jak zmienić emocje wobec rodziny

27.02.05, 20:59
witam. moi drodzy potrzebuję pomocy informacyjnej w następujących kwestiach: -
czy ktoś zna jakies dobre metody (lektury?) na rzeczy związane z
uniezaleznianiem się emocjonalnym od dominujących rodziców. i co się z tym
wiąże - rzecz druga - czy uważacie że hipnoza może pomóc w odkryciu dlaczego
całe życie czuję sie pokrzywdzona (i tak się zachowuję)? coś tam se robię i
działam ale zawsze wątpię w sukces, czekam kiedy skończy się to co dobre itd.
moze zabrzmi to śmiesznie ale pewna wróżka powiedziała mi że powinnam własnie
poddać się hipnozie bo mam w sobie jakąś zadrę z okresu dzieciństwa której
świadomie nie pamiętam a co wpływa na moje całe życie. i szczerze mówiąc
ostatnio tez o tym myślałam bo patrząc na moje relacje z facetami widzę, że
zachowuję się tak jak bym była molestowana w przeszłości, no a ja świadomie
tego nie pamiętam. co o tym myslicie?
    • 10ii Re: jak zmienić emocje wobec rodziny 27.02.05, 22:49
      Ciało choruje,śmierć się zbliża,przychodzą krewni i przyjaciele mówiąc:"Rozrządż
      tym,co twoje".Ażona i dzieci jego,i krewni udają ,że płaczą.I patrząc na nich,i
      widząc,jak płaczą,ulega złemu wzruszeniu,zastanawia się i mówi:Oto duszę i ciało
      moje,i wszystko co mam,skadam w wasze ręce.Przeklęty jest naprawdę ten
      czowiek,który powierza i oddaje w takie ręce swoją duszę i ciało,i cały swój
      majątek....Dlatgo Pan mówi przez proroka:"Przeklęty człowiek,który pokłada
      nadzieje w czowieku".Isprowadzają kapłana;kapłan mówi do niego:"Czy chcesz
      pokutować za wszystkie swoje grzechy?" dpowiada-"Chcę".Czy chcesz
      zadoścuczynić...i według mozności ze swego majątku naprawic krzywdy,jakie
      wyrządziłeś ludziom?.Odpowiada:"Nie".A kapłan pyta:"Dlaczego nie?"Bo oddałem
      wszystko w ręce krewnych iprzyjaciół"I zaczyna tracic mowę,i tak umiera ten
      nieszczęśliwy.Lecz niech wiedzą wszyscy,że gdziekolwiek i w jakikolwiek sposób
      umarłby człowiek,w grzechu smiertelnym bez zadośćuczynienia,i może
      zadośćuczynić,a nie zadośćuczynił,szatan porywa jego duszę z jego ciała z takim
      uciskiem i męką, o jakich nikt wiedzieć nie może,o ile tego nie doznał.I
      wszystkie bogactwa i władza oraz wiedza,o których sądził,że je posiada,zostana
      mu odjęte/Mk 4,25:Łk 8,1/.I pozostawia krewnym i przyjacioło, a ci zabiorą i
      podzielą jego majętność,a następnie powiedzą:"Niech będzie przeklęta jego
      dusza,bo mógł więcej nam dać i zgromadzić,niż zgromadził.Ciało jedzą robaki;i
      tak gubi ciało i duszę w tym krótkim życiu i pójdzie do piekła,gdzie będzie
      cierpiał męki bez końca. +amen. ... -Swięty Franciszek z Asyżu.
    • superszczur No. Przeczytałaś sobie? To juz wiesz, że Twoje 27.02.05, 23:11
      problemy to mały miki przy poniektórych tutaj. I to jest krzepiące! Ranami z dzieciństwa sie nie przejmuj. Doszedlem do wniosku, że jest jak jest i z tym trzeba żyć.
      • savil Re: No. Przeczytałaś sobie? To juz wiesz, że Twoj 28.02.05, 08:41
        taak każdy ma swojego pikusia, wiadomo. dla mnie ten jest akurat najważniejszy
        bo z deprechy ostatnio trochę (??) się podźwignęłam po latach praktyki i
        doświadczeń. w sumie dzieciństwa i tak nie pamiętam, więc..
Pełna wersja