jak odblokować swoją agresję?

23.04.05, 17:44
Czy też macie ten problem? Nie umiem reagować agresją w stosunku do ludzi,
którzy są dla mnie przykrzy. Poprostu zatyka mnie, milczę, zamiast zrobić
awanturę. Może "społecznie" bardziej się opłaca zignorować przykre
komentarze, ale psychicznie - wiem że nie.
Inaczej ma się sprawa z rodziną. Wtedy umiem być pyskata i mam refleks. Gdy
byłam młodsza rozstawiałam rodzeństwo po kątach jak się patrzy. Mam duże
pokłady agresji. Pamiętam wszystkie krzywdy i w gruncie rzeczy gdyby
okoliczności pozwoliły mi na to chciałabym się umieć zrewanżować.
Myślę, że właśnie z tej stłumionej agresji biorą się moje problemy. Dopiero
ostatnio zaczęło do mnie docierać, że przeceniam obcych ludzi. Że zachowuję
się w stosunku do nich lepiej i lepiej staram się o nich myśleć niż oni o
mnie. Myślę, że gdybym umiała wyrwać się z tego układu podległości,
zaczęłabym grać tak jak oni. Udawać lepszą niż jestem.
Do tej pory czyjaś słabość zawsze mnie żenowała, nie była powodem do śmiechu
i poprawy poczucia własnej wartości, a chyba na tym właśnie zasadza się
mniemanie o sobie przeciętnego człowieka.
Czy też macie z tym problem? Nie chodzi mi o brak asertywności, asertywnie
można postępować z ludzmi na jakimś poziomie (czytaj z ludźmi "którzy już też
czytali podobne książki"). Nie ma powodu brać części "złych emocji" jakiejś
awantury, gdy się nie jest za nią odpowiedzialnym, a niestety te wszystkie
mądre książki to właśnie wmawiają.
Rozumiem, że taka "czujność" w kontaktach z ludzmi to kwestia odpowiedniego
nastroju i podejścia. Myślę, że gdyby udało mi się zmienić w sobie to
nastawienie, poczułabym się pewniej i lepiej. Własnie ta moja bezradność jest
w tym wszystkim najgorsza i chyba to jest praprzyczyną moich wszystkich
problemów, myślę, że również ta "słabość" i wyczucie że jestem łatwym celem
prowokuje ludzi do agresji. Najbardziej wkurza mnie to, że w gruncie rzeczy
nie jestem słaba, naiwna i grzeczna a tak właśnie obcy ludzie mnie odbierają.
Jak wyjść z tego błędnego koła? Czy ktoś chce o tym porozmawiać?
Pozdrawiam
Marenta we mgle
    • o0oo Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 17:58
      > Nie chodzi mi o brak asertywności, asertywnie
      > można postępować z ludzmi na jakimś poziomie (czytaj z ludźmi "którzy już też
      > czytali podobne książki").

      asertywnie mozna z kazdym, tylko trzeba miec odwage, "agresywnie" to kazdy
      tchorzliwy neurotyk potrafi.

      > Nie ma powodu brać części "złych emocji" jakiejś
      > awantury, gdy się nie jest za nią odpowiedzialnym, a niestety te wszystkie
      > mądre książki to właśnie wmawiają.

      poczytaj moze inne ksiazki, to byl chyba przyklad na nieasertywne dzialanie.
      • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 18:19
        Hej. Miło, że odpowiedziałeaś, to nie jest formułka grzecznościowa, ja naprawdę
        muszę z tym o kimś życzliwym pogadać.
        Od tego miejsca chcę coś opowiedzieć. To może być nudne, ale zaryzykuję.
        Właśnie od tego wydarzenia nagle zaczęło coś we mnie pękać.
        Jestem wrażliwym człowiekiem. Wiem od brata, że nawet jak się kłócę z rodziną,
        swoje złe emocje oceniam znacznie gorzej niż otoczenie. Nawet gdy się kłócę,
        nie jestem agresywna, tylko raczej się bronię, czuję się urażona, ale nie
        atakująca.
        Dobra, teraz o tej asertwyności
        W książkach piszą: gdy masz z kimś zatarg, nie oceniaj, nie mów "jesteś taki,
        owaki" lecz mów: "kiedy robisz to czy tamto czuję się źle itp".
        Jeśli obiektywnie ktoś cię skrzywdził, a ty mu tak mówisz, on nie czuje że
        zrobił coś źle, tylko że to ty masz problem, że się czepiasz.
        W ten sposób "przegrałam" nie jedną awanturę, chociaż to NIE JA BYŁAM
        ODPOWIEDZIALNA. Gorzej, nawet osoba z boku która to obserwowała taką akcję,
        była przekonana że to moja wina. A już najgorsze co można robić, to potem
        próbować "naprawiać" klimat. To tylko pogłebia poczucie tamtej osoby, że to ona
        miała rację.
        Ludziom brakuje wyczucia, ludzie są za wygodni, żeby wczuwać się w drugą osobę.
        Jeżeli ktoś odczuwa w stosunku do ciebie agresję, to nie złamiesz go
        opowiadając o swoich emocjonalnych reakcjach.
        Nie mówię tu wszystkich ludziach. Ale prawie zawsze (i mówmy o takich układach
        z ludzmi) ludzie dążą do większej niezależności kosztem zależności drugiej
        osoby. Trzeba dużej dojrzałości, żeby uciąć tę grę. (I nie rozmawiajmy teraz o
        miłości, bo to oddzielny temat.)
    • superszczur Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 18:09
      Mylisz się. Pozwalając sobie na agresje z obcymi po prostu dostaniesz po łbie (przynajmniej w przenośni). Twoje stłumienie to poprawna reakcja przystosowujacego się do okoliczności organizmu. Co innego w rodzinie, tu sobie możesz pozwolić bo - jak w starym dowcipie o polsko-radzieckim braterstwie - brata sie nie wybiera (dlatego było to braterstwo,nie przyjaźń). Mysle, że mozna podejść do problemu wielorako, na początek zobacz posty mskaiqa (sport , dieta itd.) ale i psychoterapia.
      • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 18:32
        Hej
        Może źle się wyraziłam, mówiąc obcy miałam również na myśli ludzi znajomych
        (wszystkich oprócz bliskich).
        Dobrze byłoby również wyłączyć z tych obcych osoby w stosunku których jestem
        podwładną - szef w pracy, itp.
        Chodzi mi o ludzi, którzy nie powinni czuć się ode mnie lepsi, a pozwalają
        sobie na to w kontaktach ze mną. Wtedy sorry, ale ale to jak chcę się zachować
        to już kwestia mojego wyboru - a ja nie uważam się za osobę uległą i chciałabym
        dać to komuś do zrozumienia. I nie chodzi mi "wynik" takiej pyskówki, chodzi mi
        tylko o umiejętnośc podjęcia tej rękawicy, Tego się chcę nauczyć. Zreszą kiedyś
        raz mi się udało, połowicznie wygrałam, a nawet gdybym przegrała czułabym się o
        niebo lepiej niż dzięki "stłumieniu".
        Aha, rozumiem, że mnie oceniasz. Weź też pod uwagę, proszę, że jestem żywą
        osobą, a nie tylko tymi napisanymi słowami. To, że piszę tylko o swoich
        słabościach nie oznacza, że jestem słaba psychicznie.
        Pozdrawiam i bardzo proszę o dalszą dyskusję
    • o0oo Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 18:14
      > Mam duże
      > pokłady agresji. Pamiętam wszystkie krzywdy i w gruncie rzeczy gdyby
      > okoliczności pozwoliły mi na to chciałabym się umieć zrewanżować.

      owszem, masz spore poklady, ale frustracji

      a co do agresji to trzeba sie do niej dokopac, zapisz sie na sporty walki.
      • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 18:23
        ok, frustracji też, ale jestem agresywna, tylko zablokowana. Jestem agresywna i
        bardzo emocjonalna, właśnie to mnie złamało.
        rozumiem o co ci chodzi, ale nie chodzi mi o odreagowywanie CHCĘ SIĘ NAUCZYĆ
        REAGOWAĆ
        co nie oznacza, że odrzucam Twój pomysł o sportach walki
        • o0oo Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 18:34
          nie proponuje ci sportow walki ze wzgldu na odreagowanie, tylko na reagowanie.
          brak asertywnosci cielesnej jest skorelowana z psychiczna.

          a co do nauczenia sie reagowania, to psychoterapia bechawioralno poznawcza da
          ci odpowiedzi na wszystkie twoje pytania. twoje watpliwosci wpisuja sie w nia
          idealnie.
          • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 18:52
            dlaczego wpisują się? Możesz rzucić parę lużnych uwag? pewnie chodzi o
            kalkulacje, które zachowanie "społecznie" jest lepiej punktowane i wyuczenie
            się tych zachowań?
            wydaje mi się, że nie muszę sie uczyć przystosowania, raczej
            jakiejś "czujności" albo raczej odwagi, zupełnie nie wiem jak odnaleźć w sobie
            takie samo poczucie wyższości nad innymi w czasie kłótni jak mają inni, szukam
            tego nawet bardziej niż odpowiednich do tej pyskówki słów.
            pozdrawiam
    • suicider6 Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 19:01
      ja czuje zlosc wewnętrzna bywa tak ze mam silne uczucie zlosci i moge byc
      niemily dla innych nawet gdy faktycznie nie ma powodu,musze to zmienic
      • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 19:03
        kurcze to właśnie na takich ludziach jak ty szukam krwawej zemsty :)
        poza tym nic do nikogo nie mam
      • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 19:04
        hyhy może sie kiedyś umówimy na ustawkę ;>
        • suicider6 Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 19:06
          ? tłumie w sobie negatywne uczucia bo wiem , ze naprawde nie jestem taki tylko
          to wina tej choroby
          • suicider6 Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 19:09
            kiedy czuje frustracje wynikajaca z tego wole byc sam w ogole nie chce ranic
            nikogo
      • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 19:22
        mi dużo pomaga pisanie o swoich emocjach, mam taki zeszyt, czasami wracam do
        tego co napisałam kiedyś.
        kurcze mam wrażenie, że tacy ludzie jak my potrzebują poprostu jakiejś pasji,
        dopóki jej nie znajdą wyżywają się na sobie samych, psychika nie znosi próżni.
        Mi dużo pomaga przebywanie ze znajomymi. Tzn. myślę, że już bardziej mi nie
        pomogą (dlatego niestety;> przyszłam tutaj), może to i po trochu ucieczka, a
        może właśnie o to w życiu chodzi, o najwłaściwsze proporcje. Dlatego czasami
        nawet na siłe robię pewne rzeczy. Bardzo łatwo siebie samego oszukać.
        • suicider6 Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 19:23
          mi tez pomaga rozmowa napewno,a co do znajomych to w fobii ciezko ich miec :)
          • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 19:33
            a nie możesz poudawać że nie masz fobii? nie wiem do końca co cię gryzie, ale
            ja starm się nie odsłaniać, być może widać czasami, że "mam problemy", ale nie
            sądzę, żeby ktoś poczuł do mnie więcej sympatii gdyby się dowiedział, że
            czasami bez niego nie umiem sama wyjśc na spacer.
            A tutaj nie szukasz znajomych?
            • suicider6 Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 19:38
              no ja nikomu nie mowie ,ze mam lęki jakies i tak by tego nie zrozumiał,
              staram sie udawac ale ciezko jest czasem..
              tzn tutaj sa osoby ktore rozumieja jak to jest i jestem bardziej otwarty na
              forum. :] nie wiem co by bylo jakby dwie osoby z lękami sie spotkalo hehe..
              • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 19:51
                widzisz ja właśnie próbuje jakąs taką większą paczkę ludzi wzajemnie życzliwych
                (broń boże wzajemnie złośliwych) stworzyć, żeby gdzieś razem wyjechać na parę
                dni. trochę o tym teraz myślę i wydaje mi się, że najbardziej pomogli by sobie
                ludzie o podobnych stopniach zaawansowania przypadłości (żeby nie porobiły się
                jakieś kasty), ale może się mylę. Może gdybyśmy się nawzajem przejrzeli we
                własnych oczach zrozumielibyśmy jakie te nasze strachy są czasami groteskowe.
                niby rozumiemy, że to wszystko dzieje się w mojej głowie, ale może potrzebuje
                się bardziej rzeczywistych dowodów. Wiesz właśnie wpadłam na to, że w zasadzie
                bardziej niż swoich lęków boję się tego jaki jest ich obraz w oczach ludzi, i
                to jeszcze bardziej nakręca moje objawy.
                Nie wiem czy możliwe jest dostanie takiej otuchy od innej połamanej osoby, może
                właśnie bylibyśmy dla siebie jeszcze większymi sępami niż normalni ludzie,
                którzy się na codzień z nami stykają...
                pozdrawiam
                • lizavieta1 Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 22:37
                  ja też tak sieczuję neijednokrotnie po sporach czy po prostu wymianach poglądów
                  z adwersarzem.
                  być może zbyt dosłownie traktujemy rady z książek o asertywności. ja sprawiająca
                  wrażenie bardzo pewnej siebie, dostalam dziesiątki tego typu info zwrotnych o
                  sobie, kulę się kiedy ktoś na mnie nastaje albo ostrzej skrytykuje, zaneguje itp.
                  moja terapeutka twierdzi ze nie powinnam traktowac takich sytuacji jako próby
                  sił, ty tak do tego podchodzisz, ja tez tak sie czulam - przegralam awanture.
                  nie wiem czy awanture da sioe wygrac. o co ci chodzi w wygranej awanturze? o
                  maksymalne zranienie przeciwnika? a mzoe o przyznanie topbie racji? ktos moze
                  przyznac ci racje i w duchu myslec co innego albo zmienic poglad. i co wtedy?
                  zaczynasz walke od poczatku. ja tak mialam. spalalam sie.
                  mysle, ze u mniue taki sposob myslenia wyrosl na gruncie awantur i wzajemnej
                  wrogosci w domu rodzinnym. matka przeciw ojcu, babce i jego rodzinie, oni
                  przeciwko niej,praktycznie kazde z nich trojga w pewnym momencie uwazalo, ze
                  trzymam z wrogiem.
                  racje mieli wszyscy, wszyscy rowniez grali nei fair wobec siebie i wobec mnie
                  przede wszystkim. nie umialam wygrac czy znalezc zlotego sorodka. przekonac ich,
                  rozsadzic spor. i odegrac sie na tych co obrazali moja mame czy mojego tate.
                  spory zataczaly szerokie kregi, bo mama szukala sojusznikow w swojej rodzinei,
                  ojciec w swojej...
                  niedawno znalazlam sie w takiej sytuacji w moim zyciu osobistym. facet palant i
                  kretacz, ex-kumpelka zaklamana, wypiela sie na mnie.zaczelam dzialac wg
                  schematow znanych mi z domu. przekonywanie reszty, ze to oni sa nie fair, kiedy
                  ex-kumpelka probowala cos mi wcisnac, ja tlumaczylam jej cos tam, ona szukala
                  potwierdzenia u reszty, ze to ja jestem niespelna rozumu. to chory, poje...
                  schemat. trzeba mu sie przyjrzec i pracowac nad wyjsciem z niego. zycze ci
                  powodzenia, to nie jest latwa droga.
                  • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 24.04.05, 00:31
                    wiesz co? u mnie to samo było w domu, tylko ojciec był "wyklęty".
                    Ktoś tu pisał o sztukach walki. W kłótniach jest podobnie, ktoś kto Cię atakuje
                    bo chce przejąć twoją pozytywną energię. Powoli dotarło do mnie,że nie ważne
                    jest, co się wtedy mówi, tylko co się czuje, słowa przychodzą same, czasami
                    wystarczy spojrzenie. O co ludzie walczą? O większą niezależność, o poczucie
                    dominacji, może nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Wystraczy obejrzeć jakiś
                    film przyrodniczy o osobnikach alfa, beta itd w stadzie, żeby mieć czarno na
                    białym. Niestety w przyrodzie jest równowaga, ktoś czuje się o tyle mocniejszy
                    o ile ty czujesz się słabsza. Myślę, że poprostu te wszystkie bzdury o
                    szanowaniu przeciwnika padły na podatny grunt, łyknęłam co mi pasowało do
                    wycofującej się postawy, a teraz widzę, że nie o to chodziło.
                    Ostatnio nabrałam oddechu, mam mniej stresującą sytuację, planuję poważne
                    samodzielne zmiany, ale wiem, że dopóki nie zmienię nastawienia do wielu
                    rzeczy, nie dam sobie rady.
                    Pozdrawiam
                    • superszczur Zauważyłem jednak, ze często także w konflikcie 24.04.05, 08:20
                      biorę pod uwagę spokojnie wypowiedziane argumenty strony przeciwnej i to tym bardziej, im normalniej zostały powiedziane (myslę że agresja powoduje reakcję obronną i dlatgo na poziomie racjonalnym jest mało skuteczna). Pomyslałem, że u innych też tak powinno być i czasem udaje mi się nie wpaść we własną pułapkę złości.
    • suicider6 Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 19:19
      aaa i w zyciu tez jestem bezradny przez lęki mysle , ze to wszystko się łączy
      razem..
    • suicider6 Re: jak odblokować swoją agresję? 23.04.05, 19:26
      mysle ,ze mamy jakies blokady wewnętrzne napewno tez
    • mskaiq Re: jak odblokować swoją agresję? 24.04.05, 17:09
      Mysle ze nie umiesz uwalniac Swojej agresywnosci, wydaje Ci sie ze pozbedziesz
      sie jej przez awanture.
      To nie prawda, agresja bedzie w taki sposob rosla az do punktu kiedy nie
      bedziesz w stanie kontrolowac jej. Wtedy ta agresja bedzie dzialala za Ciebie,
      wtedy mozesz zrobic wszystko, kiedy agresja odejdzie mozesz byc przerazona tym
      co zrobilas.
      Czesto obserwuje taka agresje, widze jak niektore osoby probuja ja pokonac to
      prawie fizyczny wysilek, czesto nie przynoszacy rezultatu. Kiedy kontrola
      pryska dochodzi do wscieklej awantury, czesto do walki. Po takim wybuchu
      nastepuje uspokojenie ale nastepna okazja przynosi jeszcze silniejsza agresje,
      dlatego nie wolno tracic kontroli bo wtedy ta agresywnosc bedzie rosla w sile.
      Jesli chcesz kontrolowac agresje to musisz zmiejszyc emocjonalnosc, ona wzmaga
      agresje. Emocje mozna zmiejszac przez codzienne cwiczenia i zdrowa diete i
      unikanie agresji. Jesli bedziesz unikala agresji to po pewnym czasie zacznie
      sie ona zmiejszac w Tobie, mozna sie jej calkowicie pozbyc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 24.04.05, 18:08
        nie chodzi mi o złą agresję, chodzi mi raczej o przywrócenie prawidłowego
        instynktu samozachowawczego. Najbardziej w mojej niemocny drażni mnie to, że
        ludzie widzą tą moją bezradność, i w sytuacjach zupełnie obojętnych próbują na
        tym coś ugrać, bo ja wiem co.
        Wyobraź sobie taką sytuację.
        Siedzę ze znajmomymi w knajpie. Przyszłam się rozerwać, pogadać, napić piwa.
