Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!!

27.02.05, 11:02
jakie leki połknąć i ile ich ma być, aby sie już nie obudzić? Czy moga być to
zwykłe leki przeciwbóllowe typu ibuprom?
Prosze o poważne odpowiedzi.
    • smutaska3 Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 11:17
      przewertuj forum,wszytskiego sie dowiesz,od ibupromu nikt sie nie zabil,chyba
      ze sie nim zadlawil:D
      • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 11:20
        nie mam dostępu do leków które wypisuje się na recepte.
        • sam20 Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 11:24
          co na to rodzinka?
          • smutaska3 Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 11:26
            no to pozostaje nam pogadac co sie dzieje?
            • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 11:29
              To chyba normalne że nikt nie wie o moim zamierze, a dowie się dopiero jak
              zobaczy zimnego trupa (mam nadzieje).
              Musze to zrobić, nie mam innego wyjścia, nie pytajcie o co chodzi :(((
        • sam20 Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 11:41
          zawsze jest inne wyjscie
          • smutaska3 Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 11:44
            np. przez dziure w scianie:/
            • sam20 Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 11:48
              depresyjni mają to do siebie że nie wierzą że może być lepiej
              • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 11:58
                ale lepiej nie będzie, bo jest coraz gorzej. Moje życie to jedno wielkie pasmo
                niepowodzeń. A od roku to się nasiliło do takiego stopnia, że już nawet nie
                wierze w to że kiedykolwiek byłoby dobrze
                • sam20 Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 12:12
                  jak wspominałem takie są twoje mysli bo masz depreske, wiem jak to jest ale
                  jesli sprobujesz to zmienic zaczeniesz brac jakies tabsy np, to na bank bedzie
                  lepiej, bedzie dobrze dasz rade :)
                  • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 12:27
                    Chyba w moim stanie nie wolno łykać leków psychotropowych, ponieważ jestem w ciąży
                    • zoltanek Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 12:32
                      tyle razy już odpowiadałem na to pytanie, że mi się nie chce. poszukaj w starych wątkach, poszukaj dawek śmiertelnych w encyklopeddi.
                      • sam20 Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 12:39
                        hmm moze powinnas urodzic ? są inne sposoby na depresje psychoterapia,
                        metody niekonwencjonalne, nie masz nikogo bliskiego z kim mozesz pogadac o tym??
                    • awanturka Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 13:12
                      To nie prawda, ze w ciązy nie bieże sie leków antydepresyjnych (bo chyba takie tu wchodza w rachubę). Sa przeciwwskazania do brania ich w pierwszych trzech miesiącach (wtedy tworza się organy wewnetrzne dziecka), potem już mozna i to nawet w duzych dawkach. Nie kombinuj tylko szoruj do lekarza i posłuchaj co on Ci ma do zaproponowania.

                      awanturka

                    • aneta10ta Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 17:25
                      Tym bardziej nie wolno się uśmiercać.
                      Aneta
    • mskaiq Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 12:49
      Jesli jestes w ciazy to masz dla kogo zyc. Mysle ze Ty chcesz sie zabic bo masz
      okreslone problemy ktorych nie umiesz rozwiazac. Na takie problemy i taka
      depresje nie ma lekow, trzeba pozbyc sie tego co powoduje depresje. W tej
      chwili jestes tak zdolowana ze nie wierzysz ze mozna to rozwiazac i chcesz to
      rozwiazac zabijajc Siebie.
      Poradzisz Sobie i z Dzieckiem i ze Soba, nie boj sie ze wszystko wyglada
      beznadziejnie. Pogadaj najpierw z Rodzicami, jesli dostaniesz od Nich pomoc to
      bedzie dobry poczatek, jesli nie to jest wiele sposobow aby poradzic sobie z
      Twoimi problemami.
      Ja troche zgaduje ale mysle Twoje problemy zwiazane sa z Twoim Chlopakiem i
      Dzieckiem.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • smutaska3 Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 12:53
        mskaiq skad wiesz ze ona ma rodzicow??i chlopaka..

        • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 12:59
          mój facet sprawia mi kłopoty, niby chce abym urodziła, ale doprowadza mnie do
          szału. Cały czas mnie dołuje. Moja mama i jego wiedzą już o tym że jestem w
          ciąży. Moja mama mnie cały czas dobija... Pyta jak mogłam tak zrobić, jak to
          możliwe że tak się stało, co ja będe robić. Potem ja płacze, a ona przychodzi
          mnie pocieszać. Przez to co ona mówi czuje się beznadziejnie. Nie mam wsparcia
          u nikogo :(((
        • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 13:00
          aborcja nie wchodzi w gre, nie dałabym sobie rady z wyrzutami sumienia. a gdy
          nie będe żyć, nie będą mnie one gnębić
    • smutaska3 Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 13:30
      no to mi ulzylo:)

      sluchaj,powiedz matce ze co sie stalo to sie nie odstanie!!!!!!!!
      jak ci zaczyna wyrzucac ,to porpostu trzasnij drzwiami i wyjdz!

      olej to,olej poprostu,to jest naturalna reakcja w pewnym sensie..dziecko to
      odpowidzialnosc i wielka rzecz,wiec wiadomo ze nikt nie bedzie skakal pod
      sufit...

      ale bedzie jeszcze dobrze...normalni ludzie kochaja malutkie slodkie bobaski



      • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 13:48
        Ale jak znaleść siłe by pokochać, jak wszyscy mnie potępiają. Nit się nie
        ucieszył na tą wieść, jedynie wszyscy mnie żałują, mówią ze mi współczują itd...
        • lucyna_n Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 13:55
          ludzie to wredziole, a dziecko to najpiekniejsza rzecz jaka moze czlowieka spotkac.
          sprobuj nie uzalezniac oceny samej siebie od tego co mowia ludzie.

          Mi tez mowili ze jestem glupia, ze zycie sobie zmarnuje a ja nigdy nie zalowalam ze mam dziecko.
          Tobie tez radze zmienic optyke, a przede wszystkim isc porozmawiac o tych uczuciach i calej sytuacji z
          psychologiem, to moze tobie bardzo pomoc.
          • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 14:11
            Ja naprawde bardzo bym się cieszyła z tego dziecka. Ale niestety zdaje sobie
            sprawe z tego ze jestem podatna na wpływ innych ludzi. Najbardziej boli mnie to
            że nie ma przy mnie osoby, która mogła by mnie wesprzeć, utrzeć łzy i powiedziec
            że wszystko będzie dobrze. Boje sie że zostane sama z dzieckiem :(((
            Mam pełno wątpliwości, chciałabym być pewna wszystkiego, najgorsze co moze być
            jest niepewność.
            • mada46 Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 28.02.05, 11:56
              Kobietko!!

              Nie myśl o skróceniu sobie zycia. Nosisz w sobie najcenniejszy dar jaki może
              sobie kobieta wymarzyć. Masz dla kogo zyć. Może będziesz sama z dzieckiem ale
              przeciez tego los Ci nie gwarantuje, moze wcale nie będziesz sama i bedziesz
              szczęsliwa.Pozbieraj sie szybciutko dotknij brzuszka tam jest Twoje dzieciątko
              które potrzebuje Twojej miłości i opieki. Pogłaskaj go poczuj jakie to cudowne
              uczucie i nie myśl o tych tabletkach. Bo w Tobie jest teraz podwójne zycie nie
              masz prawa odbierac temu drugiemu szansy istnienia. Zobaczysz będzie dobrze.
              Zycie jest długie i przynosi wiele miłych niespodzianek tylko musisz temu dac
              szansę.Powodzenia.
        • aneta10ta Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 17:30
          szept_ciszy napisała:

          > Ale jak znaleść siłe by pokochać
          To się pomimo zrobi samo.
          Aneta
    • mskaiq Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 14:49
      Ludzie nie sa wredziole Lucynko, ludzie sa czesto bardzo zagubieni, potrzebuja
      pomocy i dobrego slowa. Zwykle tych dobrych slow jest tak malo, zamiast tego
      jest wiele zlych, podejrzen itp.

