elekta72
12.03.05, 21:02
Nie wiem co to depresja,ale od jakiegos czasu mam tak zwanego doła. Rano mam
zapał do wszystkiego,ale jak tylko nadaża sie okazja odkładam to na potem.
Chodzi mi oto,że potrzebuje jakiegoś "kopa" do życia. Na dzień dzisiejszy
jest tak: dużo bym zrobiła ale nie ruszając sie z miejsca. Najnormalniej mam
lenia w tyłku.
Powiedzcie, jak z tego wybrnąć? Mam tego dość, ale nie umiem sobie z tym
poradzić. Czy powinnam iść do jakiegoś specjalisty?