miser1
07.02.05, 12:13
nie wiem co sie ze mną dzieje... boje sie wstać.Denerwuje mnie każdy odgłos
którego nie powinno być. mam takie dni że wkurzają mnie
rozmowy,ziewanie,kaszel..Mieszk am z babcią która jest chora a mimo to
wszystko co robi mnie denerwuje..Na każde niepowodzenie reaguje płaczem.
Lekko kalecze rece...Zawsze wszystko wyolbrzymiam... Nie wiem czy potrzebuje
pomocy?! może nie? Mam chłopaka i bardzo go kocham,ale widujemy sie tylko raz
w tygodniu,jeszcze on wyjeżdza na wakacje i teraz wyjechał na ferie. Szkołę
kończę o 19 więc w ciągu dnia nie mamy jak sie spotykać bo on mieszka za
krakowem.Bardzo potrzebuje kontaktu z nim,ale nikt nie jest w staie nam go
zapewnić.Moja mama twierdzi że widzimy sie codziennie i że wystarczy nam
godzina,a nie trzy , czy nawet więcej !! To jest może przyczyna,ale jeszcze w
domu czasem jest nie tak...
Wogóle nie choruje,grype mialam ostatnio chyba 5 lat temu mimo że wogóle o
siebie nie dbam...Chciałabym wiele rzeczy,ale boje sie co bedzie później...