zabrało mnie pogotowie... doradźcie błagam

12.03.05, 19:55
dzisiaj rano miałam puls około 160 na minutę, lekarka z pogotowia stwierdziła
częstoskurcz nadkomorowy i zabrali mnie do szpitala. pomogły dopiero zastrzyk
i dwie kroplówki, chociaż już prawie bym została w szpitalu.

I tu moje pytanie. kilka dni temu zmieniałam lek przeciwdepresyjny z
Fluoxetinu na Seroxat. Po Seroxacie dygotałam, więc po 8 dniach wróciłam do
Fluoxetinu. I natychmiast zaczął się wysoki puls, a już dzisiaj kulminacja.
Źle postąpiłam, zmieniając lek, prawda? w ogóle te zmiany są niedobre.
Dopiero w poniedziałek zadzwonię do mojego psychiatry.
Ale zostanę już twardo przy Fluoxetinie, bo po nim nigdy mi nic nie było.
Czy dobrze robię?
    • 10ii Re: zabrało mnie pogotowie... doradźcie błagam 12.03.05, 20:48
      Przy nagłej zmianie leku należy zmówić żal za grzechy i mocne postanowienie
      poprawy,należy przedew szystkim powtarzać sobie-żle zrobiłem,żle zrobiłem,żle,i
      koniecznie postanowić,że teraz już zaczne dawać na biednych :).
      • chantal_k Re: zabrało mnie pogotowie... doradźcie błagam 12.03.05, 20:56
        ojej :((( nie wiedziałam, że aż tak :(( ale się boję nocy i poranka...
    • 10ii Re: zabrało mnie pogotowie... doradźcie błagam 12.03.05, 20:56
      Ale najważniejsze,żeby w przypływie skruchy opowiedzieć wszystko,ze
      szczegółami,rodzinie,ilekarzowi,nie pomijając żadnego uchybienia i
      niezastosowania się do szlachetnych jego zaleceń,tak aby w przyszłości nie
      uytracić kontroli nad terapią :(,i móc liczyć na szlachetne wsparcie
      bliskich,pogotowia,sanitariuszy,itd,itd.
      • chantal_k Re: zabrało mnie pogotowie... doradźcie błagam 13.03.05, 00:18
        O rany... nie mogę spać przez kołatanie serca. nie wiem czy wzywać w nocy
        pogotowie czy zaczekać do rana? :(((
        • antylooo Re: zabrało mnie pogotowie... doradźcie błagam 13.03.05, 00:24
          jesli nie masz jakis wad czy chorob serca to wez cos na uspokojenie albo napij
          sie ziolek albo czegos cieplego. i jesli sie boisz ze ci sie cos stanie to nie
          kladz sie spac (to nie jest chyba dobra rada ale ja tak robie)
          • chantal_k Re: zabrało mnie pogotowie... doradźcie błagam 13.03.05, 01:04
            nie mam wad serca, tak więc chyba przeczekam... Na razie serfuję po necie i
            rozmyślam, jakie rzeczy zapakować jeśli mnie rano zabierze pogotowie.
            Wzięłam łagodny Stilnox i powoli robię się senna. i napiję się ciepłej herbatki
            dzięki Antyloo:)
            • suchyxxx Re: zabrało mnie pogotowie... doradźcie błagam 13.03.05, 08:45
              Ja też biorę seroxat a właściewie to moja 2 dawka dopiero.Jeśli zaczełaś brać
              seroxat odrazu całą tabletkę to się nie dziwię że wystąpił częstoskurcz.Ja
              zaczynam od połowy przez 7 dni a potem dopiero cała.Mam grypę i jestem strasznie
              zmęczony i ta głowa ale jak wziołem seroxat to postawił mnie na nogi mimo gorączki:)
              • chantal_k Re: zabrało mnie pogotowie... doradźcie błagam 13.03.05, 17:32
                No to lekarz mnie nie ostrzegł hmmm:((( No nic, zostanę już przy starym
                sprawdzonym Fluoxetinie.
                Zastanawia mnie dlaczego Seroxat tak działa? przecież to ta sama grupa leków?
                • suchyxxx Re: zabrało mnie pogotowie... doradźcie błagam 13.03.05, 19:35
                  Ja mam wrażenie że seroxat jest mocniejszym lekiem i naprawdę stawia na
                  nogi.Jestem zadowolony że go biorę bo mój stan się polepszył.Trzeba z nim uważać
                  jak się zaczyna go brać bo serce wali równo ale ja 3 raz wziołem połówkę i czuję
                  się świetnie.Co ciekawe lek nie zamula i nie pogarsza myślenia.
                  • chantal_k Re: zabrało mnie pogotowie... doradźcie błagam 13.03.05, 21:48
                    Suchyxxx, cieszę się, że Tobie ten lek pasuje. Zastanawiam się, kiedy miną mi
                    kołatania serca po 8-dniowym braniu 20 mg Seroxatu. Najgorsze są te bezsensowne
                    lęki, że to już na zawsze tak zostanie. Ja nie znoszę nawet najmniejszego
                    pobudzenia serca, więc przygoda, która mnie spotkała, była koszmarem.
                    Przeczytałam też gdzieś tu, żeby uważać z Propranololem. Zmniejszyłam już 40 mg
                    dziennie do 30 mg i będę powoli dalej zmniejszać, bo znowu się wystraszyłam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja