jasko82
03.03.05, 08:42
Jestem chory na depresje. Ale od dwoch miesiecy wychodze z tego czuje sie
swietnie poza malymi incydentami:(. Ostanio probuje zyc bez lekow i mi sie
udaje!!. Najgorsze jest to ze dziewczyna z ktora sie zwiazalem i ktora byla
przez najgorsze dni ze mna teraz juz nie widzi naszego bycia razem. Wiem ze
nie mam jak jej obiecac tego ze bedzie ze mna dobrze caly czas:(( Ta
bezsilnosc mnie zlosci, bo jakbym mogl to zrobiłbym wszytko co mozliwe.
Strasznie mi na niej zalezy. Chcialem zeby widziala jak zdrowieje i jak
mozemy razem sie z tego cieszyc:)Teraz walcze o nasz zwiazek. Robie rzeczy o
ktorych nie myslalem ze bede robil-pokonuje swoje slabosci i wspinam sie na
wyzyny jaskowych czyli moich mozliwosci. Bezsensu to. Mocno trzymajcie za
mnie kciuki prosze. Jade w piatek do niej. Nawet jak mi sie nie uda nie chce
sie zapetlic znowu w sle myslenie. wIEZRZE ze to slonce co swieci za oknem
jest dla kazdego z nas...