juliannna1
09.08.05, 17:50
Dwa lata temu stracilam corcie, i do tej pory nie moge sie z tym pogodzic
chociaz mam juz roczna corcie Julke. Kiedy ja wyjde z tej depresji? Non stop
sie czepiam meza bez sensu, nic mi nie pasuje, juz mi powiedzial ze ma dosyc
moich humorow. Co mam robic? Bylam u psychologa, ale nie bardzo mi pomoglo.
Ja sama mam mnie dosc. Boje sie zeby to na moja corcie zle nie podzialalo.
Chociaz kocham ja bardzo tak jak meza. Ale czuje tak jagbym kochala Sylwie
wiecej niz Julke. Czy to depresja czy cos wiecej???