Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ....... ?

02.05.05, 10:03
Witam ... czy jest na tym forum osoba ktora moze mi poiwedzec czy na tym
cholernym swiecie kazdy musi patrzec kazdemu na rece nawet rodzice wymagaja
niewiadomo czego nie widzac problemow dzieci ktore z nimi mieszkaja i
codziennie ich widuja rozmawiaja i co ... nie widza tego czy nie chce
widzec ? Nie wiem jak to jest na tym swiecie staram sie byc dobrym dla
kazdego pomagac jak moge ... i co mnie spotyka ? Ze dziewczyna z ktora bylem
2 lata mowi mi ze przez caly czas zwiazku nie wiedzala czy mnie kocha ...
rozstalismy sie a ona nadal jest na tyle beszczelna ze po 2 miesiacach gdy
sie do siebie nie odzywalismy nagle proponuje spotkanie ... i co jestem
cholernym tepakiem i nie potrafilem nawet odmowic a teraz znowu przez nia
cierpie ... tak jest zawsze jestem dobry dla kogos a ten ktos potem okazuje
sie byc nie wart nawet zlamanego centa ... i co ja mam myslec o tym calym
swiece mam byc "maczo" co ma wszystkich w dupie i na kazdego pluje ???? Chyba
inaczej nie mozna ... mimo ze mam czyste sumienie bol w sercu czasem jest tak
silny ze zalamuje rece i nie wiem co mam robic .... POmozesz mi ?
    • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 02.05.05, 10:08
      Dobroć nie jest sposobem zarobkowania.
      Aneta
      • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 02.05.05, 10:27
        Ale czy ja chce na kims zarobic ? Kazdy mysli tylko o jednym ....czy wy
        naprawde nie widzicie ze zycie to nie tylko pieniadze !!!!???? Mam moze juz
        pieniadze ale wiem ze to nie jest duzo ale staram sie chodzic ubranym normalnie
        a nawet czasem niedbale .... bo olewam ten caly system potrzegania ludzi po
        prtfelu .....
        • lucyna_n Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 02.05.05, 10:37
          jak Ty nic nie rozumiesz...
          kiedy postępujesz dobrze nie oczekuj "zapłaty" za to ze jestes w Twoim mniemaniu dobry , co wcale
          nie musi byc zresztą zgodne z prawdą Pamietam dobrze jak "ładnie " sie zachowales wobec tej lorelaj
          jakis czas temu:P.
          Życie nie jest serią kar lub nagród w zależności od tego jakim sie jest, inaczej za zło musiałaby nas
          spotkać natychmiastowa kara, a wcale nie spotyka.
          Inna sprawa że nie powinno sie byc naiwnym i nie brnąć w beznadziejne sytuację , no chyba że ktoś jest
          zwolennikiem nadstawiania drugiego policzka.
          • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 02.05.05, 10:46
            Wlasnie ..... jestem naiwny .... i kazdy to wykorzystuje jak moze ... widze ze
            dobrze mnie pamietasz skoro pamietasz jeszcze co ja zrobilem 2 miechy temu :p
            nie wazne zle mi troche z tym i co mam zrobic ciekawe jak Ty bys sie zachowala
            jak twoj obiekt westchnien 2 lata by cie oszukiwal mowic ze Cie kocha a tak na
            prawde to byla tylko sciema ... powiesz tak " jest naiwnym mlodym czlowiekiem
            zastanow sie nad soba" tylko ze na tyle jestem inteligentny zeby do tego
            dojsc!! Pewnie co madrzejszy powie ze utrudniam sobie zycie na sile i dlatego
            mam tyle problemow - hmmmm pewnie prawda tylko co z tego skoro ja to wszystko
            wiem i nadal jakos nie wiem dlaczego sa ludzie ktorzy nie maja za grosz
            sumienia ... i poczucia godnosci i poszanowania dla innej osoby. Ja nie kopie
            lezacego ....;)
            • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 02.05.05, 11:04
              sailor85 napisał:

              > nie wiem dlaczego sa ludzie ktorzy nie maja za grosz
              > sumienia ... i poczucia godnosci i poszanowania dla innej osoby.
              Z pewnością mają swoje powody.
              Aneta
            • ania20055 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 02.05.05, 11:46
              sailor85 napisał:

              i nadal jakos nie wiem dlaczego sa ludzie ktorzy nie maja za grosz
              > sumienia ... i poczucia godnosci i poszanowania dla innej osoby. Ja nie kopie
              > lezacego ....;)


              a znasz ta przypowiesc o belce w oku brata?

              wogole to jak cie czytam to jedynie wygorowane mniemanie
              o sobie samym wyziera z twoich wypowiedzi.
              nie narzekaj na swiat i ludzi bo ich nie zmienisz,
              a z reszta kto wie kim ty jestes...moze najpierw odpowiedz sobie na to pytanie.

              powodzenia
              • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 02.05.05, 11:53
                Nie znasz mnie nie wiesz jaki jestem ... znasz mnie z kilku zdan ktore pisze
                pod wplywem emocji i starasz mi sie pokazac moja osobowosc ...?
                Pewnie mam wady moze za wiele chce od zycia moze za malo daje nie wiem ... ale
                nie zgodze sie ze jestem zapatrzonym w siebie facetem ktory widzi tylko wady
                innych !!!! Widze swoje mowie o nich pokazuje ludzia jaki jestem - kazdy mnie
                ocenia jak chce ale nie wstydze sie odbicia w lustrze ... popelniam bledy jak
                kazdy wiec nie wiem czemu wytykasz mi moje wady nie znajac mnie ?? Ja o Tobie
                tez powinienem cos napisac i myslisz ze sprawi mi to przyjemnosc? NIE - a wiesz
                dlacaego bo akceptuje kazdego jaki jest ale czasem wiem ze ludzie potrafia
                robic krzywde innym celowo i miec z tego satysfakcje !!
                • ania20055 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 02.05.05, 14:06
                  zacytuje ci jedengo madrego czlowieka,
                  bo sama nie umiem moze trafnie ujac tego w slowa.

                  "Oto największa i najlepsza szkoła: poznać naprawdę samego siebie i odwrócić się
                  od siebie. O sobie samym niewiele mniemać, a o innych zawsze jak najlepiej - to
                  mądrość, to jest doskonałość. Nawet gdybyś widział, że ktoś jawnie grzeszy albo
                  dopuszcza się zbrodni, nie powinieneś uważać się za lepszego, bo nie wiesz, jak
                  długo wytrwasz w dobrym. Wszyscy jesteśmy ułomni, lecz ty nie sądź, że ktoś
                  mógłby być bardziej ułomny od ciebie".