      Nie boj sie Szepcie_ciszy, nie zostaniesz Sama. Bedzie z Toba i Twoj Chlopak i
      Twoja Matka. Twoja Mama nie potrafi Ci wybaczyc tego ze zaszlas w ciaze ale
      potem kiedy zobaczy ze cierpisz, pociesza Cie. To objaw milosci.
      Porozmawiaj z Nia powiedz Jej o tym ze Cie dobija tym co mowi. Powiedz Jej co
      czujesz, ze jestes na krawedzi samobojstwa.
      Ja kiedys potrafilem zachowywac sie w stosunku do moich dzieci jak Twoja Matka
      do Ciebie. Dzisiaj wiem ze robilem zle, kiedys tego nie rozumialem.
      Serdeczne pozdrowienia.


      Ja naprawde bardzo bym się cieszyła z tego dziecka. Ale niestety zdaje sobie
      sprawe z tego ze jestem podatna na wpływ innych ludzi. Najbardziej boli mnie to
      że nie ma przy mnie osoby, która mogła by mnie wesprzeć, utrzeć łzy i powiedziec
      że wszystko będzie dobrze. Boje sie że zostane sama z dzieckiem :(((
      Mam pełno wątpliwości, chciałabym być pewna wszystkiego, najgorsze co moze być
      jest niepewność.
      • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 18:23
        Moja mama zdaje sobie sprawe z tego że myśle o samobójstwie. Mówie o tym
        otwarcie. Jednak bagatelizuje ten problem, chodź nie raz przekonała się że
        jestem do tego zdolna, bo już nie raz próbowałam :(((( To było podczas okresu
        dojżewania, kiedy młodzieży odbija. Odkąd siegam pamięcią zawsze marzyłam o
        śmierci i spokoju. Raz połknęłam pare garści psychotropowych leków
        uspokajających, a wcześniej podcinałam sobie żyły.
        Pewnie dziś, gdybym miała dostęp tdo takowych leków, nie zawahałabym się połknąć.
        • alusiap Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 27.02.05, 23:33
          nie wiem ile masz lat, ani nie znam szczegółów twojego zycia, ale jezeli
          dojdziesz do siebie i urodzisz to dziecko, to poznasz najpiekniejsze uczucie na
          świecie, żaden facet tego ci nie da.idziesz na łatwizne, to takie proste i
          banalne..masz w sobie nowe życie, nie nieuleczalną smikertelna chorobe tylko
          zycie...przemysl to !!
          • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 28.02.05, 10:21
            Wiem ze mam dla kogo żyć, ale "życzliwe" mi osoby nie pozwalają mi na to.
            Myśli samobójcze nieco ustąpiły, chodź w niewielkim stopniu, od czasu do czasu,
            przemykają przez głowe.

            Gosia
            • lucyna_n Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 28.02.05, 10:30
              swiat bylby piekny gdyby nie "zyczliwosc" najblizszych.
              Trzymaj sie tego co dla Ciebie wazne, dasz rade, wierze w Ciebie.
            • 10ii Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 03.03.05, 18:55
              nie ulękniesz się strachu nocnego
              ani strzały za dnia lecącej
            • 10ii Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 03.03.05, 18:57
              NIZARAZ Y SKRADAJĄCEJ SIĘ W MROKU
              ANIMORUNI SZCZĄCEGU WPOŁUDNIE :(
    • mskaiq Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 28.02.05, 14:38
      To ze te samobojcze mysli przebiegaja przez glowe to tak zawsze jest, to
      normalne. Odrzucaj je cierpliwie i odpowiadaj im ze kochasz zycie, one w koncu
      odejda.
      Staraj sie trzymac jak najbardziej optymisyczne mysli w Sobie. Im wiecej tych
      pozytywnych mysli bedzie tym bardziej bedziesz lubila Swoje zycie. Musisz o te
      dobre mysli walczyc a odrzucac negatywne. Kiedy przychodza negatywne, zajmnij
      sie czyms. Moze byc sprzatanie, pranie, czytanie czy spacer.
      Zreszta bardzo przydalyby Ci sie codzienne cwiczenia fizyczne, pomoglyby Ci
      odrzucac negatywne i beznadziejne mysli.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • 10ii Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 28.02.05, 23:14
      Proponuję łyknąć leki w dawce terapeutycznej.Leki mogą wpływać negatywnie na
      płód,ale nie muszą.Jeśli korzyści przewyższają ryzyko jakie ze sobą niosą
      wtedy są stoasowane.
      Antydepresanty usuwają nie tylko obniżony nastrój i zniechęcenie,ale też:
      -brak energii,lęki, a także kompulsje,natręctwa, skuteczne w czynnościach
      przymusowych obsesyjnych, ruminacjach samobójczych.
      Dręczenie siebie samej poprzez niezażywanie leków i celowe utrzymywanie
      się w depresji wynika m.in. z poczucia winy,i złudzeń w różniących się od siebie
      stanach. psych.Warto się przemóc i zdecydować na terapię.Jest wiele leków
      pozbawionych działań ubocznych,nie usypiających,niektóre pobudzają...
      Może się zdaliyć,że uwierzysz dosłownie w swoje myślenie
      "defetystyczno-krytyczne" .Godna polecenia jest TERAPIA ŚWIATŁEM.
    • 10ii Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 28.02.05, 23:38
      Proponuję zapytać dziecka jak dorośnie troszeczkę czy zgadza się na wspólne
      samobójstwo,


