pomysl o innych

04.02.05, 15:39
jesli jestes w depresji, pomysl o innych. nie mysl o sobie. pomysl co mozesz
zrobic dla czyjegos szczescia. jelsi nie masz sily na cos wielkiego - dobrego
- to rob cos dobrego - bardzo malego, ale kazdego dnia. np. postanow sobie, ze
sie usmiechniesz do kazdego czlowieka, ktorego znasz i z ktorym sie kontaktujesz.
ze chociaz na jeden dzien schowasz swoj smutek. jezeli spedzisz chociaz
10-minut dziennie na mysleniu co mozesz zrobic dla drugiej osoby, to napewno
lepiej sie poczujesz.
moim zdaniem - depresja to rowniez "przyduszenie" przez wlasny egoizm i
egocentryzm. a przeciez nie wiemy jak ciezko maja ludzie wokol nas.
nie ma czasu na uzalanie sie nad soba, bo zycie jest krotkie nawet jak sie
dlugo zyje. zrob bilans cos dobrego w zyciu zrobil/zrobila dla innych a nawet
dla siebie samej?
    • nevada_blue Re: pomysl o innych 04.02.05, 15:52
      Ty zdaje się nic nie rozumiesz..
      i to jest w zasadzi dla Ciebie powód do radości..
      bo nie życzę konfrontacji tego, co piszesz z praktyką
      pozdrawiam
      • ania20055 Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:03
        nevada_blue napisała:

        > Ty zdaje się nic nie rozumiesz..
        > i to jest w zasadzi dla Ciebie powód do radości..
        > bo nie życzę konfrontacji tego, co piszesz z praktyką
        > pozdrawiam
        >


        z jakiej galaktyki pochodzisz?

        to co napisalam, to to jak zyje i tyle...nic to wielkiego i nic strasznego.
        a skoro dziala, to dziele sie tym z innymi

        dziwnie jakos myslisz i jakis mrok jest w twoim poscie.
        pozdrawiam mimo to.
        • cassis Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:12
          Ty chyba pomyliłaś forum, skoro tylko to wystarcza Ci do zdrowia...
          Niestety nie wszyscy tak mają... pomyśl o tym co piszesz.
          • ania20055 Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:17
            cassis napisała:

            > Ty chyba pomyliłaś forum, skoro tylko to wystarcza Ci do zdrowia...
            > Niestety nie wszyscy tak mają... pomyśl o tym co piszesz.

            tak tak...lepiej napisac, zebyscie sie wszyscy pozabijali, co?
            albo przeslac liste lekow?
            co to znaczy, ze nie wszyscy tak maja? co maja?
            wszyscysmy tacy sami mniej lub bardziej poranieni, i tyle.
            zdrowie kazdy lubi tak samo jak sadze, a jesli nie to niech nie zawraca glowy
            pytaniami co ma robic ze swoimi problemami.

            pozdrowienia dla wszystkich ktorzy chca sie leczyc swoja depresje.
    • rzeznik_nr_5 Jestem tu nowa, dlatego być może nie mam racji,ale 04.02.05, 16:00
      wydaje moi się, że pierwsze, to nie dorzucać sobie wyimaginowanych win i ciągłych rozliczeń. Podstawą jest robienie sobie dobrze.
    • cassis Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:11
      Boszzz, czyżby następny nawiedzony Msqaik czy jak tam na forum...?
    • looserka Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:16
      Nie sposób odmówić słuszności temu, co piszesz, ale...
      Widać, że nigdy nie przechodziłaś naprawdę ciężkiego epizodu depresyjnego, nie
      napisałabyś wówczas w ten sposób: "jeśli jesteś w depresji"itd.
      • ania20055 Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:20
        looserka napisała:

        > Nie sposób odmówić słuszności temu, co piszesz, ale...
        > Widać, że nigdy nie przechodziłaś naprawdę ciężkiego epizodu depresyjnego, nie
        > napisałabyś wówczas w ten sposób: "jeśli jesteś w depresji"itd.


        moze nie przechodzilam jakiegos epizodu, ale swoje tez przeszlam i jak umiem tak
        chce pomoc. nie wszyscy musza brac do siebie to co piszee, ale komus moze sie
        przydac.
        jest tu u was bardzo ciemno i dosc upiornie na tej stronie...
        moze by ktos otworzyl okno?
        i bez obaw, nie zabawie tu dlugo z moimi radami...z reszta chyba nie ma z kim
        gadac, bo wszyscy pograzeni w ciezkiej depresji i nie lubia gosci, ktorzy sie
        lepiej maja.

        pozdrawiam
        • looserka Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:25
          ania20055 napisała:
          > moze nie przechodzilam jakiegos epizodu, ale swoje tez przeszlam i jak umiem
          ta
          > k
          > chce pomoc. nie wszyscy musza brac do siebie to co piszee, ale komus moze sie
          > przydac.
          > jest tu u was bardzo ciemno i dosc upiornie na tej stronie...
          > moze by ktos otworzyl okno?
          > i bez obaw, nie zabawie tu dlugo z moimi radami...z reszta chyba nie ma z kim
          > gadac, bo wszyscy pograzeni w ciezkiej depresji i nie lubia gosci, ktorzy sie
          > lepiej maja.

          Na początek proponuję Ci zastosować się do własnych rad w tym wątku
          zamieszczonych - "uśmiechnij się do każdego"...:)))

          A tak a propos egocentryzmu - właśnie tym postem dałaś typowy przykład
          neurotycznego egocentryzmu;) Nie zauważyłaś?
          • lucyna_n Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:29
            no to widze ze nie tylko ja mam takie wrazenie,

            na Depresji upiornie :) eee zaraz tam upiornie , troche jak kapiel w blocie ale zeby upiornie?
            • ania20055 Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:31
              lucyna_n napisała:

              > no to widze ze nie tylko ja mam takie wrazenie,
              >
              > na Depresji upiornie :) eee zaraz tam upiornie , troche jak kapiel w blocie ale
              > zeby upiornie?

              no ja tam wole kapiele w czystej wodzie i swietle slonca...
              ze sie tak gornolotnie wyraze...ho ho
              • lucyna_n Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:45
                sloneczko to na forum o rowerach, tutaj jest deprecha i jesli chcesz sie zmierzyc z tematem musisz sie
                zmierzyc nie tylko z wlasna slaboscia ale z czyimis dolami, myslami samobojczym, kwestia prochow i
                tak dalej. To nie jest proste, ale nie pekaj, nie mozna sie tak latwo poddawac.
                • ania20055 Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:52
                  lucyna_n napisała:

                  > sloneczko to na forum o rowerach, tutaj jest deprecha i jesli chcesz sie zmierz
                  > yc z tematem musisz sie
                  > zmierzyc nie tylko z wlasna slaboscia ale z czyimis dolami, myslami samobojczym
                  > , kwestia prochow i
                  > tak dalej. To nie jest proste, ale nie pekaj, nie mozna sie tak latwo poddawac.

                  juz pekam niestety...i powiem wiecej...nie mam najmniejszej ochoty mieszac sie z
                  czyimis dolami. moge rozmawiac, ale choroby sobie nie bede wmawiac jak polowa
                  tego forum.
                  • lucyna_n Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:55
                    jak jestes zdrowa to lepiej stad zmykaj, nie ma sensu zebys sie tu miala kotlowac z czyms co Cie
                    przerasta.
                  • looserka Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:56
                    Medice, cura te ipsum.
                    To tak ku rozwadze - pzremyśl dane przez siebie tu rady i jednoczesne pochopne
                    osądzanie ludzi, o których nic w gruncie rzeczy nie wiesz.
          • o0oo Re: pomysl o innych 04.02.05, 17:55
            > A tak a propos egocentryzmu - właśnie tym postem dałaś typowy przykład
            > neurotycznego egocentryzmu;) Nie zauważyłaś

            tak jak wiekszosc osob w tym watku, ktora wziela post ani jako post do nich
            skierowany.
            • lucyna_n Re: pomysl o innych 04.02.05, 17:59
              skierowany byl do wszystkich na forum, to jak mial byc odebrany?
              • o0oo Re: pomysl o innych 04.02.05, 18:06
                skierowany byly do rozwazenia a nie do osob. niektorzy w tym watku uznali je za
                bzdurne rady dotyczace ich. jesli nie dotyczy to po co sie wpisywac i marudzic
                ze nie dotyczy?
                • lucyna_n Re: pomysl o innych 04.02.05, 18:09
                  Ty obronco ucisnionych, a po co Ania marudzila ze jej sie nie podoba branie lekarstw i ze wszyscy zle
                  robimy i jestesmy beznadziejni egoisci?
                  Skoro temat do rozwazenia to wlasnie rozwazamy.
                  • o0oo Re: pomysl o innych 04.02.05, 18:11
                    bo moze tez jest egoistka i wziela do siebie? taki los nerwicowego ludka juz.
                    • lucyna_n Re: pomysl o innych 04.02.05, 18:16
                      No widzisz, Tobie tez podobna mysl w glowie sie ulęgła.
                      Nerrrwicowi tutaj sa wszyscy ,oj bardzo nerrrwicowi. to fakt.

                      ;)
        • uri_ja Re: pomysl o innych 04.02.05, 21:44
          Aniu, jest ciemno i co? straszno? bo tak w naszych głowach. nie umiemy zrobic
          dla siebie nic dobrego, większość z nas, gdy jest w niezłej formie myśli i robi
          dla innych bardzo wiele. nie mów (mnie przynajmniej) więc pomyśl...sama pomyśl.
          piszesz jak potłuczona, za chwile może jeszcze przeczytam "sami jesteście sobie
          winni" dziekuję Ci bardzo, ze nazywasz chorobe egoizmem, chorobę o tyle
          straszna, że zyjemy w poczuciu winy. niepozdrawiam. polecam siegniecie po jakąś
          fachowąliteraturę i dowiedzenie się czym jest ta choroba.
          p.s. jesli kiedyś otworzę okno, to niepo to by wpuścić słońca blask...
          • lucyna_n Re: pomysl o innych 04.02.05, 21:49
            otwarte okno kusi cie wiosną?

            zapomnij!!!! nawet tak nie pisz!! bo sie wscieknę!! a jak sie wsciekam jestem naprawde
            straszna.

            Ania poszla spac snem sprawiedliwego (jedynego w tej sodomie i gemyli), juz tu pewnie nie wroci.
    • lucyna_n Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:24
      czy to pozytywne myslenie dotyczy tylko reala? bo jak na razie do nikogo z forumowiczow nie chcesz
      sie "usmiechnac", raczej balansujesz na krawedzi obrazenia sie.
      Moze sprobuj tak pozytywniej spojrzec na ludzi-nicki:) i nie szukaj w nas tylko lekomanstwa i egoizmu,
      bo tutaj mozna znalezc naprawde duzo wiecej, tylko trzeba umiec patrzec.
      • ania20055 Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:30
        lucyna_n napisała:

        > czy to pozytywne myslenie dotyczy tylko reala? bo jak na razie do nikogo z foru
        > mowiczow nie chcesz
        > sie "usmiechnac", raczej balansujesz na krawedzi obrazenia sie.
        > Moze sprobuj tak pozytywniej spojrzec na ludzi-nicki:) i nie szukaj w nas tylko
        > lekomanstwa i egoizmu,
        > bo tutaj mozna znalezc naprawde duzo wiecej, tylko trzeba umiec patrzec.

        odpowiedzialam na te posty, ktore byly "na wierzchu" nie znam was dobrze i byc
        moze sa wsrod was ludzie, ktorzy mysla pozytywnie o sobie i swiecie. miloby mi
        bylo poznac. sporo jednak tu trucizny, dlatego to smutne..ja tam sie na nikogo
        nie obrazam...bo nie ma o co i wogole to nie w moim stylu.

        pozdrawiam z usmiechami
        • lucyna_n Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:42
          a moze trzeba najpierw po postu poznac a dopiero potem oceniac?
          dlaczego tak z mety jestes nastawiona na nie do wszystkiech ktorzy maja inne zdanie niz Ty.
          Co to za rozmowa kiedy z gory wiemy co odpowie rozmowca?
      • jedynkka Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:33
        Kazdego kto chce Was oswiecic traktujecie jak wroga.Dlaczego?
        • looserka Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:38
          jedynkka napisała:

          > Kazdego kto chce Was oswiecic traktujecie jak wroga.Dlaczego?

          O,właśnie - "oświecić". "Nieoświecony ciemny motłoch", tak to brzmi właśnie
          koleżanko.
          I wiedz, że raczej nikt nie lubi nieomylnych mesjaszy prawd "jedynie słusznych".
        • lucyna_n Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:39
          Oswiecac tez trzeba umiec, nie kazdy ma taka charyzme zeby napisac i z mety zostac wysluchanym.
          Trzeba sobie najpierw troche zapracowac na swoj image. Jak mozna bezkrytycznie zgadzac sie z kims o
          kim sie nic nie wie?
        • gloom Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:40
          wroga? a z tym oświecaniem to chyba żartujesz
    • gloom Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:33
      To co piszesz jest z pewnością ważne, ale raczej stawia zagadnienie, niż stanowi
      jego rozwiązanie. Zwłaszcza jeśli zwracasz się do jakiegoś "deprenta idealnego".
      Spróbuj stanąć w butach osoby, której nic nie sprawia radości. Nie tylko proste,
      małe rzeczy, ale też te, o których piszesz - bardziej wysublimowane. Spróbuj
      sobie też wyobrazić, że nie masz najwyczajniej siły na ten grymas twarzy w
      kiosku, że trudno jest być (cokolwiek to znaczy) miłym dla kogoś, skoro go
      prawie nie widzisz, bo nie możesz unieść powieki. A tak właśnie bywa. A bywa też
      gorzej. Nie pouczaj mnie, proszę, a chętnie z Tobą porozmawiam.
      • ania20055 Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:43
        w zadnym razie nie chce nikogo pouczac i osadzac, wiem ze nie mialam nigdy jakis
        potwornych chorob, ale cierpie (juz troche mniej) na permanentny smutek) wiem,
        ze moze jestem nadal troche naiwna, ale nie do konca...zycze wam szczescia nic
        wiecej
        i nadzieji na calkowite wyleczenie. napisalam to co wiem, moze malo, ale zawsze
        cos tam przezylam. jedna jest droga do zdrowia, nie ma innej...w jakims
        momencie, kazdy kto chce wyzdrowiec bedzie musial przejsc przez kiosk i
        usmiechnac sie do Pani, jelsi chce sie uwazac za osobe normalna i zdrowa
        psychicznie. zycze ci, zebys pokonal w miare krotkim czasie przeszkody, ktore
        dziela cie od tego miejsca w twojej swiadomosci i ktoregos dnia usmiechnal sie
        do Pani kioskarki i sasiada.
        • gloom Re: pomysl o innych 04.02.05, 16:54
          nie wiem, czy ta droga jest jedna, bardzo w to wątpię... pomyśl też o tych,
          którym się nie udało. czy powiedziałabyś - w twarz, w oczy, że to z powodu
          przytłoczenia egoizmem? nie umiałbym nikomu wydać takiej cenzurki... wiesz, jest
          też tak, że w tej małpiarni znajdziesz ludzi życzliwych i po ludzku dobrych,
          którzy mimo wszystko przekraczają codziennie siebie, o wiele bardziej, niż tego
          wymaga uśmiech do sąsiada i kioskarki. tyle tylko, że bywa to o wiele
          trudniejsze, niż się wydaje. dziękuję za życzenia w imieniu swoim i gołębi
        • aneta10ta Re: pomysl o innych 04.02.05, 17:28
          ania20055 napisała:

          > jedna jest droga do zdrowia, nie ma innej...w jakims
          > momencie, kazdy kto chce wyzdrowiec bedzie musial
          zdobyć się na solidne skopanie cudzej dupy w obronie własnej i uczynienie z
          tego nawyku. Dla niektórych wyplucie kilku zębów to krok na ścieżce oświecenia.
          Pierdyknąć wrednusowi nie jest źle. Nie ma gorszega uczucia niż wbrew sobie
          pozwolić się traktować jak zwiędłego ciula. Za tym idzie depresyjna utrata
          poczucia własnej wartości, brak szacunku dla siebie, utrata sterowności-
          deprecha.
          Aneta
          • gloom Re: pomysl o innych 04.02.05, 17:38
            o! od razu lepiej się poczułem:)
            • aneta10ta Re: pomysl o innych 04.02.05, 19:25
              Nie wiem, czy smucić się, czy cieszyć... W pełni władz umysłowych konowałka
              spietrała i nawet nie wlazła na ring. Jakby co, gdzieś ją wywęszę i dopadnę.
              Może wątpi we mnie, a może o tym wie. Jeśli tak, ciekawe skąd? Która z nas jest
              psycholka? Ja czuję się nieźle. Ciekawe, jak ona.
              Aneta
              • gloom Re: pomysl o innych 04.02.05, 20:24
                Chyba był lewy prosty w punkt i z cyrkla. Ale już mo gorzej, niestety. Miło znów
                Cię widzieć.
              • rzeznik_nr_5 Re: pomysl o innych 04.02.05, 23:04
                Podobasz mi się! Też jesteś nowa? Pewnie kawał z Ciebie wściekłej cholery!?
                • ania20055 Re: pomysl o innych 05.02.05, 10:01
                  przepraszam,ze wczoraj zniknelam bez uprzedzenia o tym moich przeciwnikow, ale
                  musialam sie czyms zajac. juz jestem, przeczytalam sobie wasze posty i
                  stwierdzam, ze jedyne na jakims poziomie myslenia i slownictwa to posty pisane
                  przez sylwie, reszta to poziom brukowy i wogole nie ma o czym mowic. jakies
                  ringi i pogruszki ho ho ho, to tylko o was zle swiadczy. ludzie o takim sposobie
                  rozmawiania o problemach to chyba spod przyslowiowej "budki z piwem", no ale
                  trudno...przypominam tylko, ze alkohol poglebia depresje, zaraz po agresywnych
                  atakach "na ringu" hle hle. przezylam ten niesamowity nokalt, ktorejs z
                  zawodniczek i jeszcze tu popisze jak znajde chwile miedzy codziennymi
                  obowiazkami. moze ktos ciekawy ze mna porozmawia, bo napewno tu tacy sa, tylko
                  sa przytloczeni przez osoby o watpliwym pochodzeniu i kulturze.

                  nikogo ni eoskarzalam o egoizm, bo sama jestem egoistka, ale nie wstydze sie
                  powiedziec,z e chcialabym to zwalczyc w sobie bo za kazdym razem jak mi sie to
                  udaje to sie lepiej czuje.

                  a co do swiatla i otwartego okna, to proponuje dla dobra wszystkich tu
                  zgromadzonych, aby ci co chca skakac to nie juz skocza, a reszta moze bedzie
                  miala szanse odetchnac swierzym powietrzem, bo wiosna sie juz zbliza.

                  a co do samobojcow, ktorzy zabijaja sie niby ze wzgledu an dobro innych ha ha ha
                  to niech nie zapominaja, ze samobojstwo jest zwyklym morderstwem.

                  pozdrwaiam wszystkich
                  • lucyna_n za wysokie progi na moje nogi 05.02.05, 10:12
                    nowa a taka pyskata, no no
                    teraz od marginesu spolecznego i alkoholikow nas wyzwala hehe:)) a myslisz ze jak kos jest
                    watpliwego pochodzenia to co, to ze skaly tarpejskiej zrzucic? Powinnas jako dobra chrzescijanka
                    wyciagnac dlon i podniesc z upadku moralnego i spolecznego

                    poziom brukowy, uuuuuuu ale jestes niedobra kobieta, niepoczciwa

                    juz nie mowie o tym naklanianiu do samobojstwa "niech skocza", tu juz przegielas totalnie.

                    • ania20055 Re: za wysokie progi na moje nogi 05.02.05, 10:30
                      niedobra kobieta...ha ha ha, a tys to dobra....?
                      moje listy to wlasnie to wyciagniecie reki, ale ty czytasz jak ci pasuje.
                      mysl co chcesz.
                      • lucyna_n Re: za wysokie progi na moje nogi 05.02.05, 10:50
                        zlościmy się?

                        ja? to juz ustaliłaś - jestem niedobra i o "watpliwym pochodzeniu"
                        • ania20055 Re: za wysokie progi na moje nogi 05.02.05, 11:13
                          lucyna_n napisała:

                          > zlościmy się?
                          >
                          > ja? to juz ustaliłaś - jestem niedobra i o "watpliwym pochodzeniu"

                          nie wiem czy jestes niedobra czy dobra i malo mnie to obchodzi,
                          co do pochodzenia to tez nie wiem, jesli cie to tak poruszylo, to moze
                          rzeczywiscie masz jakies kompleksy. wyjasnilam, w ktoryms temacie, ze
                          pochodzenie ma jakies tam znaczenie ale nie musi o nas decydowac do konca zycia,
                          wiec masz szanse pomimo zlego pochodzenia, byc swietna osoba, jelsi bedzie ci
                          sie chcialo nad soba pracowac.

                          a co do zlosci, to naprawde sie na nikogo nie zloszcze.
                          tym gorzej dla ciebie, jesli w szczerych slowach widzisz tylko agresje.
    • smutaska3 Re: ania 04.02.05, 17:26
      jak nie masz doswiadczenn ze szpitalami psychiatrycznymi i gleboka depreesja to
      nie mamy o czym rozmawiac:D
      chyba ze chcesz mi sie powiedziec jak sie powiesic skutecznie

      i to by bylo na tyle:D
      • o0oo Re: ania 04.02.05, 17:44
        to po cholere odpisujesz jej jesli nie masz z nia o czym rozmawiac?
        • smutaska3 Re: ania 04.02.05, 20:10
          cos musze robic skoro jeszcze zyje
    • sylwia_a_s Re: pomysl o innych 04.02.05, 22:11
      Aniu, dziekujemy Ci za dobre rady. Fakt są dobre i stanowią jakiś tam element w
      dochodzeniu do zdrowia - w kazdej chorobie ! :-)
      Widzisz najprosciej jest mowic wlasnie w ten sposob w jaki Ty mowisz, ze
      depresja to nic innego jak egoizm itp.
      Myslę, że nie myslimy o tym samym, mam wrazenie, ze Ty myslisz o chandrze, albo
      o jakiś okresowych dolkach/lekkich depresjach na ktore pomaga deprim ;-) lub o
      ludziach, ktorzy mają osobowość melancholijną. to wszystko nie tak. proponuję
      poczytać o depresji jako chorobie. niesie ona ze sobą zmiany w chemii mozgu,
      ktorych nie potrafią sprecyzowac nawet lekarze.
      wez pod uwagę, ze wielu ludzi z depresją popelnia np. samobojstwo ze wzgledu na
      bliskich - nie z egozimu. Zeby DLA NICH nie byc cięzarem, żeby ONI nie musieli
      się wstydzic itp.

      Ja rozumiem, ze chcialas dobrze, ale w sumie nikt kto nie przezyl
      depresji/nerwicy/lęku nie zrozumie :-)

      Pozdrawiam
      • sylwia_a_s jeszcze jedno 04.02.05, 22:14
        ludzie popadaja w te choroby rowniez dlatego, ze skupiaja się tylko na innych,
        a nie na sobie, po czym budza się i widzą, że wlasciwie nie reprezentują sobą
        nic, ze nie mają pojecia co czują, dokad zmierzają. Nie wydaje mi się zeby i to
        byl EGOIZM, o ktorym piszesz :-)
Pełna wersja