ksiezniczka0
04.03.05, 14:26
Z dnia na dzien jest coraz gorzej. Od nikogo niemam wsparcia (z wyjatkiem
mojego chlopaka, ale On niestety mieszka w innym miescie:().I jeszcze wszyscy
mnie pograzaja. Moj brat ciagle sie czepia,mowi mi przykre slowa, wyzywa,a
ja...jestem na skraju wytrzymalosci. On nawet niewie, ze kazde jego slowo
wyzwala we mnie mysli samobojcze. Teraz najchetniej bym to zrobila, ale
wiem,ze musze ochlonac. Tak ciezko mi sie zyje z depresja,a inni jeszcze mi
to utrudniaja. Mowia, ze jestem nikim, wszystko robie zle...i inne epitety-
bardzo mnie bola takie slowa. Chcialabym to olewac, ale niepotrafie. Niemam
juz sil z tym walczyc...Mam dosyc tego wszystkiego, calego mojego
zycia...Czuje sie koszmarnie...
CHRZANIE TO WSZYSTKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!