Kiedy wszystko jest dobrze...:(((

01.03.05, 07:56
Kiedy wszystko jest dobrze: poprawił mi się nastrój, czasmi się tylko
zdołuję, nie mam myśli samobójczych, układa mi się w szkole nareszcie, pisze
programy, bo lubie, moja dziewczyna ma największe wątpliwości czy być ze mna.:
(((. Nie ja dostałem to od Boga, ale ja muszę z tym żyć chcociaż staram się
żeyby nie. Czy kogoś dotkneło coś podobnego. Czy ktoś stracił drugą osobę jak
wyszedł z depresji. I czy będzie bardziej pomęsku odejście od NIej, żeby się
już tak nie męczyła.??? PRoszę o odpowiedzi
    • mskaiq Re: Kiedy wszystko jest dobrze...:((( 01.03.05, 13:33
      Nie dostales tego od Boga, mysle o depresji. To my sami pakujemy sie w
      depresje, nie rozumiejac ze pewne nasze dzialania prowadza do niej.
      Czy mozna wyjsc z depresji, mozna, ja wyszedlem, znam wiele innych osob ktore z
      tego wyszly.
      Mysle ze i Ty jestes na dobrej drodze aby z niej wyjsc. Piszesz ze robisz to co
      lubisz. To niezwykle wazne ze masz cos co lubisz, kiedy robisz rzeczy ktore
      lubisz pojawia sie radosc i usmiech. Kiedy jest radosc nie ma depresji bo Twoje
      mysli sa radosne, wtedy nie akceptujesz negatywnych mysli.
      Najgorsze jest siedzenie bezczynne, wtedy klebi sie od zlych mysli, wtedy
      przychodza mysli samobojcze.
      Jesli chodzi o Dziewczyne to Ona sie boi, nie rozumie Twoich problemow. Mysle
      ze nie powinienes od Niej odchodzic, to nie bedzie po mesku, to bedzie
      ucieczka. Przekonaj Ja ze jest z Toba coraz lepiej, bo jest, Sam musisz w to
      wierzyc rowniez. Mysle ze bardzo pomogloby Ci uprawianie sportu, zdrowe cialo,
      Twoja fizykalnosc ma wielki wplyw na depresje. Jesli jestes silny fizycznie to
      duzo latwiej mozesz pokonywac takie stany jak zmeczenie czy zniechecenie.
      Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja