Dodaj do ulubionych

Depresja a derealizacja - depersonalizacja

IP: *.kielce.uw.gov.pl 10.06.02, 13:03
Leczę się na zespół depresyjno - lękowy od 2,5 miesiąca - przez ponad miesiąc
brałem Fevarin, teraz od ponad miesiąca jestem na Lerivonie, dodatkowo
przyjmuję Afobam, a w związku z bardzo męczącą bezsennością również Stilnox
(staram się go unikać, choć nie zawsze się to udaje...). Na samym początku
miałem bardzo typowe objawy: bardzo obniżony nastrój, płaczliwość, niechęć do
wszystkiego, brak radości z czegokolwiek, unikanie spotkań towarzyskich, złe
myśli - te o rozwiązaniu tego wszystkiego w ostateczny sposób również... po
pewnym czasie pojawiły się również lęki - przede wszystkim przed wyjściem z
domu, jazdą samochodem, czasami przed samotnym pozostawaniem w domu czy w
pomieszczeniu, gdzie pracuję, przed chorobą psychiczną - wydaje mi się, że
dzięki Afobamowi - te objawy się trochę zmniejszyły, a dzięki Lerivonowi
również typowe objawy depresji są mniejsze - rzadziej pojawiają się złe myśli,
stałem się bardziej otwarty, z nastrojem też jest nieznacznie lepiej, więcej
rzeczy mi się chce, ale jest właśnie jedno "ale" od jakiś 2-3 tygodni pojawiły
się dość dziwne objawy - wydaje mi się dosyć często, że jakby ja wewnątrz i na
zewnątrz to dwie różne osoby - czasami coś mówię albo coś robię - ale wydaje mi
się to zupełnie obce, pojawiają się wątpliwości czy moje ciało należy naprawdę
do mnie. Kiedy wracam wspomnieniami do pewnych sytuacji z przeszłości mam
wrażenie jakbym ja teraz i wtedy to różne osoby... Druga rzecz, która również
mnie bardzo niepokoi -tak jak ta wyżej opisana, to, że czasem otaczający mnie
świat i ludzie wydają mi się jacyś dziwni, zaczynam się zastanawiać czy to
wszystko jest normalne, czy ja między tymi ludźmi i w tym świecie jestem
normalny...Oczywiście zacząłem szukać informacji dotyczących takich stanów -
wydaje mi się, że jest to chyba zespół derealizacji - depersonalizacji, ale
wiem czy jest to również jeden z objawów depresji, skutek brania leków czy też
może nowa jest nowa "przypadłość" z którą należy się zgłosić do specjalisty ?
Czy doświadczyliście czegoś takiego ? Proszę o poradę - bardzo mnie to
niepokoi...
Obserwuj wątek
        • Gość: Rumianka Re: Depresja a derealizacja - depersonalizacja IP: *.erathia.szczecin.pl 13.06.02, 16:43
          Gość portalu: Maxus napisał(a):

          > U psychiatry byłem 3 razy - wydaję mi się, że rozmawiałem szczerze - choć te
          > objawy pojawiły mi się już po ostatniej wizycie - nie wiem czy zgłosić się z
          > tym czy też to samo przejdzie ?

          Ale chodzisz regularnie do psychiatry (skoro przepisuje Ci leki)? Jesli tak to
          przy nastepnej wizycie opowiedz o tych watpliwosciach i dziwnych wrazeniach.
          Zapewniam, ze jego nic nie zdziwi - ja ostatnio opowiadalam o wrazeniu, że
          przestanie dzialac grawitacja i "spadne" do nieba, ze ziemia "odwroci sie" go
          gory nogami hehe. Pani sie niczemu nie dziwila i porozmawialysmy o
          poczuciu...bezpieczenstwa, stania na "wlasnych nogach".

    • Gość: mes Re: Depresja a derealizacja - depersonalizacja IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.06.02, 10:10
      >wydaje mi się dosyć często, że jakby ja wewnątrz i na
      > zewnątrz to dwie różne osoby - czasami coś mówię albo coś robię - ale wydaje mi
      > się to zupełnie obce, pojawiają się wątpliwości czy moje ciało należy naprawdę
      > do mnie. Kiedy wracam wspomnieniami do pewnych sytuacji z przeszłości mam
      > wrażenie jakbym ja teraz i wtedy to różne osoby... Druga rzecz, która również
      > mnie bardzo niepokoi -tak jak ta wyżej opisana, to, że czasem otaczający mnie
      > świat i ludzie wydają mi się jacyś dziwni, zaczynam się zastanawiać czy to
      > wszystko jest normalne, czy ja między tymi ludźmi i w tym świecie jestem
      > normalny...

      mam troche podobnie,analizowanie wlasnych reakcji emocjonalnych,reakcji
      ciala,rozwalanie spontanicznosci,tak jakby bylo dwoch w glowie-jeden chce byc
      spontaniczny a drugi blokuje spontanniczne zachowania i kaze zastanawiac sie nad
      rzeczami oczywistymi,moimi reakcjami emocjonalnymi i reakcjami mojego ciala
      tak sobie mysle ze zahacza to troche o schizofrenie ale wszyscy specjalisci
      mowia mi ze schizofreni to ja na pewno nie mam
      jest to napewno jakies rozbicie osobowosci, w moim przypadku pomaga
      psychoterapia,wykazuje one bezsens moich mysli i pozwala ujarzmic te niesforna
      czesc mojego ja
      pomaga ale nie do konca...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka