Gość: dd
IP: 195.205.240.*
30.07.02, 08:14
pomozcie. Albo cos ze mna jest nie tak ,albo rzeczywiscie ludzie czasami sa
tak okrutni...
Nie ukrywam, ze bardzo przezywam krytyke, niechec do pomocy osob, ktorym
wczesniej pomagalam. Coz pozostaly mi pewne rzeczy z dziecinstwa.Duze
wymagania od rodzicow itp.
Chodze teraz do psychologa. Widzi u mnie duzy problem niskiej samooceny. Moze
sobie z tym poradze. Co mam jednak robic, gdy nagle uslysze cos przykrego, co
zrobic aby dane slowo nie odbierac az tak przeciwko mnie?
Juz mam dosc tego. Ciagle placze przez tesciowa