                  pozdrawiam
                  • marenta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 13:23
                    a zły jak samo zło przyjaciel?
                    • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 17:53
                      Zly ... to opis mnie ? :p Zapewne mam chwile kiedy pragne zagrac jak inni graja
                      oko za oko ale czasem tez mam chwile refleksji potrafie sie zatrzymac w tym
                      szalenczym wyscigu do nikad i ... dac sobie spokoj i opanowac agresje i zlosc
                      ktora odziwo wyplynela z milosci - niespelnionej !
        • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 02.05.05, 11:01
          Bywają zyski innej natury niż finansowa. Jeśli patrząc w lustro, będziesz
          widział dobreeego człowieka, to opłacalnym było przywdziać jego skórę.
          Aneta
          • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 02.05.05, 11:36
            Dziekuje :) za ten wpisik wlasnie takich ludzi jak ty szanuje ... pozdrawiam
            serdecznie naprawde wielki dzieki !!!!
            • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 02.05.05, 11:50
              Wiem, że lubisz ze mną przewątkować problem. Nie Ty jeden. Nawykłam. Nie musisz
              mi lizać stóp.
              Pozdrawiam
              Aneta
              • mily.chlopiec Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 12:52
                Anetko lubie cie czytac..nic nie wywoluje we mnie tylu emocji na forum co twoje
                posty...
              • marenta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 13:24
                ale tu tłok
    • mskaiq Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 02.05.05, 15:53
      Mysle ze probujesz oceniac Siebie i innych. Zwykle im mniej tolerancyjny jestes
      dla Siebie tym mniej dla innych. Ja przestalem oceniac i siebie i innych.
      Staram sie rozumiec.
      Wtedy zauwazylem ze zlo na ktore natrafiam bierze sie ze strachu. To strach
      powoduje ze dzialamy przeciwko sobie i innym.
      Mysle ze dobro bierze sie z milosci i tak jak ona nie pyta ani o cene ani zwrot.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 12:10
        Wszyscy chyba macie po czesci racje ... ale przyznaje sie ze czasem tak mi sie
        w glowie miesza ze nie wiem chyba kim jestem i co tak naprawde oczekuje od
        siebie i innych ! Bardzo sie staram przyjac swiat taki jaki jest ... ale gdy
        juz mam wszystko poukldane cos mi znowu pokazuje ze chyba zla drogge wybralem.
        Mam nadzieje ze zycie samo mi pokaze w koncu co mam robic i jak sie w zyciu
        znalesc ... Pozdrawiam wszystkich ktorzy chce ze mna pogadac !!!
        • gazo112 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 13:04
          TAK
        • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 14:26
          czesc , chetnie z Toba pogadam bo czytajac Twj post tak jakbym słyszała siebie,
          czasami mysle sobie ze powinnam sie yrodzic 100 lat wczesniej albo 100 lat
          pózniej. Dobrych ludzi wykorzystuje sie na maxa . Doswiadzyłam tego nie tylko w
          miłosci ale w zyciu codziennym...
          • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 14:53
            wiesz sailor ja tez byłam w zwiazku a moze jescze jestem z facetem który bawi
            sie moimi uczuczami, kocham go a sama nie potrafie tego zakonczyc, on nie
            widzi mojej milosci mojego ciepła i dobroci, po około 1,5 roku nie okazuje mi
            zadnego uczucia a wrecz powiedziąlbym ze daje mi do zrozumienia ze mu nie
            zalezy, nie odzywa sie do mnie tygodniami potem nagle przypomina sobie o moim
            istnieniu, prosi o spotkanie... a ja nie potrafie odmówic... nie wazne dla
            niego jest co sie ze mna dzieje...nie obchodzi go ze płacze przez niego...ehhhh
            nawet nie zareagował na mój krzyk jak powiedziąłm ze wyląduje przez niego w
            wariatkowie...ciekawe czy ruszyłoby go jakby mi sie cos stało...
    • sam20 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 16:04
      buddysci wierzą ze to co dajesz innym wraca pozniej do ciebie ze zdwojoną silą
      jesli wiec dasz komus w morde dostaniesz pozniej dwa razy mocniej :P
      a tak serio to lepiej cheba byc tym dobrym i miec czyste sumienie bo jesli
      chcesz byc ch..em to sumienie musisz odsatawic na bok
      • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 16:21
        to czy jestes dobrym czy chamem wynika z naszej osobowosci , z naszego
        charakteru. W dzisiejsztch czasach tak jak juz pisałam ludzi dobrych sie
        wykorzystuje bo sa wrazliwi etc... ale oni czuja sie pokrzywdzeni poniewaz
        dajac dobro a otrzymując za to kopa w d... nie moga sie z tym pogodzic i przez
        to cierpią...
        • sam20 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 17:08
          jak ktos tam kiedys powiedział "albo zostawiasz kurz albo go łykasz " i moze
          tak juz poprostu jest, że biorąc udział w wyscigu i grając czysto raczej ciezko
          jest wygrac, choc kwestia zwyciestwa to kwestia podejscia nawet ziomek na koncu
          moze czuc sie wygranym,

          każdy ponad każdym walka o dominacje siła przewyższa wszelkie racje
        • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 18:02
          betina02 napisała:

          > to czy jestes dobrym czy chamem wynika z naszej osobowosci , z naszego
          > charakteru. W dzisiejsztch czasach tak jak juz pisałam ludzi dobrych sie
          > wykorzystuje bo sa wrazliwi etc... ale oni czuja sie pokrzywdzeni poniewaz
          > dajac dobro a otrzymując za to kopa w d... nie moga sie z tym pogodzic i
          przez
          > to cierpią...


          Wiesz bardzo sie ciesze ze jest ktos kto podobnie mysli jak ja ... niestety
          takie podejsxie do zycia nie zawsze jest takie oczywiste jak myslimy. Czesto
          mysle ze to mnie wszyscy krzywdza a jest czesto inaczej robie krzywde mimo ze
          nie chcialem ale Ja zawsze staram sie naprawiac bledy PRZYZNAJE SIE do bledow
          choc czesto bywa to ciezki .... ale bardzo dobrze cie rozumiem
          • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 18:16
            zgadzam sie z Tobą moze załozymy jakąs "partię" ciekawe ile byłoby chętnych?
            ale chetnych grających szczerze...
          • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 18:18
            uwazamy ze to nas krzywdzą poniewaz my nie jestesmy nawet w stanie pomyslec o
            tym zeby kogos skrzywdzic
            • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 18:33
              Wiesz co ale ja skrzywdzilem chyba moja byla .... ale dopiero w tedy gdy juz
              nie moglem zniesc jak jestem traktowany nie potrafilem sie oprzec innej
              kobiecie wiedzalem ze moja dziewczyna mnie zdradzila 3 miesiace wczesniej i ja
              jej wybaczylem ... zaluje ze jej wybaczylem bo teraz ona mnie obwinia ze
              przezemnie nasz zwiazek sie rozpadl .......
              • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 19:04
                sailor zajrze tu jutro od rana mysle ze jestem w podobnej sytuacji doskonale
                cie riozumiem... trzymaj sie jakos ja sie staram ale jest mi tez ciezko
                • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 19:05
                  p.s. jak chcesz napisz mi mail bea472wp.pl
                • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 23:39
                  Mi tez jest ciezko ... nie wiem czy dobrze robie kazdego dnia zadaje sibie to
                  pytanie - "czy ja ide dobra droga?" mowie sibie ze juz na pewno nie pozwole
                  bylej dziewczynie ingerowac w moje zycie i jesttem w tym zaparty do pierwszego
                  spotkania ... poten znowu uczucie ozywa na nowo czuje sie przy niej taki
                  szczesliwy odprezony ... nie oszujuje siebie - niestety wiem ze to szczescie za
                  wiele mnie kosztuje nie potrafie udzwignac ceny bycia z przy niej - wiedzac
                  jeszcze ze ona pragnie zapomniec o milosci do mnie i tym samym zaprasza mnie
                  zaprasza na spotknaie ... nie potrafie odmowic i potem cierplie jak dzis ale
                  chyba nie ma sie co martwic jesli cos nas nie zabije to nas wzmocni ... niech
                  milosc rzedzi zyciem wtedy wszystko staje sie inne - piekniejsze nawete gdy
                  placimy za to bardzo duza cene - oplaca sie !!! :)
                  • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 06:28
                    dokładnie tak jest...
                    • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 11:05
                      Jesli moge Cie zapytac to ile masz lat betina02 ?
                      • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 11:19
                        myslałam ze juz stad wszystkich wywiało ...
                        jesli Twój nick to data urodzin to jestem troszke starsza:)mam 30 stke
                        ale wydaje mi sie ze nie p[rzeszkadza ci to w dyskusji
                        • lucyna_n Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 12:55
                          chodzilam do podstawowki z dziewczyna o imieniu Bettina, hmm wiek też by się zgadzał.
                          • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 13:10
                            Bettina to jakby dla psa..
                            Aneta
                            • lucyna_n Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 16:35
                              chyba ktos Ci znowu nicka zhakowal, bo ta wypowiedz jest zdecydowanie ponizej Twojego poziomu.
                              • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 17:56
                                Widziałaś kogoś, kto nieprzerwanie ciągnie na wysokim C?
                                Aneta
                            • sabeena Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 05.05.05, 21:37
                              aneta10ta napisała:

                              > Bettina to jakby dla psa..
                              > Aneta

                              Nawet znam jednego co się tak wabi :)
                              Pozdro, Aneta
                              S.
                      • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 11:21
                        co do twojej dziewczyny to ona Cie skrzywdziła nie Ty ją
                        • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 11:27
                          jetses tam?
                          • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 18:47
                            Hej sorki ze nie odpisywalem ale nie bylo mnie w domu zaraz z reszta tez
                            wychodze :) jak chcesz wiedzec z kim gadasz to moze zajrzysz na moja strone
                            www.eracer071.fotka.pl :) wiesz bede wieczorem to moze napisze cos madrego bo
                            narazie ... jestem zaskoczony niektorymi wpisami ... pozdrawiam
                        • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 12:40
                          Pociesz go.
                          Aneta
                          • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 13:23
                            ale nie ma go... :(
                            • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 15:12
                              Wyciął Ci numer i sam się pociesza.
                              Aneta
                          • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 15:40
                            chyba troszke przesadzasz nie uwazasz? porównując mnie do psa. A tak w ogóle to
                            o co Ci chodzi?
                            • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 17:54
                              betina02 napisała:

                              > chyba troszke przesadzasz nie uwazasz? porównując mnie do psa.
                              Nie Ciebie porównuję do czworonoga, lecz imię Bettina do psiej ksywki.
                              > A tak w ogóle to
                              >
                              > o co Ci chodzi?
                              Nie chce mi się gadać o sensie życia.
                              Aneta

                              • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 18:44
                                Wiesz co aneta10ta nie wiem czy ty to ty czy to twoje slowa bo nie znam Cie ale
                                z tego co widze napisalas tu takie bzdury ze chyba masz wiekszy problem niz my
                                tu wszyscy razem wziaci ... nie wiem czemo ubrazasz innych ... czy musisz
                                komentowac imiona ludzi ich nicki zachowania ??
                                • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 18:54
                                  sailor85 napisał:

                                  > czy musisz
                                  > komentowac imiona ludzi ich nicki zachowania ??
                                  Tak, bo mi to dobrze robi.
                                  Aneta
                                • marenta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 19:22
                                  Ej Marynarzu, chcesz łopatę?
                                  • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 22:29
                                    Hmmmm łopate ....... kurde jeszcze nie chce kopac sobie grobu :p ale jesli
                                    chcesz mi ja dac ... bardzo prosze przedtrzymam ja troche u sibie :) pozadrawiam
                                    • marenta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 22:35
                                      troche sie boje ale trudno zaryzykuje
                                      • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 22:37
                                        Hmmm zaryzykujesz ? CIekawe w sumie bo ja sie o to lopate nie upominalem :)
                                        • marenta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 05.05.05, 21:38
                                          masz rację, skop se ogródek i oddawaj
                                          • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 05.05.05, 21:58
                                            Świadomość i odpowiedzialność wzięły górę.
                                            Aneta
                                            • marenta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 05.05.05, 22:38
                                              widzisz Marynarzu, jakby nie Aneta poszedłbyś siedzieć, a ja za współudział
                                              • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 12:31
                                                Wiecie co jak widze codziennie te Wasze nowe wpisy to pekam ze smiechu i zadaje
                                                sobie edno ale jak wazne pytanie ... "po co Wy piszecie te brednie jesli nie
                                                macie co robic po prostu nie piscie bo to naprawde nie ukazauje Waszej
                                                inteligencji czy dojrzalosci zyciowej wrecz odwrotnie ..." wiecie ja sie tylko
                                                smieje bo nic innego mi nie zostaje gdy patrze na teksty z jakas lopata i
                                                innymi bredniami ... hahaha prosze Was oszedzcie sobie czasu na to forum :)
                                                • lucyna_n Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 12:50
                                                  ta dojrzala wypowiedz powinna dac wam dziewczyny do myslenia. Wzielybyscie ciasto upiekly a nie
                                                  lopate sobie z rak wyrywaly.
                                                  Sailor masz racje, poustawiaj wreszcie ludzi na tym forum bo juz z nudow nie wiedza co maja robic.
                                                  Juz dawno nie odezwal sie tu glos rozsondku.
                                                • marenta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 12:52
                                                  a jak mi to dobrze robi, to co?
                                                  • lucyna_n Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 12:55
                                                    nie znasz sie, sailor wie lepiej, bo jest mondry i yntelygentny.
                                                  • marenta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 13:11
                                                    w porządku, zero łopat
                                                    ale w dupe z ciastem też nikomu nie będę włazić
                                                  • lucyna_n Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 13:14
                                                    myślisz że jest tu ktos tak perwersyjny ze chcialby tego?
                                                  • marenta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 13:33
                                                    hmm
                                                  • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 14:09
                                                    marenta napisała:

                                                    > w dupe z ciastem też nikomu nie będę włazić
                                                    Pewnie. Jeśli już to z wazeliną.
                                                    Aneta
                                                  • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 14:12
                                                    Ja też nie od tego.
                                                    Aneta
                                                • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 12:55
                                                  wyslałam Ci maila :)
                                                  • lucyna_n Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 12:56
                                                    czas na wymiane zdjęć.
                                                • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 14:20
                                                  sailor85 napisał:

                                                  > Wiecie co jak widze codziennie te Wasze nowe wpisy to pekam ze smiechu
                                                  Zdajesz sobie sprawę, jak się trza namachać, żeby rozśmieszyć depresyjnego?
                                                  Niejeden psych chciałby umieć.. A Ty masz za darmo i nawet nie potrafisz
                                                  docenić na jak skuteczną grupę wsparcia natrafiłeś.
                                                  > ja sie tylko
                                                  > smieje bo nic innego mi nie zostaje gdy patrze na teksty z jakas lopata i
                                                  > innymi bredniami ... hahaha
                                                  Wolalbyś sipę, gable,czy jeszcze cóś innego?
                                                  > prosze Was oszedzcie sobie czasu na to forum :)
                                                  Skąd Twoje zainteresowanie moim czasem? Chcesz podprowadzić czy jak?
                                                  Aneta
                                                  • betina02 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 14:32
                                                    kobieto nie osmieszaj się
                                                  • lucyna_n Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 14:40
                                                    tak krotko na "depresji" a juz sama do siebie pisze,
                                                    ludzie ja wam mowie to forum szkodzi
                                                  • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 15:37
                                                    Tak, jak wszystko w życiu.
                                                    Aneta
                                                  • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 06.05.05, 15:36
                                                    W czym Ci to przeszkadza?
                                                    Aneta
                                                  • sailor85 Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 07.05.05, 23:43
                                                    Witam wszystkich ponownie :) z usmniechem na twarzy widze ze nic sie nie
                                                    zmienilo dalej inteligentne wpisy typu "hmmmm" lub "jak juz cos to z wazelina"
                                                    Czy ja Was zmuszam do wpisywania sie do tego postu ? Czy ja napsalem w
                                                    temacie " zapraszam niezrownowazonych psuchicznie ludzi do wpisywania sie " ?
                                                    Niech kazdy sie zastanowi zanim znowu cos bezsensownego tu namazgroli ;)
                                                    dziekuje z gory pozatym to forum nie szkodzi ale Wy szkodzicie ludzia ktorzy
                                                    sie tu czasem wpisuja ! Jesli lucyno jestes taka ponad kazdym czemu wogole
                                                    zabierasz glos ? Ludzie ktory maja swiadomosc swojej doskonalosci nie patrza na
                                                    innych i nie pokazuja jacy sa super :) no tak pozatym to fajnia macie czasem
                                                    wyobraznie <hehehe> Pozdrawiam
                                                  • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 08.05.05, 00:05
                                                    sailor85 napisał:

                                                    > Ludzie ktory maja swiadomosc swojej doskonalosci nie patrza na
                                                    >
                                                    > innych i nie pokazuja jacy sa super
                                                    Weź powyższe sobie mocno do serca.
                                                    Aneta
                                                  • marenta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 08.05.05, 00:55
                                                    dla Ciebie bezsensowne a dla mnie bardzo symboliczne
                                                  • marenta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 08.05.05, 01:01
                                                    nie, że mało, tylko że dużo symboliki w tym było
                                                    Pozdrawiam

                                    • aneta10ta Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 22:36
                                      Łopata przechodnia! Na tym Forumie jak znalazł.
                                      Aneta
                        • lucyna_n Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 04.05.05, 12:56
                          oj, poczytaj wpisy marynarza sprzed dwoch miesiecy, on potrafi ładnie się wybielać.
    • mskaiq Re: Czy bycie "dobrym" kiedykolwiek polpaca ..... 03.05.05, 16:27
      Wedlug mnie kazdy z nas stara sie byc dobrym. Problem polega na tym ze czesto
      nasza dobroc miewa falszywe wartosci. Mysle ze kazdy spotkal sie z logika
      Kalego tzn dobry uczynek jest wtedy kiedy Kali ukradnie krowy a zly kiedy ktos
      zrobi to Kalemu.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • 7em zawsze 03.05.05, 20:51
      absolutnie zawsze popłaca. tyle ze ludzie maja problem z definicja
      slowa "dobry". bycie dobrym to nie jest nadstawianie dupy do walenia, wrzucanie
      10 pln niewidomemu i przeprowadzanie emerytek przez jezdnie.

      5040
      • lucyna_n Re: zawsze 04.05.05, 12:58
        a jaka jest Twoja definicja?
        • lucyna_n cofam pytanie 04.05.05, 13:00
          to mi wystarczylo za odpowiedz

          " Poglądy wybitnie konserwatywno prawicowe. Wrażliwszych Tolerncjałów, Judeoliberałów i Postępującą
          Lewicę z góry ostrzegam i za szkody na zdrowiu psychicznym nie odpowiadam. W wędrówkach po sieci
          po drodze mi z "Frondą", "Nczasem", "Ndziennikiem" [choć są to, z mojej pozycji, pisma lewicujące]."
          • 7em Re: cofam pytanie 04.05.05, 13:41
            mozesz jasnie wylozyc swoje stanowisko?

            5040
            • lucyna_n Re: cofam pytanie 04.05.05, 16:36
              nie
              • betina02 Re: cofam pytanie 05.05.05, 07:26
                taki interesujacy post sailor zaczął ale zawsze musi sie wtracic ktos mało
                inteligentny:) Aneta- to miejsce jest nie dla Ciebie, wracaj do swojej
                piaskownicy.
                • aneta10ta Re: cofam pytanie 05.05.05, 13:31
                  betina02 napisała:

                  > Aneta- to miejsce jest nie dla Ciebie, wracaj do swojej
                  > piaskownicy.
                  No to łap szpadel w grabie i zaznacz mi prosty przedziałek.
                  Aneta
                  • betina02 Re: cofam pytanie 05.05.05, 13:35
                    juz to zrobiłam
                    • lucyna_n Re: cofam pytanie 05.05.05, 13:37
                      wydawało Ci się albo masz haluny.
                • lucyna_n Re: cofam pytanie 05.05.05, 13:36
                  Sailor i interesujacy post? no to zależy dla kogo interesujacy, moim zdaniem męczybuła, ale jak tam
                  sobie uważasz.

                  • betina02 Re: cofam pytanie 05.05.05, 13:49
                    hehe jak Cię meczy to co tu robisz?
                    • sailor85 Re: cofam pytanie 05.05.05, 15:54
                      Chyba powinienem podziekowac Ci betina02 bo widze ze jakos sa tu ludzie ktorzy
                      oceniajac cos czego oceniac nie powinni :) Moze jestem meczacy bo mam uczcucia
                      i serce i potrafie z nim zyc w zgodzie :) Potrafie kochac na zaboj potrafie
                      nienawidzic potrafie byc spokojny ale tez czesem jestem wybuchowy :)i
                      zwariowany ! trzeba pozwolic sobie czasem na odmiennosc :) pozadrawiam
                      • betina02 Re: cofam pytanie 05.05.05, 16:03
                        dzięki, jak ja bym chciala miec takiego faceta ehhhhh ale sie rozmarzyłam...
                        musze juz spadac stad;( szkoda bo pogadałabym z tOba chętnie moze jutro? podaj
                        mi maila jakiegos do siebie jaknie masz nic przeciwko. pozdrawiam
                        • sailor85 Re: cofam pytanie 05.05.05, 16:09
                          specmax@wp.pl
                        • marenta Re: cofam pytanie 05.05.05, 16:11
                          tylko byś musiała uważać na to co do niego mówisz, myślę, że mógłby cię zabić
                          tą łopatą, on jest taki wrażliwy!
                          • lucyna_n to nie wątek -to randka w ciemno:) 05.05.05, 17:09
                            wrazliwosc Sailora jak wiekszosci ludzi jest skierowana glownie ksobnie.

                          • aneta10ta Re: cofam pytanie 05.05.05, 19:04
                            Z tą łopatą to masz jak Openheimer z bombą atomową.
                            Aneta
                            • marenta Re: cofam pytanie 05.05.05, 19:09
                              mam łopatę i nie zawaham jej się użyć;)
                              • aneta10ta Re: cofam pytanie 05.05.05, 19:15
                                Zawierzyłaś Sailorowi. Teraz drżyj, co uczyni z łopatą. Odpowiedzialność
                                spadnie na Ciebie.
                                Aneta
                                • marenta Re: cofam pytanie 05.05.05, 19:19
                                  znam parę chwytów, ciałem cię zasłonię
                                  Franiu Kimono
                                  • aneta10ta Re: cofam pytanie 05.05.05, 21:11
                                    Ja sobie radę dam. Chodzi o resztę świata.
                                    Aneta
                        • aneta10ta Re: cofam pytanie 05.05.05, 19:01
                          Napój chłodzący na cycki to i ja mogę Ci wylać. Ze mną korzystniej, bo bez
                          zobowiązań.
                          Aneta
                    • aneta10ta Re: cofam pytanie 05.05.05, 18:59
                      Ile jeszcz masz w zanadrzu oślich ławek?
                      Aneta
                      • sailor85 Re: cofam pytanie 05.05.05, 21:24
                        No tak pewnie macie racje .... egoista - i po co mam sie klucic :) Napiszcie
                        jeszcze pare uwag z mila chcecia poczytam ? Jak ktos zauwazyl jakies dziwne
                        cechy w mojej psychice prosze o kontakt ... he he he he
                        • aneta10ta Re: cofam pytanie 05.05.05, 22:04
                          sailor85 napisał:

                          > No tak pewnie macie racje .... egoista
                          Wszystkie ośle ławki zagarnąłeś dla siebie?
                          - i po co mam sie klucic :)
                          Znaczy, oddasz niezbędną dla Betty ilość?
                          Aneta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja