violetta13
28.06.05, 12:57
od kulku tygodni cos jest nie tak...sama nie wiem co. w sumie to nie mam
powodu do smutku: jestem studentka, mam kochajaca rodzine i przyjaciol...ale
pomimo tego caly czas chodze smutna, placze bez powodu, to co kiedys
sprawialo mi radosc sama nie wiem kiedy stalo sie takie banalne, nic mnie nie
cieszy, unikam kontaktu z ludzmi. najchetniej caly wolny czas spedzila bym
spiac. nie mam apetytu przez co caly czas jestem zmeczona. jak odroznic
depresje do zwyklego zmeczenia? kazdy ma czasem takie dni ze nic sie mu nie
chce ale to chybanie oznacza ze od razu musz miec depresje? co mam zrobic by
codzienne sprawy jak zakupy czy spacery z psem cieszyly mnie jak kiedys?