kefirek5
09.03.05, 21:05
Prosze Was poradzcie mi, nie chcę o tym gadac z moim psychologiem, bo on
chyba myśli,że mnie dobrze leczy ( nie mówię,że nie). Mam nerwicę lękową,
generalnie boje się śmierci, mam fobię chyba a tym tle, bo jako 10 letnie
dziecko byłam śwadkiem śmierci mojego ojca. Teraz zmarła babcia mojego męża i
badzo chciałabym pójść na jej pogrzeb , ale boję się,że dopadnie mnie tam
lęk. Co mam zrobić. Boję się,że rodzina męza która nie mam pojęcia o mojej
nerwicy( nawet mój mąż nie rozumie jej) bęzie miała do mnie pretensje. Ja
przetrwać w KOściele??