak idiota - i wlasnie
          o to chodzi. troche smiac sie z siebie i z tego jak to wszystko wyolbrzymiamy i
          do nastepnej rozmowy starac sie wykonac polecenia lekarza - zobaczysz, ze czasu
          ci nie starczy, jesli zechcesz sie poprawic. Powinnas znalezc lekarza, ktorego
          bedziesz szanowac.
          • lucyna_n Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 16:34
            mnie chyba wzrok myli, Twoim zdaniem psychoterapia polega na konfrontacji ze zdrowym
            czlowiekiem po to by czuc sie jak idiota?

            puknij sie w glowe.
            • ania20055 Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 16:49
              lucyna_n napisała:

              > mnie chyba wzrok myli, Twoim zdaniem psychoterapia polega na konfrontacji ze zd
              > rowym
              > czlowiekiem po to by czuc sie jak idiota?
              >
              > puknij sie w glowe.

              sama sie puknij...ja tak podchodze do terapii i wychodze na tym bardzo dobrze..
              chyba lepiej niz ty na swojej.
              a co masz sie czuc jak ciezko chora, ale nadal "udzielna ksiezniczka"?
              i dobrze jest odkryc, ze czasmi jest sie idiota - to przynosi zdrowie, wierz mi.
              ale widze, ze ty zawsze o sobie dobrze myslisz...pewnie dlatego sie pochorowalas.
              • chee Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:00
                ania20055 napisała:

                > ale widze, ze ty zawsze o sobie dobrze myslisz...pewnie dlatego sie
                pochorowalas.


                spróbójmy jeszcze raz
                - tym razem puknij się mocniej
                • chee Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:00
                  próbujmy - wiem wiem
                  błąd jak wielbłąd
                • lucyna_n Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:03
                  ja o sobie dobrze mysle i dlatego sie pochorowalam hmmm
                  cholera bylo miec kompleksy, a nie tak na pewniaka i dawaj!
                  • o0oo Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:22
                    coscie tak na anie naskoczyli, przeciez juz nie pouczala, mowila co jej terapia
                    dala. poczucie idioctwa jest dosc standartowe przy terapii. dlatego zreszta
                    terapia zwykle dziala po pewnym czasie a nie odrazu po wyjsciu od terapeuty.

                    1.mechanzmy obronne maja to do siebie ze za wszelka cene chca zachowac
                    pozytywny obraz wlasny, a czescia terapii jest rozbrojenie tych mechanizmow
                    (ktore w nerwicy sa naduzywane), i umiejetnosc przyznawania sie do swoich
                    uczuc, czy swoich slabych cech i bledow i akceptacja siebie. takie przejscie
                    owocuje na poczatku poczuciem idioctwa.

                    2. myslenie osobnika ktory uczeszcza na terapie jest dosc idiotyczne i
                    ograniczone i stad jego problemy. uswiadomienie sobie tych ograniczen to
                    uswiadomienie sobie idioctwa wlasnego.

                    osobnik znerwicowany broni sie wlasnie przed czescia siebie i ucieka w idiotyzm
                    i terapeuta ma go z tego wyciagnac.
                    • lucyna_n Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:23
                      Nie jestem w stanie zaakceptowac terapii polegajacej na czuciu sie idiota, i mow sobie co chcesz.
                      • o0oo Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:25
                        ale skoro nie jestes w stanie zaakceptowac takiej terapii, do ktorej nikt cie
                        nie zmusza, to czemu kazesz innym ktorym to pomaga pukac sie w glowe hehe
                        • lucyna_n Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:26
                          bo pomysl ze na tym wlasnie polegac ma terapia jak dla mnie jest chory.
                          • o0oo Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:28
                            terapia nie polega na mowieniu jestes idiota, tylko na pomocy zeby siebie
                            zrozumiec, a efektem tego czasem jest uswiadomienie sobie swoich ograniczen
                            umyslowych.
                            • o0oo Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:30
                              przeciez zeby sobie to uswiadomic jest wlasnie potrzebny relaks i przychylna
                              atmosfera na terapii, zeby nie czuc sie zagrozonym i nie nasilac mechanizmow
                              obronnych.
                            • lucyna_n Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:31
                              uswiadomienie sobie nie powinno byc tozsame z czuciem sie jak idiota. Teraz to juz do reszty mnie
                              zniecheciliscie z Ania do miśkow.
                    • lucyna_n Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:24
                      poza tym kto tu na kogo naskoczyl
                      • o0oo Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:27
                        no ona tez na poczatku, ale swiezak forumowy, wyrobi sie jeszcze, tak odrazu
                        huzia na nowego juzia ?
                        • lucyna_n Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:33
                          otrzęsiny, a co?
                          • ania20055 Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 05.02.05, 10:28
                            oj wszystko mieszacie i nie chce sie wam czytac uwaznie postow.
                            mysle jedynie, ze w osobach chorych na depresje, caly czas zwycieza wielki
                            egoizm, w skarajnych przypadkach (klinicznych) jest juz tak wielki, ze nawet go
                            nie mozna dostrzec i zdiagnozowac jako egoizm, bo osoba sie juz sypie,
                            ale korzen tego problemu tkwi w egoizmie, egocentryzmie i wielkiej pysze.
                            bo czlowiek, ktory bylby w stanie chociaz na chwile zapomniec o sobie i pomyslec
                            o innych, ktorzy tez sie szamoca z zycie, bo nikomu nie jest latwo - taki ktos
                            znalazl by sie automatycznie na sciezce zdrowia.
                            pycha jednak nie pozwala, bo jak dopuscic do tego, ze nie jest sie najbardziej
                            poszkodowanym, najbardziej potrzebujacym uwagi, pomocy - wszystko najbardziej,
                            najbardziej, najbardziej ja ja ja ja .
                            tak...poczulam sie kiedys na terapii jak idiotka.
                            i nikt mi o tym nie powiedzial bo lekarka byla bardzo mila i mysle ze dobra.
                            przyszlam z moimi problemami bo naprawde zle sie czulam psychicznie.
                            jak dla mnie to bardzo cierpialam i nie widzialam zadnego wyjscia z tej
                            sytuacji. lekarka wysluchala mnie uwaznie, nawet jak plakalam z tego
                            bolu...strasznego...bolu egzystencji ha ha i dala mi tylko jedna rade, zebym sie
                            czyms zajela, najlepiej kims. wypelnila dzien dzialaniem, stala sie pozyteczna
                            na miare moich mozliwosci dla innych i postarala sie jesli to mozliwe nie myslec
                            o sobie. poczulam sie glupi - jak idiotka- bo przeciez na takie cierpienie ona
                            mi wyjezdza z planem zajec!!! bylam rozczarowana i wrocilam do mojej banki
                            cierpienia. za pare tygodni dowiedzialam sie,ze ta lekarka zmarla na raka, na
                            ktorego chorowala od paru lat.
                            i wtedy zrozumialam cos jakby przez mgle...osoba naprawde chora, fizycznie,
                            bardzo ciezko, do konca pracowala i zajmowala sie problemami takich ludzi jak
                            ja. chorobami wynikajacymi z poczucia niedocenienia i kompleksow, w ktore wpedza
                            nas zwygly egocentryzm i pycha, bo wszyscy chca byc najwazniejsi, a jak sie im
                            to nie udaje to sie tak pochorowuja, ze przynajmniej w tym chcieliby byc
                            wyjatkowi, chociazby dla siebie samych jak juz nikt sie nimi nie wzrusza.
                            potem znajduja sobie klub osob chorych jak oni i wzajemnie grzeja sie w cieple
                            choroby. choroba to ucieczka, ucieczka od prawdy o nas samych i nawet jesli
                            choroby naprawde istnieja i ludzie naprawde cierpia to powinni walczyc o zdrowie
                            z wszystkich sil i na wszelkie sposoby, a nie akceptowac chorobe i
                            wnieskonczonosc zazywac leki i wymieniac sie receptami. wasza agresywnosc dla
                            tego co mowie potwierdza tylko ze mam racje. ja jak cierpie to przyjmuje z
                            wdziecznoscia kazda rade, nawet jesli wydaje mi sie naiwna, bo a noz ktos, am
                            racje. wy tylko kopiecie bo tak naprawd eto chcecie chorowac, kazdy dal troche
                            innych powodow ale chcecie.

                            pozdrawiam
              • lucyna_n Re: Seronil 20 mg albo zamiana na Fevarin 04.02.05, 17:02
                oj cos duzo tego widzenia
                jasnowidzenia!

                od terapi na ktorych czulabym sie jak idiota strzez mnie Boze.

                nie wiem jak sie czuje udzielna ksiezniczka, nigdy sie jak ktos taki nie czulam?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja