Czy przyznajecie się psychiatrze?

22.07.05, 12:33
Czy było Wam łatwo przyznać się psychiatrze, że w trakcie terapii
usiłowaliście popełnić samobójstwo?
    • looserka Re: Czy przyznajecie się psychiatrze? 22.07.05, 12:44
      A w czym trudność - obawa przed konsekwencjami czy zawodem sprawionym
      psychiatrze?
      • garante Re: Czy przyznajecie się psychiatrze? 22.07.05, 13:16
        raczej to pierwsze + absurd terapii, czyli manipulowanie zaufaniem lekarza,
        żeby jednak mimo wszystko wyłudzić te "właściwe" prochy
        • anatemka Re: Czy przyznajecie się psychiatrze? 22.07.05, 13:36
          "własciwe" czyli takie po których nie ma sie mysli samobójczych. Bez sensem
          jest, wg mnie oczywiście, zatajać i myśli i próby samobójcze. Tzn. że samemu
          nie chce sie wyleczyć.
          • garante Re: Czy przyznajecie się psychiatrze? 22.07.05, 13:53
            "własciwe" czyli takie, które dają "sen długi nieprzespany".
            Nigdy nie odczuwałaś takich dualistycznych nastrojów podczas terapii? I brak
            wiary w jej sens i poczucie jakiegoś przymusu, zeby tam jednak iść? Takie
            schizofreniczne: pochodzę tu, ale jednocześnie "pokombinuję"? Zwłaszcza przy
            podejmowaniu którejś już tam terapii przy swiadomości, ze poprzednie skończyły
            się fiaskiem?
            • anatemka Re: Czy przyznajecie się psychiatrze? 22.07.05, 14:20
              Nie odczuwałam takich nastrojów, może dlatego, że nie chodzę na terapię. Chodze
              do zwykłego psychiatry po leki. Ale owszem, czasem coś podkoloryzuję, żeby
              dostać nowy, w moim mniemaniu lepszy lek. Ale ja raczej wyolbrzymiam objawy a
              nie je zatajam.
    • lolinka2 Re: Czy przyznajecie się psychiatrze? 03.08.05, 16:41
      nIełatwo. Ale mówię wszystko jak na świętej spowiedzi. Ufam, więc mówię. Gdybym
      nie ufała, nigdy by się nie dowiedział, że cokolwiek mi dolega.
      • danuski Re: Czy przyznajecie się psychiatrze? 03.08.05, 19:41
        lolinka2 napisała:

        > nIełatwo. Ale mówię wszystko jak na świętej spowiedzi. Ufam, więc mówię.
        Gdybym
        > nie ufała, nigdy by się nie dowiedział, że cokolwiek mi dolega.

        żartujesz sobie
        chodzisz do psychiatry i sądzisz, ze gdyby nie twoja otwartość w mowie to
        psychiatra by nie wiedział, ze jesteś zdrowa?
        • googoo3 Re: Czy przyznajecie się psychiatrze? 05.08.05, 03:15
          Do spowiedzi to ja idę do kościoła, a do lekarz po leki. Od gadania jest
          psycholog.A poza tym im mniej się mOwi u lekarz tym lepiej.Zawsze mogą to
          wykorzystać przeciwko mnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja