Popelniamy samobojstwo,bo opuszcza nas rodzina...

08.08.05, 00:58
i przyjaciele...tak sadze..choruje sobie od roku - kiedy bylo bardzo zle,
bylam sama, ale jakos dalam rade - mimo tekstow mojej matki, ze ja nie jestem
juz jej corka i mojej sioistry, ze ja szantazuje swoimi problemami i
wyladowuje na niej swoje frustracje i ona ma tego dosyc...no tak, potem by;lo
lepiej i co? nagle okazalo sie, ze jest i siostra i matka..czemu?? bo
przestalam im moiwc cokolowiek..nie iwedza, ze caly czas jestem na lekach,
nie maja pojecia..no i mialam rodzine ...i co? mialam problem, pojechalam do
siostry - zakpila ze mnie - zabolalo..ok, wyszlam z domu, zrobilam
scene...ale potem wyjasnilam w smsie, o co mi chodzilo. I co? Dowiedzialam
sie znow, ze ma tego dosyc i ze ja szantazuje i wyladowuje na niej swoje
frustracje...a poszlo o to, ze zadrwila z tego, ze nie mam faceta i nie mam z
kim isc na wesele do przyjaciolki - powiedziala, ze skoro nie mam to niech
nie ide i to moj problem...
Mam depresje, ale nie dlatego nie chce mi sie zyc - tylko dlatego, ze moja
wlasna sioistra i matka maja mnie w dupie. Ze moje problmey to zawsze MOJE
problemy..a jestem kochana tylko wtedy, kiedy jestem wesola...mysle, ze
dlatego wlasnie popelniamy samobojstwa. A moze to ja dlatego mam depresje.
Zamkniety krag..
    • marenta Re: Popelniamy samobojstwo,bo opuszcza nas rodzin 08.08.05, 01:12
      zauważyliście że ludzie najczęściej kłócą się w weekendy?
      • fobik Re: Popelniamy samobojstwo,bo opuszcza nas rodzin 08.08.05, 01:15
        marenta napisała:

        > zauważyliście że ludzie najczęściej kłócą się w weekendy?
        nie trafilas - obie z siostra pracujemy w weekendy jest to wiec dla nas
        normalny dzien, a nie wolny - wiec ta koncepcja sie tu akurat nie sprawdza
        (wolny czas, niedziela przed pojsciem do pracy itd..) a poza tym jakie to ma
        znaczenie???
        • marenta Re: Popelniamy samobojstwo,bo opuszcza nas rodzin 08.08.05, 01:16
          a jesteś po większej awanturze?
      • hasanet Re: Popelniamy samobojstwo,bo opuszcza nas rodzin 08.08.05, 07:51
        i na wczasach.
    • azx Ja uważam, ze przyczyna jest błędne myslenie. 08.08.05, 07:52
      Błedne mysli, błędna taktyka, błedne cele. Nie pytajmy, skad sie to wzięło, pytajmy, jak jest. Postaraj się rozważyć (całkiem teoretycznie) także i te możliwość, że siostra z matka maja w jakims stopniu rację (a przynajmniej faktycznie tak to widzą).
      • hasanet Re: Ja uważam, ze przyczyna jest błędne myslenie. 08.08.05, 07:55
        azx napisał:

        > siostra z matka maja w jakims stopniu rację (a przynajmniej faktycznie t
        > ak to widzą).
        Każdy ma własne problemy i te są dla niego najważniejsze.
        asa
    • hasanet Re: Popelniamy samobojstwo,bo opuszcza nas rodzin 08.08.05, 07:53
      Oczekujesz więcej niż możesz otrzymać. Ot co!
      asa
      • fobik Re: Popelniamy samobojstwo,bo opuszcza nas rodzin 08.08.05, 09:55
        jasne - dlatego wlasnie matki oddaja swoje dzieci do domow dziecka i babc (ja
        na szczescie trafilam do babci, tylko ona juz nie zyje), a straych rodzicow do
        domow starcow, hospicjow i takich tam. To nie jest oczekiwanie na cos wiecej -
        to jest znieczulica ogolnospoleczna - i pelny konsumpcjonizm - czyli branie
        tylko tego, co dobre i dajace satysfakcje, a uciekanie, kiedy pojawi sie
        najmniejszy problem.
        To jest tendencja ogolnoswiatowa.
        • hasanet Re: Popelniamy samobojstwo,bo opuszcza nas rodzin 08.08.05, 10:02
          fobik napisała:

          > jasne - dlatego wlasnie matki oddaja swoje dzieci do domow dziecka i babc (ja
          > na szczescie trafilam do babci, tylko ona juz nie zyje), a straych rodzicow
          do
          > domow starcow, hospicjow i takich tam. To nie jest oczekiwanie na cos wiecej -

          > to jest znieczulica ogolnospoleczna - i pelny konsumpcjonizm - czyli branie
          > tylko tego, co dobre i dajace satysfakcje, a uciekanie, kiedy pojawi sie
          > najmniejszy problem.
          > To jest tendencja ogolnoswiatowa.
          Co wynika z Twojego postu, bo nie kumam? Możesz się wściekać na fakty, ile
          wlezie, na nich to nie robi najmniejszego wrażenia.
          asa
        • marenta Re: Popelniamy samobojstwo,bo opuszcza nas rodzin 08.08.05, 17:27
          > matki oddaja swoje dzieci do domow dziecka i babc (ja
          > na szczescie trafilam do babci, tylko ona juz nie zyje)

          a może być tak, że jesteś prowokowana do agresywnych zachowań, żeby nikogo nie
          gryzły wyrzuty sumienia, że zostałaś odrzucona?
          _____
          "Chcesz wiedzieć jak wygląda moje poczucie bezpieczeństwa?
          Człowiek jest absolutnie samotny. Wszystko inne jest złudzeniem. Pamiętaj o
          tym. I postępuj zgodnie z tym. Nie spodziewaj się niczego oprócz zła. Jeśli
          zdarzy ci się coś przyjemnego - tym lepiej. I niech ci się nie wydaje że możesz
          przełamać samotność. To jest samotość totalna. Możesz snuć legendy o poczuciu
          więzi na różnych płaszczyznach, ale mimo wszystko będą to tylko legendy, o
          religii, polityce, miłości, sztuce itd. Samotność jest zawsze totalna. Może ci
          się zdarzyć ze pewnego dnia będziesz miała wrażenie istotnej więzi, ale zdawaj
          sobie sprawę, ze to jest tylko złudzenie. Nie będziesz rozczarowana, kiedy
          wszystko wróci do dawnego porządku. Trzeba zyc ze swiadomością, że samotność
          jest absolutna. Wtedy człowiek przestaje się skarżyć, przestaje narzekać.
          Wtedy dopiero uzyskuje się poczucie bezpieczeństwa i uczy się akceptować ten
          absurd z pewną satysfakcją. Nie chcę przez to powiedzieć, że należy czekać z
          założonymi rękami. Wydaje mi się, że należy robić swoje jak tylko można
          najlepiej. A to z tej przyczyny, że człowiek czuje się lepiej dając z siebie
          wszystko niż rezygunjąc." Bergman ("Sceny z życia małżeńskiego")
          • bazylka9 Re: Popelniamy samobojstwo,bo opuszcza nas rodzin 08.08.05, 18:13
            FObik tak to rodzina jest przyczyną Twojej depresji. Rozumiem to i wiem. Swoją
            też gdybym mogła wysłałabym na Marsa. Wiem, że to nic nie da pisząc o tym, ale
            pisać każdemu wolno co chce. Rodzinie bardzo trudno wybaczyć i gorzej boli
            każde słowo nie mówiąc o czynach. Najlepiej byłoby się wyniesć z chacjendy ale
            nie zawsze to możliwe w naszym kraju. Marenta trafiła w sedno, że jesteś
            prowokowana do złych zachowań, aby oni byli usprawiedliwieni.
    • smutnybelg Re: Popelniamy samobojstwo,bo opuszcza nas rodzin 08.08.05, 21:21


      Sam lecze sie u psychiatry i wiem, jak to jest zyc z depresja. SAM na sobie
      doswiadzczylem,ze jednym z problemow jest to, ze ...spoleczenstwo nie wie co to
      jest tak w ogole depresja.... No i czeste naduzywanie tego slowa tez nie jest
      czyms, co ulatwia krzewienie wiedzy na ten temat.
      Polam strone.www.depresja.org
Pełna wersja