      nicość -"rzucić palenie,nic prostrzego!Wiele razy to robiłem i za każdym raze mi
      się udawało"
    • superszczur Słyszałem, że czarownicy voodoo potrafią sprowadza 28.02.05, 23:42
      ć śmierć i to samą sugestią. Gość po rzuceniu uroku sie coraz bardziej boi a na koniec posłusznie umiera zeby nie stwarzać dysonansu i niezręcznej sytuacji...
    • 10ii Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 01.03.05, 06:15
      Ten płyn to sprawa ideologii i ekologii.W ciałach ryb żyjących na dnach
      oceanów wykryto śladowe ilości antybiotyków i środków antykoncepcyjnych.
      • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 01.03.05, 15:09
        wow :)
    • madix1 Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 01.03.05, 15:12
      Nosisz w sobie dziecko, nie masz nikogo koło siebie. Ja mam wiele bliskich
      osób, nie mogę mieć dziecka. Musisz być silna, teraz już za dwie osoby. Wiem,
      że dasz radę.
    • fiosia Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 01.03.05, 15:15
      Wytrzymaj jeszcze te 8 miesięcy, proszę. Urodź to dziecko i oddaj do adopcji.
      Ja sama chętnie je wezmę i oszaleję ze szczęścia. Jak już oddasz do adopcji to
      sama rób ze sobą co chcesz.
      • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 01.03.05, 15:17
        chora jesteś czy taka głupia?
        • lucyna_n Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 01.03.05, 15:29
          chyba taka zdeterminowana raczej, jak ktos by chcial a bardzo niemoze to rozne mysli przychodza do
          glowy.
          • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 01.03.05, 15:58
            Ale to co napisała było lekko przesadą. Chyba nie zrozumiała mojego problemu.
            Przeciez ja nie chce popełnić samobójstwa z powodu ciąży. Ja chce tego dziecka :-/
            • lucyna_n Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 01.03.05, 16:18
              wiesz, to tylka kilka slow na forum, latwo o nieporozumienie, nie ma co sie niepotrzebnie denerwowac.
              A jak Twoje samopoczucie dzisiaj? Wiem ze problemy nie zniknely ale czasem po kilku dniach jak sie
              spojrzy z innej strony, czas potrafi wiele zmienic w optyce widzenia swiata i swojej wlasanej osoby.
              Szkoda ze tak czesto brakuje tego wsparcia od najblizszych, ale przyjmij chociaz takie forumowe od
              "dalszych" .
              Trzymaj sie dzielnie, i pisz, zawsze znajdzie sie tu ktos kto poda pomocna dlon jak czlowieka
              przytłoczą zle mysli .
              • szept_ciszy Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 01.03.05, 16:25
                Dzięki lucynko :)
                Samopoczucie w porządku, chodź nie do końca, ale z porównaniem do dnia
                wczorajszego czy przedwczorajszego, to różnica jak między niebem a ziemią :)
                • lucyna_n Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 01.03.05, 16:29
                  ciesze sie bardzo:)
                  to naprawde dobra wiadomosc.
    • 10ii Re: Prawdziwa historia 04.03.05, 10:27
      Kolega poznał dziewczynę i miał z nią dziecko,dokładniej,była w ciąży.
      Kolega był przystojny,nie widać było,że jest chory,jak ktoś nie
      wiedział,dziewczyna też pewnie niczego sobie.Chcięli wziąć ślub.
      Jej rodzina przymusiła ją do aborcji.Nie pomogły żadne
      starania,nalegania,domaganie się przez kolegę.
      To jest siła wyższa,disiejsze tendencje.Rodzina zamknęła ją w domu pomocy
      społecznej.
      Mój kolega jakiś czas póżniej zmarł.Nie chciano w zakładzie medycyny sądowej
      wyjawić przyczyny śmierci.Sądzę że lekarz coś schrzanił./leczył się
      ambulatoryjnie/.To jest niedobra tendencja.W niemczech w latach trzydziestych za
      aborcje groziła kara śmierci,jeśli dokonała jej niemka.Innych narodowości to nie
      obowiązywało.

      • szept_ciszy Re: Prawdziwa historia 04.03.05, 10:42
        Wczoraj znów dopadły mnie okropne myśli. Ułożyłam się ze łzami w oczach do snu,
        dotknęłam ręką brzuszka i jakoś mi tak ulżyło :)))
        Może dziecko nada mojemu życiu nowy sens. Tak sbie leżałam i wyobrażałam jak
        moje dziecko będzie wyglądać, jakiej będzie płci. Niedługo po urodzeniu powie
        mi: "mama" to jest takie piękne :)

        10ii Bardzo smutne jest to co napisałeś :(((
        Współczuje... Co się stało z dziewczyną i z dzieckim? Możesz napisać?
        • aneta10ta Re: Prawdziwa historia 04.03.05, 15:54
          szept_ciszy napisała:

          > Co się stało z dziewczyną i z dzieckim?
          Skoczyła do Wisły.
    • 10ii Re: Prawdziwe historie 04.03.05, 10:44
      Inny mój kolega,zmarł na zawał serca w czasie pobytu w psychiatryku/30 lat/,
      inny znajomy w czasie mojego pobytu w szpitalu zmarł w wyniku powikłań
      po neuroleptykach/zgon z powodu niedrożności dróg oddechowych/,
      młody chłopakok 20 lat,współpacjent,popełnił samobójstwo po zatargach z lekarzem
      i psychologiem,czuł sie żle ,można to było przewidzieć/alkochol+leki/,
      osobiście zaznałem jak lekarze po próbie samobójczej naśmiewali się ze mnie
      że była nieudana/dla mnie to była raczej tragedia/,innego kolegę/skok z okna- 5
      piętro mniej więcej-wózek inwalidzki lekarze i pielęgniarki bez przerwy
      opierniczali że jest mazgaj,jak pierwszy raz byłem w szpitalu obok
      mnie/dostawka/pacjent alkocholik zmarł w nocy na delirium-sądze,że można było
      tego uniknąć/zbyt drastyczne odstawienia alkocholu?,brak opieki?.
      • aneta10ta Re: Prawdziwe historie 04.03.05, 15:56
        10ii napisał:

        > w szpitalu obok
        > mnie/dostawka/pacjent alkocholik zmarł w nocy na delirium-sądze,że można było
        > tego uniknąć/zbyt drastyczne odstawienia alkocholu?,brak opieki?.
        Pewnie, że z chcicy!
    • 10ii Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 04.03.05, 10:47
      No to jeszcze dwie dziewczyny-kradzież leków z apteczki piel.,koktajl,szybka śmierć-
      w czasie mojego pobytu,-i opowiadane przez koleżankę powieszenie się młodej
      dziewczyny/też w szpitalu/.
      • szept_ciszy 10ii -odpowiesz mi na pytanie??? 04.03.05, 11:10