        Jestem otwarta na tyle na ile potrafię, chcę wnieść dobry klimat. Tzn jestem
        tak nastawiona, nie chodzi o to, że narzucam się komuś jakoś, ze swoją "opcją",
        nie jestem toksyczna. Poddaję się nurtowi tego co się dzieje. Jest OK. Coś tam
        gadam, nie bardziej głupio od reszty.
        Ogólnie czuję się dobrze, oczywiście jestem trochę wycofana, bo zawsze takie
        wyjścia są w moim przypadku trochę z rozsądku (bardzo nie lubię zwłaszcza
        wchodzenia, pzechodzenia między stolikami, to mnie peszy, czuję się źle, mam
        problemy z koncentracją i opanowaniem wyrazu twarzy), oczywiście łatwiej byłoby
        mi zostać w domu, ale wiem, że muszę być rozsądna. Pewnie widać tą moją
        niepewność, akceptuję ją ale przeszkadza.
        Nagle wchodzi ojciec koleżanki z pracy, zaproszony. Dosiada się. Wygląda na
        żula, taniego cwaniaczka, nie szkodzi, nie przeszkadza mi to, szanuje
        rozmówców.
        siedzimy tak sobie wszyscy, żul się popisuje. Nie zachowuje się jakoś inaczej
        niż reszta, może jestem bardziej zakmnięta w sobie, spokojna, ale czuję się w
        normie, odpowiadam składnie i na temat, jestem w tym zupełnie taka sama jak
        reszta.
        nagle ni z tego ni z owego, nie wdając się w szczególowe cytaty, facet, chcąc
        rozpocząć nowy wywód rzuca ni z gruchy ni z pietruchy do dziewczyny która
        siedzi obok niego:
        - Weź mi to przeczytaj, bo wyglądasz bardziej inteligentnie od tej pani (chodzi
        o mnie). Mniej więcej taki był sens. Poza wszystkim - skończyłam studia,
        koleżanki z którymi siedziałam mówiąc skromnie nie przewyższały mnie
        szczególnie inteligencją, znam je z pracy to wiem. Powiem więcej, gdy się z
        nimi porównuję (robię to na potrzeby tego opisu, oceniam siebie ogólnie jako
        człowieka w każdym razie nie gorszego od nich, a na bank mam większą wiedzę od
        nich i one to wiedzą, bo gdy mają jakieś pytania "naukowe" przychodzą z tym do
        mnie).
        Nie rozumiem dlaczego mnie w takich momentach zatyka. Wiem, że osoby z mojego
        otoczenia, wcale nie przewyższające mnie specjalnie inteligencją, zareagowały
        by w zdrowy sposób. Moja najlepsza kumpela popatrzyła by na niego jak na robaka
        i powiedziała coś agresywnie wyniosłym tonem. Mnie zatyka... Powinnam mu wylać
        wtedy to piwo na głowę, albo rzucić chociaż, że nie będzie mnie oceniać jakiś
        żul w dresie. Nie czułabym potem wyrzutów sumienia. Takich sytuacji było
        multum. Właśnie takiego refleksu NA CODZIEŃ brakuje mi w stosunku do innych ,
        obcych i dalszych znajomych (w stosunku do rodziny jestem inna, walczę jak
        tygrys i mam cięty język, GDY CHCĘ umiem powiedzieć takie rzeczy, żeby drugą
        stronę poniosło, popłakała się, żeby poczuła się gorzej niż ja). PYTANIE: CO MI
        JEST? wiem, że gdy to pokonam, znajdę w sobie tę GOTOWOŚĆ DO OBRONY, zmienię
        się, będę na tyle silna, żeby zrobić to chcę - wyjechać z tego miasta gdzie
        jestem, zupełnie wolna i silna. Teraz się boję, boję się nowych sytuacji i
        swojej bezradności wobec nowych ludzi, boje się, ich reakcji na mnie.
        Mam taką naturę (?), że nigdy nie przyszło by mi do głowy, żeby atakować w ten
        sposób OBCEGO człowieka, nadal mam takie podejście, ale widzę, że jest chyba
        złe, że może właśnie wyszukiwanie u nowo poznanych osób słabych punktów i
        walenie w nie jest sposobem na normalne samopoczucie.
      • superszczur Re: jak odblokować swoją agresję? 24.04.05, 18:46
        Ale słuchaj, nie dyskutując z chamem zachowałaś się jak najbardziej prawidłowo! Oczywiście, mozna próbować zgasić dowcipnie fajansiarza ale nie ma nic złego w pominięciu fiuta milczeniem. Moim zdaniem dziewczyna pyskująca z ćwokiem duzo po prostu ryzykuje, bo na nim chamstwo nie robi specjalnego wrażenia a na normalnej kobiecie robi i zresztą powinno. Z boku patrząc, to nie jest jakaś patologia i tyle.
        • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 24.04.05, 19:02
          Hej
          Dziękuję za odpowiedz, nawet miałam prosić Cię o przeczytanie tej odpowiedzi
          pod Twoim poprzednim listem. Bardzo mi odpowiadają Twoje rzeczowe odpowiedzi.
          Myślę, że mnie rozumiesz. Jest tylko jedna sprawa - chodzi mi również o tą moją
          bezradność, czy to podpada pod fobię społeczną? niskie poczucie własnej
          wartości? może poprostu faktycznie powinnam pójść sprawdzić swoją inteligencję
          u psychologa, robiłam sobie sama testy i mieszczę się w normie ze sporym
          zapasem, a może fatycznie inteligencja mi spada poniżej tego marginesu pod
          wpływem sytuacji stresujących.
          ps. Dlatego podoba mi się myśl o sportach walki, chociaż z drugiej strony
          szczerze mówiąc, śmierdzi mi trochę tą samą szarlatanerią jak szukanie ratunku
          u Boga, w pompkach czy łykaniu (BEZ POTRZEBY) pigułek. Pozdrawiam
          • sam20 Re: jak odblokować swoją agresję? 24.04.05, 19:31
            superrat ma racje czesto osoba która zachowa milczenie lepiej na tym wychodzi
            niz mówiący, jesli to jest jakas konstruktywna krytyka to trza sie zastanowic i
            odpowiedziec, nie musi to byc atak na tą osobe mozesz sie z nią zgodzic lub nie
            ale nie warto wtedy milczec bo bedziesz to pozniej dlugo rozpamietywac, mozesz
            poprostu powiedziec co ty o tym sądzisz

            "bardzo nie lubię zwłaszcza
            wchodzenia, pzechodzenia między stolikami, to mnie peszy, czuję się źle, mam
            problemy z koncentracją i opanowaniem wyrazu twarzy" -ja też tak mam :/

            sytuacje stresowe powodują zawężenie świadomosci co znaczy ze nie myslimy tak
            efektywnie jak normalnie

            • suicider6 Re: jak odblokować swoją agresję? 24.04.05, 20:05
              qrcze chyba nie dam dary :((
            • aneta10ta Re: jak odblokować swoją agresję? 24.04.05, 20:24
              sam20 napisał:

              >jesli to jest jakas konstruktywna krytyka to trza sie zastanowic i
              >
              > odpowiedziec, nie musi to byc atak na tą osobe mozesz sie z nią zgodzic lub
              nie
              >
              > ale nie warto wtedy milczec bo bedziesz to pozniej dlugo rozpamietywac,
              mozesz
              > poprostu powiedziec co ty o tym sądzisz
              Trza koniecznie otworzyć dziób, żeby agresor nie zakodował sobie w łepetynie,
              że znakomicie nadajesz się na ćwiczebnego wała. Im większe wygaduje pierdy, tym
              należy ostrzej go poskromić. Tak postępując zachowujesz komfort psychiczny,
              pomimo.

