bezsennosc-podzielcie sie doswiadczeniami

09.06.05, 11:58
Od 7 lat nie zasnelam bez srodkow nasennych, biore stilnox. Ostatnio w coraz
wiekszych dawkach : 4-5 tabletek przed snem.POmaga mi to zasnac, ale bardzo
czesto budze sie o 4 rano i juz nie spie. Pozniej jestem caly dzien strasznie
zmeczona.
Jak Wy sobie radzicie z bezsennoscia ?
    • orlando10 Re: bezsennosc-podzielcie sie doswiadczeniami 09.06.05, 12:08
      Tak dużo i tak długo...? Co zamierzasz z tym zrobić? Już do końca życia jechać
      na silnoxie?
      Ja biorę czasami imovane, ale nie codziennie. Po nim śpię b. dobrze, a dodatkowo
      przed snem wydatnie poprawia nastrój ;-)
    • jeszp1 Re: bezsennosc-podzielcie sie doswiadczeniami 09.06.05, 12:40
      Jesteś uzależniona od stilnoxu. Bezsenność może być tego efektem. Stilnox ma
      krótki okres półtrwania (2,5 godz.), stąd jego stężenie we krwi szybko spada i
      powoduje wybudzanie się w nocy po kilku godzinach snu. Stilnox nie jest lekiem
      nasennym, tylko wprowadzającym w sen. Na początek powinnaś zamienić stilnox na
      imovane, w tej samej dawce. Natomiast potem stopniowo redukowac lek. Musisz sie
      liczyć z długotrwałą bezsennością, która ustąpi po wyjściu z uzależnienia.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • orlando10 Re: bezsennosc-podzielcie sie doswiadczeniami 09.06.05, 12:47
        jeszp1 napisał:

        > Na początek powinnaś zamienić stilnox na
        > imovane, w tej samej dawce.

        Dlaczego? Ciekawa jestem.
        • jeszp1 Re: bezsennosc-podzielcie sie doswiadczeniami 09.06.05, 13:27
          Mówiąc o tej samej dawce miałem na myśli ilość tabletek. 1 tbl. stilnoxu (10
          mg) odpowiada 1 tbl. imovane (7,5 mg) co jest równoważne z 5 mg diazepamu.
          Okres półtrwania imovane wynosi 5-6 godz. i nieco łatwiej jest go odstawić niż
          stilnox.
    • amo_la_musica_jazz Re: bezsennosc-podzielcie sie doswiadczeniami 09.06.05, 13:17
      Ja miewam problemy ze spaniem okresowo. Czasem śpie i zasypiam bez problemu i
      mogę spać bardzo długo, nawet wtedy, gdy miewam jakieś problemy. Po prostu po
      meczącym dniu, gdy czuję się wykończona, zrezygnowana i chce mi się płakać,
      kładę się wcześniej spać i w ten sposób uciekam w sen, gorzej jest wtedy ze
      wstawianiem. Ostatnio natomiast dręczy mnie wiele spraw i mimo zmęczenia nie
      mogę usnąć. Lężę nieruchomo, staram sie o niczym nie myśleć, ale usnąć nie
      mogę. Wiercę się i kręcę, co jest strasznie męczące. Nawet gdy usnę to nie śpię
      snem głębokim, bo budzę się co chwilę. Potem budzę się o 5, 6 i znowu nie mogę
      usnąć. Usypiam około 8 i wtedy jakoś już śpię do 10. Nigdy nie brałam żadnych
      leków nasennych, bo bałabym się, że się od nich uzależnię. Słyszałam, że
      pomocna może być (przy niewielkich problemach ze snem) melatonina - do nabycia
      bez recepty. Niektórzym pomaga... Co o tym sądzicie? Pozdrawiam!
      • gilraena Re: bezsennosc-podzielcie sie doswiadczeniami 09.06.05, 20:32
        melatonina pomaga uregulowac sen. jest tez pomocna w przypadku niedoboru
        naturalnej melatoniny w organizmie. natomiast w przypadku bezsennosci
        wynikajacej z nerwicy lub depresji na niewiele sie przyda. kiedys bralam
        melatone przez 3 miesiace i pozniej na 9 -10 miesiecy nie mialam problemow ze
        spaniem. u mnie bezsennosc nie byla zwiazana z nerwica.
        • madame_bovary1 Re: bezsennosc-podzielcie sie doswiadczeniami 10.06.05, 12:11
          Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
          Na poczatek skorzystam z rady Jeszpa i przejde na imovane.
          Wiem, ze to zle od 7 lat brac prochy nasenne, ale inaczej nie moge zasnac.
          Nawet kiedy jestem straszliwie zmeczona, kiedy padam na pysk, nie zasypiam. A
          kiedy tak leze czekajac bezskutecznie na sen, chodza mi po glowie wszystkie
          problemy : z mezem, w pracy, itd. Nie wytrzymuje tego, bo bym zwariowala.
          Jedynym wyjsciem jest konska dawka stilnoxu. Wiem, ze to sie moze zle skonczyc.
          Bylam u niejednego psychiatry - po prostu zapisywali mi inne leki nasenne -
          takie, po ktorych spalam 17 godzin, albo takie , ktore mnie odmozdzaly i
          otepialy. Wiec wrocilam do stilnoxu.
          Nie widze zadnego wyjscia z tej sytuacji, wiec pytam doswiadczonych
          forumowiczow.
          • jeszp1 Re: bezsennosc-podzielcie sie doswiadczeniami 10.06.05, 12:36
            Zarówno stilnox jak i imovane są stosunkowo bezpieczne. Ale też uzależniają jak
            benzodiazepiny. Również kiedyś byłem uzależniony od stilnoxu i nie wyobrażałem
            sobie nocy bez niego. Teraz nie biorę żadnych leków na sen i nieźle śpię.
            Myślę, że nawet po 7 latach przyjaźni ze stilnoxem możesz się wyzwolić. U wielu
            osób stilnox jest przyczyną nasilonych lęków w ciągu dnia i ma udokumentowane
            działanie depresjogenne. Moje samopoczucie znacznie się poprawiło kiedy
            odstawiłem stilnox, chociaż dochodzenie do równowagi trwało około 2 miesięcy.
            Życzę powodzenia.
            • suchyxxx Re: bezsennosc-podzielcie sie doswiadczeniami 11.06.05, 11:24
              Aha chciałem powiedzieć że próbowałem jednej tabletki 3 mg melatoniny i nie
              polecam jej brać osobom które biorą leki z grupy ssri i rano mają problemy ze
              wstaniem.Same te leki powodują polepszenie się jakości snu i wpływają na
              zwiększenie się melatoniny więc po co brać dodatkowo melatoninę.Ja jak wziołem
              to śniło mi się że jestem naćpany i nie mogę wstać bo tak mi słabo.Jak się
              obudziłem to myślałem że nie wstanę.Nie miałem sił i kompletnie mi się w głowie
              kręciło i to jak.Poprostu masakra.
    • mattbel Re: bezsennosc-podzielcie sie doswiadczeniami 11.06.05, 20:46
      ja sobie radze lerivonem. to jest najlepiej dzialajacy na bezsennosc lek jaki
      kiedykolwiek mialam. stilnox jest cienki w porownaniu do lerivonu czy nawet
      clonazepamu i nic dziwnego, ze musisz go lykac garsciami. ogolnie unikaj
      benzodiazepin bo uzalezniaja. lepiej zastosowac jakis lek antydepresyjy, ktory
      dziala rowniez nasennie.
      nalezaloby tez zlikwidowac przyczyne bezsennosci, bo bezsennosc raczej nie jest
      bez powodu. moze to byc nerwica albo depresja (bezsennosc moze byc jedynym
      objawem).(
      najlepiej sprobuj lerivon, ale nie w terapeutycznej dawce tylko pol malej
      tabletki (5mg) na noc. ja nawet zaczynalam od cwiarti, bo na poczatku zwala z
      nog nawet taka dawka (cudowne uczucie, kiedy spi sie jak zabita:). teraz
      zazwyczaj biore cala mala tabletke i rano juz nie czuje zadnego przymulenia;)
      • suchyxxx Re: bezsennosc-podzielcie sie doswiadczeniami 12.06.05, 21:53
        Jeśli bierze już jakiś lek antydepresyjny to nie radzę bra lerivonu bo może to
        się skończyć szokiem serotoninowym.Tak właściwie to ja kiedyś musiałem brać bo
        lekarz kazał rano seroxat a na noc lerivon ale ten lerivon to tylko 1 tabletkę
        brałem.Spałem po nim jak suseł i budziłem się z extra energią i super
        humorem.Niestety teraz jak biorę jakikolwiek proszek uspakajający czy też
        nasenny to poprostu nie działa on na mnie.Idę spać ale w nocy się budzę po kilka
        razy a rano ledwie co żywy wstaję.Pamiętam czasy jak hydroxyzyna wystarczyła 10
        mg a spałem jak zabity a teraz??Biorę ze 100mg i powoli usypiam ale w nocy są
        problemy a rano skacowany.Jak hydroxizinum nie pomagało znaczy przestało pomagać
        to zaczołem łykać xanax ale to też przestało po jakimś czasie działać
        nasennie.Potem był lorafen i też niestety przestał działać.Potem był miesiąc
        mniejwięcej przerwy z braniem i wziołem lorafen ale okazało się że nawet po
        przerwie już ten lek nie działa tak usypiająco jak kiedyś.Czy to na zawsze tak
        będzie że leki na stałe przestają działać??
      • madame_bovary1 Re: bezsennosc-podzielcie sie doswiadczeniami 13.06.05, 12:18
        Probowalam i clonazepamu i lerivonu. Zasypialam swietnie, ale na minimum 14
        godzin, a potem jeszcze musialam sie klasc spac w ciagu dnia i caly bylam
        otepiala i zamulona.
        Wszystkie nowe leki nasenne wyprobowuje w piatek wieczorem, zeby jakby co, to
        przespac weekend i nie byc odmozdzona w pracy. Aha, jedna pani doktor dala mi
        Tegretol - to byl dopiero odjazd !! Nie wiedzialam, ze takie odmozdzenie jest w
        ogole mozliwe. Zgubilam sie na dworcu centralnym i nie moglam trafic do domu.
        Slyszalam nawet komentarze : "to straszne, pijana kobieta i to taka mloda ".
        Tego nie zapomne do konca zycia. A wyraznie mowilam tej babie, ze moge
        przyjmowac tylko leki umozliwiajace prace ( jestem nauczycielka ). Wyobrazacie
        sobie nauczyciela na lekcji w takim stanie ?!
        Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
Pełna wersja