Prozac cudowny lek na wszystko?

IP: *.ramtel.com.pl 14.08.02, 15:24
Lekarze osobom z depresja lekami nerwica itp przepisuja prpzac lub jego
odpowiedniki...dlaczego? Czy jest on az tak skuteczny i uniwersalny?
Na dzialanie trzeba czekac dwa tygodnie lub dluzej i ma wiele nieprzyjemnych
skutkow bocznych...
Jakie sa wasze opinie na ten temat? uwazam ze jest to lek przereklamowany i
wcale nie taki skuteczny jak pisza...
    • Gość: Noone Re: Prozac cudowny lek na wszystko? IP: *.retsat1.com.pl 15.08.02, 20:54
      Prozac miał swego czasu dość silną kampanię reklamową i stąd takie skutki.
      Ale na efekty działania leku przeciwdepresyjnego trzeba poczekać; i dotyczy to
      praktycznie każdego z tej grupy.
      Są obecnie na rynku tańsze odpowiedniki Prozacu -winny być równie skuteczne (w
      tej samej dawce!): Fluoksetyna, Fluoxetin, Andepin, Seronil.
    • Gość: Zuza Re: Prozac cudowny lek na wszystko? IP: *.abo.wanadoo.fr 15.08.02, 22:26
      Uwazam, ze prozak i podobne leki byly rewolucja w leczeniu depresji. maja
      oczywiscie skutki uboczne, ale w porownaniu z dawnymi lekami sa one niewielkie
      i co najwazniejsze przyjmowanie ich nie powoduje uzaleznienia. Wczesniej nie
      chcialam sie leczyc na depresje, a teraz mam to poczucie, ze jezeli zaczynam
      tracic kontakt ze swiatem moge stosunkowo szybko wyjsc na prosta i lepiej lub
      gorzej funkcjonowac w spoleczenstwie. Wiem, ze mam wybor - samej walczyc o
      utrzymanie sie na powierzchni, czy tez pomoc sobie lekami, bo nie daje rady.
      Wiem, ze leki mnie nie zniszcza (choc zawsze wole je jak najbardziej
      ograniczac). Niestety to prawda, ze u dosc znacznego odsetka chorych SSRI wcale
      nie dzialaja. Zostalo jeszcze duzo do zrobienia jesli chodzi o poznanie
      przyczyn i leczenie depresji. Niektorzy naukowcy uwazaja np., ze w depresji
      wcale nie chodzi o serotonine, a prozak dziala nie dlatego, ze podwyzsza jej
      poziom w mozgu, ale z innej, ubocznej przyczyny.
      Oczywiscie przyjmowanie roznych "prozakow" tylko po to, zeby mniej sie bac
      przed publicznym wystapieniem, mniej sie przejmowac tym co gada szef itd. jest
      glupota. Na szczescie prochy te nie sa az tak cudowne, zeby z kazdego zrobic
      przebojowego tupeciarza i super-wydajnego pracownika. Jezeli swiat mialby sie
      skladac z takich ludzi to musielibysmy sie pozegnac z filozofia, poezja. Wiecej
      pracowac, byc szybszym, pewniejszym siebie, osiagac sukcesy - to troche
      koszmarny ideal. Dlaczego ludzie marza o tym, zeby zamienic sie w niezawodne
      maszyny, dlaczego naiwnie chca lykac pastylki, zeby to osiagnac? Trudno sie
      dziwic, ze firmy farmaceutycznie podkrecaja rynek. Ja wole jednak zostawic
      sobie prawo do slabosci, do przejscia zycia na swoj sposob.
Pełna wersja