zabijcie_mnie
28.07.05, 05:52
Jestem nikim !! Nie mam nic. Nie wiem po co zyje. Zerwalem wiekszosc
kontaktow ze znajomymi. Oni sa tacy szczesliwi wiec kompletnie do nich nie
pasuje. Zreszta boje sie ludzi. Nie rozumieja mnie, a ja nie rozumiem ich.
Moja depresja osiagnela obecnie najwyzszy poziom z jakim sie kiedykolwiek
zetknalem. Ostatnio, budze sie mimowolnie codziennie wczesnie rano i boje sie
nadchodzacego dnia, podczas ktorego znowu bede sie zadreczal i plakal nad
swoim losem. Nie daje juz rady z tym walczyc. Nigdy nie bylem u psychiatry.
Poprostu nie wyobrazam sobie mojej wizyty u niego, wiec pewnie nigdy tam nie
trafie. Nie bralem takze nigdy zadnych lekow antydepresyjnych. Dolegliwosci
te, zawsze staralem sie zwalczac jakas forma aktywnosci ruchowej, ale obecnie
stracilem motywacje do wszystkiego. Nie wyobrazam sobie mojej dalszej
egzystencji. Zaczalem sie panicznie wszystkiego bac. Jestem do niczego i chce
umrzec, niestety podobnie jak i zycia, boje sie smierci. Nie wykluczone, ze
strach do zycia w koncu przewazy i uwolnie sie od tej katorgi jaka jest mi
dane przezywac od urodzenia czyli ponad 30 lat.