suchyxxx
30.03.05, 21:35
Potrzebuję pomocy i nie wiem co robić.Biorę bezprzerwy xanax o różnych porach
dnia jak tylko zaczynam być smutny.Biorę go zwykle raz dziennie ale zdaża się
że żeby nie myśleć o problemach i zasnąć biorę 3 pokolei.Bioręteż seroxat
który przez 2 tygodnie działał na nastrój a teraz jakbym spoważniał i stałem
się płaczliwy.Miewam myśli samobójcze non stop prawie i wyobrażam sobie w
pamięci jak by wyglądał skok z okna i płacz matki na moim pogrzebie.Niedługo
mam maturę ustną próbną z polaka tj. 12.04 a prawdziwą ustną 21.04.Strasznie
się boję tej matury i zastanawiam się czy nie zabić się w dzień przed
21.04.Boję się iść na studia bo tam będę od nowa poznawał ludzi a ze starymi
dobrymi przyjaciółmi i szkołą po maturze się rozstanę.Nie nawidzę zmian i boję
się wejść w dorosłe i samodzielne życie.Boję się studiów i pracy.Wogóle nikt
mnie nie przyjmie i skończę pod mostem.Mam fobię społeczną i w dodatku mam
obsesję na punkcie że wszyscy mnie nie lubią i nie akceptują.W szkole mam
wrażenie że ktoś mnie lubi a nagle za 5 minut wiem że tak nie jest.Brat ciągle
mi prawi morały i wstydzi się nie że ma takiego nieśmiałego brata.Wstyd mu że
brałem proszki antydepresyjne.Teraz też biorę ale on nie wie o tym bo by mnie
znowu przezywał "narkoman".Według taty jestem zerem i leniem.Może i mnie kocha
ale ciągle krzyczy że bym się lepiej przygotował do matury a nie si lenił ale
on nie wie że to depresja a nie lenistwo i że maturę mam w dupie.Jak jej nie
zdam to zawiodę się na sobie i moja rodzina też si zawiedzie dlatego jakoś
może ją zdam ale się przedtem zabiję.Wspominam nadal śmierć babci i męczy mnie
poczucie winy że nie odwiedziłem jej przed śmiercią a ona pewnie chciała się
ze mną pożegnać.Bałem się jechać do szpitala gdzie babcia leżała i
umierała.Nie wybaczę sobie tego nigdy.Nie wiem dlaczego wszyscy mnie olewają i
nie akceptują.Jestem niedołęgą i nie mam dziewczyny zresztą żadna by mnie nie
chciała.Ostatnio non stop siedzę przed kompem i gram i milczę.Bezprzezrwy
łykam xanax po czym w uldze idę spać a potem 2-3 godziny później budzę się nie
wiedząc co się ze mną dzieje i gdzie jestem.Proszę powiedźcie co mam robić bo
ja już nie wiem.Zaczołem też nałogowo palić z nerwów przed maturą
itp.Nienawidzę też z całego serca wójka,syna babci który nie odwiedził jej tak
jak ja przed śmiercią.Mam dosyć tego syfiastego i okrutnego świata.Pomocy...