Mnie rodzina wpedza w dół!

01.07.05, 15:49
Mam cudownego meża i takze udanego synka.
Niestety ojciec moj wykazuje zaburzenia psychivczne,dla obcych moze
cudowny,ale jak sie wkurzy,to tak sie wydzira ,ze ciarki
przechodza,rozczeniowy,czepia sie i wydziera,piana na ustach.Jest mi juz
wstyd przed sasiadami taki popis daje.Do mnie wydzwania po klika razy
dzienniem z absurdami,czy mam sie całkiem odciac ratujac swoja rodzine,juz
brak mi sił ,pomozcie.Dodam,ze on nigdzie sie nie leczy psychiatr,ani nie
chce pojsc,ma 71 lat.
    • anatemka Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 01.07.05, 17:02
      kup aparat z identyfikacja nr i nie odbieraj telefonów, albo zlikwiduj w ogóle
      stacjonarny, na komórke może nie bedzie tak wydzwaniał. Ja bym sie odcięła. Ale
      ja mam wprawę w odcinaniu, i robie to bez skrupułów i wyrzutów sumienia
    • zettka Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 01.07.05, 20:01
      Dzieki za dobre słowo.Juz formalnie niewyrabiam! Jak kiedys osdłączyłam tel.do
      przyjechał taryfa 20 km ( ma niska emeryture,ale co mu tam..)Obciach mi
      zrobił,bo do sasiadów polazł,mówie ci,ech,szkoda słów.
      Trzymaj za moja cierpliwosć,w końcu mu nazdam i odetne sie totalnie,masz
      racje,ile można..?
      Pozdro
      • tananek Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 01.07.05, 20:59
        hej
        jezeli w/w pan jest agresywny i stosuje przemoc lub jest zagrozeniem dla
        otoczenia lub dla siebie mozesz wezwac karetke i mozna pana umiescic wbrew jego
        woli w szpitalu na oddziale zamknietym tam sie juz min zaopiekuja, jezeli nie
        ma przemocy fizycznej ale psychiczna mozesz wniesc skarge do sadu i mozna
        zastosowac wniosek o nie zblizanie sie do ciebie (oczywiscie pod warunkiem ze
        prozby z twojej strony w kierunku tego panan nie dzilaja)
        nie ma co nazekac trzeba dzialac
        powodzenia
        powodzenia
        • skazani.na.szaszlyk Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 02.07.05, 12:53
          tananek napisał:

          > hej
          > jezeli w/w pan jest agresywny i stosuje przemoc lub jest zagrozeniem dla
          > otoczenia lub dla siebie mozesz wezwac karetke i mozna pana umiescic wbrewjego
          > woli w szpitalu na oddziale zamknietym tam sie juz min zaopiekuja


          Hyhyhy pewnie zakmnąć starucha w psychiatryku na co taki komu.Na śmietnik
          dziadka hyhyhyhy.
          • anatemka Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 02.07.05, 17:56
            psychiatryk to nie smietnik, a może po odpowiedniej dawce prozacu dziadyga
            zmieni się w rozkosznego dziadunia?
        • subtelna.x Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 02.07.05, 18:28
          tananek napisał:

          > hej
          > jezeli w/w pan jest agresywny i stosuje przemoc lub jest zagrozeniem dla
          > otoczenia lub dla siebie mozesz ....

          czy ja niedokładnie zrozumiałam problem autorki tego wątku, która ma cudownego
          męża i dziecko?
          to przecież nie ten cudowny mąż mąż z dzieckiem wpędza autorkę w dół z rozpaczą.
          Tananek
          dlaczego jej ojca opisałeś jako pana, który być może "jest agresywny i stosuje
          przemoc lub jest zagrozeniem dla otoczenia lub dla siebie"?
          możze niech autorkaa wątku potwierdzi lub zaprzeczy takiemu opisowi swojego ojca

          • tananek Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 02.07.05, 20:37
            podalem mozliwosci jakia sa w wypadku zaiatnialych sytuacji (taki algorytm
            postepowania)
            pozdrawiam
            PS(nie napisalem ze "jest byc moze" tylko "jezeli jest agresywny")
            • drugi_biegun Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 04.07.05, 20:22
              tananek napisał:

              > PS(nie napisalem ze "jest byc moze" tylko "jezeli jest agresywny")

              sprawdziłam
              zacytowany przez Subtelna.x fragment rozpoczyna się PO "być może"
              z tego wynika, że autorka postu nie nadużyła Twojej wypowiedzi lecz jedynie z
              własnej inicjatywy "dorobiła" (a to chyba jest dopuszczalne przy cytowaniu
              fragmentu cudzej wypowiedzi) SWOJĄ interpretację lub jej złagodzenie
              tak przynajmniej mni się wydaje
              pozdrawiam serdecznie
    • mskaiq Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 03.07.05, 14:26
      Mysle ze Twoj Ojciec cierpi na samotnosc. Dlatego dzwoni do Ciebie, on Ciebie
      kocha, probuje miec z Toba kontakt. On nie umie Ci tego powiedziec, moze sie
      boi ze moze stracic Ciebie.
      Jesli chodzi o Jego agresje to ona wynika zwykle ze slabosci i strachu. Jego
      strach zamienia sie w stres ktorego On nie kontroluje. Mysle ze bardzo moglabys
      Mu pomoc, On tej pomocy potrzebuje, potrzebuje milosci.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • zettka Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 04.07.05, 14:58
        Dziekuje za ciepłe slowa,tak nie miałam z kim pogadac...
        Ja chciałabym mu pomoc,ale nie zawsze wychodzi,on tokuje bez końca,mało
        slycha,dużo gada,jest roszczeniowy,zmienny w nastrojach,czasem
        wrzeszczy,tak,pewno jest samotny,bo ludzie od takich stronią zwyczajnie,bo
        potrafia gadka zameczyc!
        Tylko,zeby on to pojął i troche sie zmienił...Czy to wogóle mozliwe???
        • zaba_pelagia Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 04.07.05, 15:48
          zettka napisała:

          > Tylko,zeby on to pojął i troche sie zmienił...Czy to wogóle mozliwe???

          przyznam, ze wstrząsnełaś mną
          Twój ojciec ma 71 lat ...
          a teraz wykonaj pracę myślową i wyobraź sobie siebie w tym wieku
          i swoje cudowne dziecko, które zamieszcza na forum pytanie - co zrobic, zeby
          mamusia do mnie nie przyjeżdzała i tyle nie gadała????
          • zettka Re: Mnie rodzina wpedza w dół! do zaby pelagii 05.07.05, 14:50
            Oj,żabko,nie poczułaś bluesa,widze,jakby to było zwykłe gderanie,to bym była
            szczesliwa..
            Ale to niestety są zaburzenia nastroju,raz umiera,raz jest krolem życia,robi
            wszedzie jakies awantury,jak coś jest nie po jego mysli.To chyba nie jest
            standard starzenia sie...?
        • mskaiq Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 04.07.05, 16:04
          To co slyszysz od Niego to Jego mysli, sa pelne niepokoju. On z tym niepokojem
          zyje, z tad te zmienne nastroje, zlosc z ktora sobie nie potrafi poradzic.
          Czy jest mozliwe to zmienic, mysle ze tak. Milosc zmienia, gdyby czul sie
          potrzebny i kochany to Jego niepokoj zaczalby zanikac.
          Piszesz ze masz Syna, dziecko ma w Sobie wiele milosci i radosci, moze pozwol
          im razem spedzac ze soba duzo czasu.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • zyrafa46 Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 04.07.05, 17:37
            .mskaiq napisał:
            > To co slyszysz od Niego to Jego mysli, sa pelne niepokoju. On z tym
            niepokojem
            > zyje, z tad te zmienne nastroje, zlosc z ktora sobie nie potrafi poradzic.
            > Czy jest mozliwe to zmienic, mysle ze tak. Milosc zmienia, gdyby czul sie
            > potrzebny i kochany to Jego niepokoj zaczalby zanikac.
            > Piszesz ze masz Syna, dziecko ma w Sobie wiele milosci i radosci, moze pozwol
            > im razem spedzac ze soba duzo czasu.
            > Serdeczne pozdrowienia.
            ZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ
            zyrafa nic nie napisze, wystarczy, sie sie podpisze pod powyższym tekstem.
            Żyrafa
            • drugi_biegun Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 04.07.05, 20:27
              zyrafa46 napisała:

              > .mskaiq napisał:
              > > To co slyszysz od Niego to Jego mysli, sa pelne niepokoju. On z tym
              > niepokojem
              > > zyje, z tad te zmienne nastroje, zlosc z ktora sobie nie potrafi poradzic
              > .
              > > Czy jest mozliwe to zmienic, mysle ze tak. Milosc zmienia, gdyby czul sie
              >
              > > potrzebny i kochany to Jego niepokoj zaczalby zanikac.
              > > Piszesz ze masz Syna, dziecko ma w Sobie wiele milosci i radosci, moze po
              > zwol
              > > im razem spedzac ze soba duzo czasu.
              > > Serdeczne pozdrowienia.
              >
              ZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ
              > zyrafa nic nie napisze, wystarczy, sie sie podpisze pod powyższym tekstem.
              > Żyrafa

              piękny szlaczek pod mądrą radą
              dołożzę i ja swój
              +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
              • anatemka Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 04.07.05, 20:29
                a ja pod szlaczkiem dopiszę: mam syna i wkur ..ał mnie niemiłosiernie kiedy
                byłam chora.
                • zyrafa46 Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 04.07.05, 23:48
                  Kiedy mam wątpliwości, czy moje dzieci są dla mnie wystarczajaco DOBRE jak na
                  moje
                  Ż
                  • drugi_biegun Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 05.07.05, 07:04
                    zyrafa46 napisała:

                    > Kiedy mam wątpliwości, czy moje dzieci są dla mnie wystarczajaco DOBRE jak na
                    > moje
                    > Ż

                    biorąc pod uwagę średnią zalet moich dzieci to....też miewam takie wątpliwości
                    ich "średnia" jest zdecydowanie wyższa od mojej
                  • zyrafa46 Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 05.07.05, 14:56
                    Kiedy mam wątpliwości, czy moje dzieci są dla mnie wystarczajaco DOBRE jak na
                    moje >"potrzeby" to wtedy myślę sobie, że widocznie kiedyś, w odpowiednim
                    momencie, gdy był na to czas - nie dostały TEGO co powinny dostac.
                    TO = cały zbór różnych różności. Uwaga! branie też jest dawaniem a dając
                    bierzemy.
                    Jeśli wszystko obficie podleje sie miłością - dobrze urośnie.
                    Tak to sobie wymyśliłam. A ileż to my (myślę tu o sobie skromnie ;-) błędów
                    popełaniamy. Kurcze, czasem potem coś krzywo wyjdzie. Ech, życie, życie.
                    Żyrafa

                    Tamten post chyba mi sie częściowo skasował i nie zauważyłam tego. Teraz
                    skończyłam tamtą myśl raz jeszcze. Może sie nie wykasuje.

                    • zettka Re: Mnie rodzina wpedza w dół! 05.07.05, 15:01
                      Zyrafo,tak tez sobie myslę,w moim domu milość była " na kartki"...Teraz chce to
                      zmienic,zeby mój syn był silnym ,mądrym i dobrym człowiekiem!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja