greta_30
19.02.05, 19:01
już się znowu pojawiam. Sprzątam mieszkanie i życie. Zaczynam być zadowolona.
Kolejne pół roku w plecy i znów pytanie: czy kiedykolwiek uda mi się odzyskać
stracony czas. Nauczyłam się nie mieć za złe i nie mieć do siebie pretensji.
Ale i tak szkoda. Cóż... Nie wiem czy zdecyduję się na wielki come back na
Forum. Ostatnio zapłaciłam za to słoną cenę. Nie potrafiłam zachować
dystansu, utopiłam się tu cała i po łokcie. Ale nie żałuję.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich Starych Znajomych i apeluję do Niamo:
odezwij się. Tu sprawy mają się niezmiennie tak samo.
A tak dla ciekawych: harmonogram dziania się rzeczy:
szpital, po szpitalu długo, długo nic (byle przetrwać), od niedawna lepiej.
To tyle.
greta