aneczka3211
08.06.05, 22:35
bylam dzisiaj u psychologa na wizycie, mialam zaszczyt porozmawiac pierwszy
raz w zyciu z pania psycholog.wysluchala mnie, zadawala mnustwo pytan,
radzila, podpowiadala...jestem mloda mezatka, podobno bardzo wrazliwa z
charakteru i z powodow rodzinnych wczesniej sie powoli wypalalam.matka
alkoholiczka, zagubienie,bezradnosc, chec ucieczki w inny swiat, inna rodzine...
dzisiaj apatia i bezradnosc.
ale wizyta nastawila mnie optymistycznie na swiat, podpowiedziala mi bardzo
wiele, jednym slowem czekalam chyba od dawna na to, by t\ktos mnie wysluchal,
zrozumial, podpowiedzila, doradzil...