izabelka25
14.08.05, 23:56
Rok temu w moim związku wydarzyło się coś co nie powinno się wydarzyć:(Od
tamtej pory ciągle myślami jestem z tą sprawą wyję do poduszki i mam
nerwobóle a do tego dochodza myśli samobójcze:((czasami ale przychodza )
Wkurzam sie sama na siebie bo wiem że to marnuję mi życie,nie potrafie się
cieszyc z życia tak jak dawniej.Często jest mi smutno i myślę ciągle o tym co
się zdarzyło. Wiem że potrzebna mi jest pomoc ale nawet nie mam pojęcia gdzie
mam się wybrać i tak naprawdę wstydzę się iść na taka wizytę.Zaznaczę że
siedzę od 3lat w domu (jestem na urlopie wych)niedługo wybieram sie do pracy
(mam cicha nadzieje że to mi pomoże:) Co o tym wszystkim sądzicie???