              > sytuacje stresowe powodują zawężenie świadomosci co znaczy ze nie myslimy tak
              > efektywnie jak normalnie
              Zgadza się. Kiedyś obawiałam się, że odebrało mi i tę resztkę rozumu, która
              jest mi potrzebna do wykonywania paru niezbędnych, acz nieskomplikowanych
              czynności. Teraz wiem, że kiedyś popuści.
              Aneta
              • paradiso29 Re: jak odblokować swoją agresję? 28.04.05, 12:30
                aneta10ta napisała:

                > sam20 napisał:
                >
                > >jesli to jest jakas konstruktywna krytyka to trza sie zastanowic i
                > >
                > > odpowiedziec, nie musi to byc atak na tą osobe mozesz sie z nią zgodzic l
                > ub
                > nie
                > >
                > > ale nie warto wtedy milczec bo bedziesz to pozniej dlugo rozpamietywac,
                > mozesz
                > > poprostu powiedziec co ty o tym sądzisz
                > Trza koniecznie otworzyć dziób, żeby agresor nie zakodował sobie w łepetynie,
                > że znakomicie nadajesz się na ćwiczebnego wała. Im większe wygaduje pierdy,
                tym
                >
                > należy ostrzej go poskromić.

                Dla uzupełnienia kuracji proponuję jeszcze okład z łapy na lico tego drugiego.
                Podziała.

                Pozdrawiam Antka10ta

                > Tak postępując zachowujesz komfort psychiczny,
                > pomimo.
                >
                > > sytuacje stresowe powodują zawężenie świadomosci co znaczy ze nie myslimy
                > tak
                > > efektywnie jak normalnie
                > Zgadza się. Kiedyś obawiałam się, że odebrało mi i tę resztkę rozumu, która
                > jest mi potrzebna do wykonywania paru niezbędnych, acz nieskomplikowanych
                > czynności. Teraz wiem, że kiedyś popuści.
                > Aneta
          • superszczur Re: jak odblokować swoją agresję? 24.04.05, 20:42
            Myślę tak: nie jest kwestią agresja jako taka, tylko Twoja chęć zmiany swojego, skądinąd przecież całkiem normalnego zachowania i poczucie bezradności, że to nie wychodzi. Albo przestaniesz się napinać i przyjmiesz swoje zachowanie jako OK albo będziesz nad tym pracowała. Zdaje się, że takie rzeczy mozna (np.)całkiem po aktorsku przetrenować w terapii .
            • aneta10ta Re: jak odblokować swoją agresję? 24.04.05, 21:00
              superszczur napisał:

              > Albo przestaniesz się napinać i przyjmiesz swoje zachowanie jako
              > OK albo będziesz nad tym pracowała.
              Tu nie ma wyboru. Nauczenie się bronienia przed napastliwymi zachowaniami to
              konieczność. Inaczej gromadzić się będzie poczucie krzywdy i bezradności. Z
              takim obciążeniem psychika nie będzie zdrowa.
              > Zdaje się, że takie rzeczy mozna (np.)całki
              > em po aktorsku przetrenować w terapii .
              W życiu też. Wystarczy podjąć decyzję: teraz ci wstrętny babsztylu wepchnę do
              gardła wszystko co powiedziałaś i jeszcze dołożę co nieco.
              Aneta
              • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 25.04.05, 14:56
                > W życiu też. Wystarczy podjąć decyzję: teraz ci wstrętny babsztylu wepchnę do
                > gardła wszystko co powiedziałaś i jeszcze dołożę co nieco.

                yeah! :)
                drugi dzień chodzę i powtarzam sobie w duchu te słowa. Dzięki za nie, Anetko
                • aneta10ta Re: jak odblokować swoją agresję? 25.04.05, 15:04
                  marenta napisała:

                  > teraz ci wstrętny babsztylu wepchn
                  > ę do
                  > > gardła wszystko co powiedziałaś i jeszcze dołożę co nieco.
                  >
                  > yeah! :)
                  > drugi dzień chodzę i powtarzam sobie w duchu te słowa.
                  Nie musisz cytować dosłownie. Jak się dobrze nagrzejesz, inwencja się sama
                  odezwie.
                  Aneta
                  • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 25.04.05, 15:18
                    wiem, wiem, ale wiesz co? jakoś mnie odblokowało to "przyzwolenie społeczne",
                    heh. Jakoś tak mi lżej.
                    Ciągle o tym myślę.
                    Pozdrawiam, Pancerna Kobieto:)
                    • aneta10ta Re: jak odblokować swoją agresję? 25.04.05, 15:25
                      Nikt nie ma prawa Ci sikać do buta, zanim mu sama na to nie pozwolisz.
                      Pozdrawiam
                      Aneta
    • mskaiq Re: jak odblokować swoją agresję? 25.04.05, 08:39
      Nie akceptujesz tego co zrobil ten facet o ktorym piszesz. Masz racje to co
      zrobil jest zle ale dlaczego Ty chcesz robic to samo co On.
      Gdybys go zmieszala z blotem, opieprzyla, zrobilabys to samo co On. Dlaczego
      chcesz tego, przeciesz tego nie lubisz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 25.04.05, 14:09
        obawiam się, że rozumiesz o czym piszę
      • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 25.04.05, 14:31
        nie chcę robić tego samego co on, tylko chce się BRONIĆ
        mskaiq, cały czas rozmawiamy o obronie
        jeśli ktoś nagle ni z tego ni z owego w środku dnia na środku ulicy pieprznie
        Cię w głowę kamieniem (bo mu się nudzi, miał zły dzień albo zechce się
        rozerwać) uznasz że wszystko jest OK, otrzepiesz się i pójdziesz dalej? Może
        potrzeba Ci kolejnych paru razy od kilku następnych przypadkowych znudzonych
        nie znających Cię gości, żeby zmienić zdanie? Może potrzebna Ci kartka na
        plecach :UWAGA TEGO FRAJERA MOŻNA WALIĆ PO GŁOWIE BEZ KONSEKWENCJI?
    • mskaiq Re: jak odblokować swoją agresję? 25.04.05, 17:01
      Kazdy agresor stara sie udowodnic sobie ze moze byc agresywny. Najczesciej
      wynika to ze strachu ze nie umie odblokowac swojej agresji.
      Jesli chodzi o obrone to zapewniam Cie ze brak agresywnosci jest najlepsza
      obrona przed atakiem. Ta formula ze ze ten kto mieczem wojuje sam od niego
      ginie jest stwierdzeniem faktu.
      W moim zyciu nie raz bylem w sytuacjach gdzie mozna bylo zdrowo oberwac a mimo
      to nie oberwalem. Nigdy sie nie balem, wiem ze strach sprowokowalby moja
      agresje ktora zwykle wrocilaby agresja z przeciwnej strony, dlatego unikam
      agresji.
      Dotyczy to rowniez codziennych kontaktow z ludzmi. Czesto natrafiam na agresje,
      ale na nia nie odpowiadam, wiem ze w taki sposob stworze sobie wroga i niczego
      nie zalatwie. Wole poczekac az agresja tej osoby zgasnie, wtedy mozna z nia
      rozmawiac, zwykle zyskuje wtedy przyjaciela.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • marenta Re: jak odblokować swoją agresję? 25.04.05, 17:40
        mylisz się, przechodziłam już przez ten etap, na którym Ty jesteś i uważam, że
        takie myślenie nie jest zdrowe. Poprostu próbujesz w tej chwili uzasadniać
        swoją masochistyczną postawę.
        Zapytam inaczej: Ile razy można walić Cię łopatą po głowie, żebyś
        powiedział "dość"?
        • suicider6 Re: jak odblokować swoją agresję? 25.04.05, 20:03
          hej qrde wiem jakie mam objawy , a wiec tak czuje ,ze juz nie mam depresji
          raczej ostatnio bralem efectin i mi pomogl bardziej z tym ze pozostaly lęki i
          nastepujace objawy przyspieszone bicie serca,oblewanie potem,czasem
          dreszcze ,mdłosci bez powodu,rózne bóle,częste zmęczenie rowniez rozdraznienie
          ktore jest przykre bardzo,obniza mi sie nastroj przy tym ale czuje ze to nie
          depa ,czasem czuje jakbym nie mogl sie kontrolowac tzn
          emocji ,frustracje,agresje irytacje..patrzcie ile tego jest i dodatkowo
          samoocena siada jakby sie nie lubic ale to chyba normalne przy tym.
          glownym czynnikiem jest ten lęk.
          • suicider6 Re: jak odblokować swoją agresję? 25.04.05, 20:04
            tylko jak z tego sie wyleczyc bosh
Pełna wersja