        • suchyxxx Re: 10ii -odpowiesz mi na pytanie??? 04.03.05, 11:34
          Jejku na takie osoby jak ty mam ochotę się wydrzeć!!!Jak możesz??Wogóle
          pomyślałaś co zrobi rodzina jak się dowie o śmierci??Chcesz innych wpędzić w
          depresję i smażyć się w piekle na wieki??Dziewczyno obudź się wreście,zacznij
          brać jakieś leki i idź do szpitala albo do domu,gdzie leczą depresję.Odpocznij i
          jedź jak najszybciej na leczenie.Zobaczysz minie pół roku,wypuszczą Cię i
          będziesz na nowo zdrowa.Nie zabijaj się bo jesli po śmierci widać tylko ciemność
          itwoja dusza znika to co będziesz robiła jak cię wogóle nie będzie??
          • lucyna_n Re: 10ii -odpowiesz mi na pytanie??? 04.03.05, 12:00
            nie krzycz na kobiete w odmiennym stanie . Ona ma prawo do fochow zmian nastrojow i zachcianek w
            tej chwili. Ty jestes jeszcze za mlody zeby miec w tej kwestii cos do powiedzenia. Wiec sie uspokoj, bo
            nikt tu nie potrzebuje Twojego krzyku i otrzezwiania metoda szokową.
            Jesli chodzi o 10ii to proponuje autorce watku nie wczytywanie sie bo to zupelnie inna bajka.
            • szept_ciszy Re: 10ii -odpowiesz mi na pytanie??? 04.03.05, 12:11
              lucyna_n dzięki, hehehe. Najbardziej podoba mi sie to że odkąd moi znajomi
              dowiedzieli się ze spodziewam się dziecka, zaczęli się mną "opiekować". Kolega
              ostatnio podczas mrozu oddał mi nawet swoją kurtkę :)
              Nawet na forum o mnie dbają, hehehe :D
              To co napisał suchyxxx nie zrobiło na mnie wrażenia, on poprostu nie przeczytał
              wszystkich moich wypowiedzi.

              Co do opowieści 10ii- to one mnie przerażają. Zawsze przejmuje się takimi
              rzeczami, jestem zbyt wrażliwa.

              Gosia
              • lucyna_n Re: 10ii -odpowiesz mi na pytanie??? 04.03.05, 13:58
                No widzisz, sa jednak jakies pozytywne odzewy, jak sie ludzie troche otrzaskaja z nowa sytuacja to kto
                wie jakie pozytywne cechy z nich wylezą:)

                mnie tez przeraza kronika kryminalna 10ii , ja nie jestem specjalnie wrazliwa ale mam zbyt bujna
                wyobraznie, niestety.
          • aneta10ta Re: 10ii -odpowiesz mi na pytanie??? 04.03.05, 16:00
            suchyxxx napisał:

            > Nie zabijaj się bo jesli po śmierci widać tylko ciemnoś
            > ć
            > itwoja dusza znika to co będziesz robiła jak cię wogóle nie będzie??
            Będzie się szukać z świeczką i ogarkiem w ręku.
            Aneta
            • szept_ciszy Aneta10ta 04.03.05, 20:07
              Ales ty jest zabwna. Tylko powiedz mi w którym momecnie mam się śmiać. Może
              teraz? Za godzinę? A może zostawic sobie to na gorącą okazję?
              • aneta10ta Re: Aneta10ta 04.03.05, 21:14
                Jestem demokratką, co do momentu decyduj sama, co do śmiechu też.
                Pozdrawiam
                Aneta
                • szept_ciszy Re: Aneta10ta 05.03.05, 09:48
                  To było równie zabawne, jak poprdzednia Twoja wypowiedź.
    • 10ii Re: Prosze, pomóżcie i odpowiedzcie!!! 04.03.05, 12:40
      Małe dziecko-to najpiękniejsze wspomnienia-tylko trzeba bardzo dużo wysiłku,żeby
      się opiekować,żeby nadmiernie nie narozrabiało,nie zrobiło sobie krzywdy,nie
      należy traktować dziecka jak jakiegoś ciężaru.I tak póżniej wyjdzie
      dużo błędów wychowawczych. A tamtej dziewczynie współczuje,to bardzo smutny los
      dom pomocy sp. W naszych czasach wielu dzieciom nie pozwala się przyjść na
      świat,połowa dzieci z aborcji,których domagają się feministki-to dziewczynki-
      do dzisiaj popełniono wielokrotnie więcej aborcji,niż było ofiar II-wojny
      światowej od tamtego czasu, nie wiem jak odpowiedzieć na Twoje pytanie
      to jedno z najsmutniejszych miejsc w mojej duszy :(,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja