uchwycić złotą nić....aby chciało się żyć

20.07.05, 07:55
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=26269854&a=26682292
może z każdej "nici złotej" każdego z nas uda nam się spleść lańcuch do
którego będziemy się "podczepiaać" w chwilach, kiedy nasze depresje nie będą
na urlopie?
może zbudujemy razem łańcuch z naszych "złotych nici"?
    • shangri-la Re: uchwycić złotą nić....aby chciało się żyć 20.07.05, 08:08
      danuski napisała:

      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=26269854&a=26682292
      > może z każdej "nici złotej" każdego z nas uda nam się spleść lańcuch do
      > którego będziemy się "podczepiaać" w chwilach, kiedy nasze depresje nie będą
      > na urlopie?
      > może zbudujemy razem łańcuch z naszych "złotych nici"?


      Moja 'złota nić" to myśl, którą wczoraj ratowałam się przed płaczem na ulicy
      (głupio było iść, jak zwykle w okularach słonecznych) Zaczełam więc powtarzać
      mantrę "on nie zasługiwał na moją miłość"...pomogło;)
      Jak długo będzie działać?
      • danuski Re: uchwycić złotą nić....aby chciało się żyć 20.07.05, 10:45
        shangri-la napisała:

        > Moja 'złota nić" to myśl, którą wczoraj ratowałam się przed płaczem na ulicy
        > (głupio było iść, jak zwykle w okularach słonecznych) Zaczełam więc powtarzać
        > mantrę "on nie zasługiwał na moją miłość"...pomogło;)
        > Jak długo będzie działać?

        ZAWSZE działa!
        nie ta to inna "mantra" i z czasem zadziała szybciej
        ćwicz Sangri-la
        ćwiczenie czyni mistrza
        to nie slogan
        tak jest...pod warunkiem, że ćwiczy się...uchwyconym końcem swojej złotej nici
        • shangri-la Re: uchwycić złotą nić....aby chciało się żyć 20.07.05, 15:27
          Pytanie....jak długo starczy mi sił na taką walkę? Do nastepnej wiadomości,
          którą wyślę w wirtualną pustkę? Do następnego telefonu?
          To przecież sinusida....
          • danuski Re: uchwycić złotą nić....aby chciało się żyć 20.07.05, 15:42
            shangri-la napisała:

            > Pytanie....jak długo starczy mi sił na taką walkę? Do nastepnej wiadomości,
            > którą wyślę w wirtualną pustkę? Do następnego telefonu?
            > To przecież sinusida....

            jak dlugo?
            tego nikt nie wie
            ale jak nie ma innego wyjscia, to trzeba czekac i w tym czekaniu...robic to
            wszystko co mozna, na co ma sie sily...a moze za chwile o te odrobine sil
            bedzie wiecej
            nikt nie wie na 100% co zdarzy sie za chwile
            NIKT
    • shangri-la Re: uchwycić złotą nić....aby chciało się żyć 21.07.05, 09:11
      A dziś znów.....dreszcze i to niesamowite drżenie wszysykich mięśni...tak od 5-
      tej rano:( W takich godzinach boję sie myć naczynia....wszytko tłukę;)
      Oby Wasz dzień był lepszy!:)
      • danuski Re: uchwycić złotą nić....aby chciało się żyć 21.07.05, 10:06
        shangri-la napisała:

        > A dziś znów.....dreszcze i to niesamowite drżenie wszysykich mięśni...tak od
        5-
        > tej rano:( W takich godzinach boję sie myć naczynia....wszytko tłukę;)
        > Oby Wasz dzień był lepszy!:)

        Sangri-la kochana
        to minie!
        tak jak dzisiejszy deszczowy dzień
        u mnie już próbują przebić się przez deszczowe chmury promyki słońca
        pewnie tym razem im się nie uda
        ale za jaakiś czas...
        znowu będą próbować, aż...
        przecież wiesz, że w końcu...promyki są silniejsze i im się uda...
Pełna wersja