nie mam już siły do depresji mojej siostry!!!!

13.04.05, 18:58
jakiś miesiąc temu pisałam na forum o depresji poporodowej mojej siostry,
stan jej fizyczny się poprawił, jest już zdecydowanie silniejsza i ma siłę
zajmojmować się córeczką. Cały czas ma huśtawkę nastrojów, jest to
spowodowane tym, że jej mąż nie akceptuje już naszej rodziny, wyniósł z domu
inne idee życiowe (my utrzymujemy kontakt z najbliższą rodziną, rodzinę
drugiej połowy, np. mojej bratowej czy mojego męża nauczeni zostaliśmy
traktwoać jak własną, nauczyliśmy się tego, że to rodzina się powiększa a
nie ,że tracimy kogoś z rodziny. Rodzina szwagra bardzo żadko się ze sobą
spotyka, nawet w święta - mimo, że mieszkają blisko siebie - dla nas to jest
niezrozumiałe) odenoszę takie wrażenie, że konflikt między naszymi rodzinami
jest jego celem, który zamierzał osiągnąć już dawno. Niechce nic zmieniać
polepszać naszych stosunków, mimo iż wie, że mojej siostrze bardzo na tym
zależy i boli ją to, nie może z tym wszystkim się pogodzić. Szkoda tylko, że
dopeiro teraz dojrzała to, że mają inną wizję życia - motto szwagra to; ja
nie chcę od nikogo pomocy i ja nikomu nie będę pomagał. Jakiś m-c temu moja
siostra miała typowe objawy depresji porodowej (cóeczka ma 2 m-ce) nie mogła
jeść, spać, wymiotowała, miała rozbiegane myśli, nie miała ochoty zajmować
się dzieckiem. Psychiatra stwierdził depresję porodową, ale szwagier i
rodzice jego stwierzili, że ona sama powinna się wziąźć w garść, a nie
chodzić po lekarzach, bo ona sobie to wszyskto uroiła. Moja siostra była
zawsze osobą spokojną i przejmowała się reakcją ludzi, chciała
wszystkim "dogodzić" żeby nikogo nie urazić. Nie mogę tego przeżyć, jesteśmy
bardzo zżyte ze sobą, nie jesteśmy tylko siostrami ale i najlepszymi
przyjaciółkami, jestem taka bezradna w tej sytuacji.
    • urszulai Re: nie mam już siły do depresji mojej siostry!!! 13.04.05, 20:47
      Nie mozna komus radzic aby wzial sie w garsc w depresji poniewaz choroba ta
      polega wlasnie na niemoznosci wziecia sie w garsc.To tak jakby osobie chorej
      na serce kazano wziasc sie w garsc.Wspolczoje twojej siostrze i tobie bo tez to
      przezywasz.Niestety wielu ludzi wciaz nie wie co to za choroba ,ta depresja i
      udziela glupich rad.To dobrze ,ze ono ma ciebie i ty ja rozumiesz.
      • lili99 Re: nie mam już siły do depresji mojej siostry!!! 13.04.05, 21:22
        Ona boi się brać leków, które przepisał jej psychiatra, bo boi się
        uzależnienia. A swoją drogą to jej teściowa jest emerytowaną pielęgniarką, wieć
        tymbardziej nie rozumiem jej podeścia do sprawy.
        • urszulai Re: nie mam już siły do depresji mojej siostry!!! 13.04.05, 21:29
          Musisz jej wytlumaczyc ,ze depresja to choroba i trzeba ja leczyc.Tez sie balam
          uzaleznienia.Chetnie znia porozmawiam,odpowiem na kazde pytanie zwiazane z
          choroba bo sama ja przeszlam i bralam leki.teraz juz nie biore.
          • lili99 Re: nie mam już siły do depresji mojej siostry!!! 13.04.05, 21:56
            Bardzo bym chciała, żeby właśnie taka osoba jak Ty, która to przeszła
            wytłumaczyła jej co powinna robić. Czy mogłabym za jakiś czas jak uda mi się ją
            nakłonić, (bo ona nie ma netu), żeby coś do Ciebie napisała? byłabym wdzięczna
            • urszulai Re: nie mam już siły do depresji mojej siostry!!! 13.04.05, 22:40
              Oczywiscie ze tak.Odpisze jej na kazdy list.
      • sama27 Re: nie mam już siły do depresji mojej siostry!!! 31.07.05, 17:16
        Jakbym przeczytała list mojej siostry o mnie .Ona sama na pewno nie weżmie się
        w garść, bądż z nią , nie krytykuj , nie dołuj , nie potępiaj . Uwierz w to co
        mówi, bardzo pomaga jej wygadanie, wypłakanie się. To chciałabym powiedzieć
        swojej siostrze dwa lata temu
Pełna wersja