zyrafa46 15.08.05, 16:54 Bazylkooo, przeciez czekamy na Ciebie. Zyrafa Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
hasanet Re: pewnie szaleje z jakimś chłopem na mazurach 15.08.05, 18:18 z rybakiem z Mazur. asa Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 15.08.05, 23:16 Bazyyyyyylko, wracaj szczęśliwa. O!!!!!!! Teraz mi się jeszcze lepiej udało. Tak właśnie ma to wyglądać. Bazylkoooo, wracaj szybciutko, może rozkłębuszysz Danuski jeszcze szybciej... Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 15.08.05, 23:40 Zamiast na Mazury pojechałam w całkiem inne miejsce. Oczywiście tam gdzie jest necik. Zatęskniłabym się za Wami i umarła, a przecież narazie to nie czas. Z chłopo-rybakiem jestem ale to jeszcze coś innego niz taka nazwa :)))))) Żartuję. Ktoś jest ale do kogo on podobny to jeden Bóg wie :) Jest moim ciprimilem ale na krótko. Później znowu depresja gigant. Wygłupiam się ale coć w tym jest. Dziś byłam cały dzień w podróży, a juz myślałam co tu u Was????? Nie ma dnia, abym nie zajrzała moje heroinki. Krytykujcie i róbcie co chcecie, ale lubię WAS każdego inaczej. Paapapapapapa Bazylka Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 16.08.05, 07:54 Powyższy post tyka także mojej osoby? asa Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 00:42 Czy słyszeliście kiedyś chrapanie, na które nie ma żadnej rady?? Naprawdę depresja najgorszego kalibru to małe piwo w porównaniu z tym... Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 07:49 Zgadza się. Od tego można dostać ataku szału. asa Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 07:47 Dwoje w jednym worku to ciągle inaczej? asa Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 00:54 wszyscy już śpią... a ja nie ma gdzie bo chrapidło chrapie jak .. nie mam odnosnika. Jak usmiercę to pamietajcie, że lubię prince polo czekoladowe i smalec ze skwarkami.... Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 07:50 bazylka9 napisała: > lubię prince polo czekoladowe Mogą być grześki? asa Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 07:55 Sama sobie kupi. Na pewno Marenta coś jej poradziła. Jakoś we dwie przewróciły go na bok ;-) Ż. Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 01:01 Dzis cała nocka z głowy. Jak ktoś ma ochotę to zapraszam na rozmowę. W dzień zaś będę soać... Nawet stopery nie pomagają.. Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: albo zatkaj mu nos 17.08.05, 01:24 Nie tykam Go bo ... Niech śpi ale niech na Boga nie chrapie. Chyba dziś w kuchni na podłodze będę spała a jutro zmyknę gdzieś daleko :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
marenta Re: albo zatkaj mu nos 17.08.05, 01:35 > Nie tykam Go bo ... no to może łopatą! ------ Mnie tez kiedys denerwowalo chrapanie. Czesto potrafilem nawet powiedziec cos przykrego drugiej osobie. Dzisiaj nie mam juz zadnych reakcji na to. Trzeba ignorowac chrapanie, tylko w ten sposob mozesz sie pozbyc tego. Kiedy ktos chrapie nie pozwol aby nastapil wybuch zlosci w Tobie. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: albo zatkaj mu nos 17.08.05, 01:40 Wiesz co moja Marentko? On ma w nosie co ja mówię. Chrapie jak koń i nic go nie obchodzi. To ja muszę opuścić ten zakątek bo to mi się nie podoba. Jak zwykle. Z drugiej strony nie mam za dużo nic naprzeciwko :)))))))))) Ja tez pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: albo zatkaj mu nos 17.08.05, 07:59 bazylka9 napisała: > Wiesz co moja Marentko? On ma w nosie co ja mówię. Chrapie jak koń i nic go nie > > obchodzi. Chciałam właśnie pytać, czy będzie wystarczająco wstrząśnięty popisówką ze snem na kuchennej podłodze, by było warto ryzykować zdrowie. Zdrowie - jak mamusię - masz tylko jedno. asa Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: albo zatkaj mu nos 17.08.05, 07:55 marenta napisała: > > Nie tykam Go bo ... > no to może łopatą! W ten rozdziawiony dziób! asa Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: albo zatkaj mu nos 17.08.05, 07:58 Ja też nie tykam śpiących. Chyba, że go na bok. Jak ktoś śpi ..........nie można go budzić. Ż. Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: albo zatkaj mu nos 17.08.05, 08:06 A jak już otworzy dziób, łatwo zapuścić parę kropelek. Gdzie ja to widziałam...? Ale chrapać przestał. asa Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: musisz zagwizdać na niego 17.08.05, 01:19 Wiem Marentko ale to nie działa.. Gwiżdżę jak głupia i nic. Dobrze, że umiem gwizdać bo ktos móby zarzucić mi, że słabo gwiżdżę :) Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: musisz zagwizdać na niego 17.08.05, 08:08 Nastaw czajnik do pomocy. asa Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 07:52 Trzeba patrzeć, z kim się zadajesz. asa Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 08:01 Jeśli taki jest (po obudzeniu SIĘ) sympatyczny - jak mocno chrapie - to gratuluję Bazylce dobrego wyboru :-)))) Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 08:25 Żyro, zadawać się trzeba nie tylko w dzień. Pamiętasz Gołasa? A rankiem znów jestem śliczny... asa Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 08:50 Zmykam lecę leczyć chora kotkę. Bardzo chorą :-(. Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 15:18 Nadawałam jak zwariowana o tym chrapaniu. Biedna Marenta pewnie jeszcze śpi:) Sorryyyy. Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 01:33 Myślałam, że depresja jest najgorszą chorobą na świecie. Myliłam się jednak. Chrapnie to jest dopiero inwalidzwo... Nasza depreska jest malutka..(dla innych) Odpowiedz Link Zgłoś
marenta Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 01:37 jakie tam inwalidztwo, to ty będziesz jutro nieżywa Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 01:45 Posiedź ze mną Marentko albo ktos kto chce tego. Nie mogę się kłaść bo.....chrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: mówię ci, przewróć go na bok, nic z nim nie g 17.08.05, 01:49 Nie gadam z Nim. On śpi i chrapie. Siedzę 3 poziomy gdzie indziej i tak słyszę chrapanie :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
marenta Re: mówię ci, przewróć go na bok, nic z nim nie g 17.08.05, 02:00 a:))) odbierz @ Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: mówię ci, przewróć go na bok, nic z nim nie g 17.08.05, 02:02 odbierz Ty pocztę Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: mówię ci, przewróć go na bok, nic z nim nie g 17.08.05, 15:37 Gęba plastrem..jak na filmach. asa Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: mówię ci, przewróć go na bok, nic z nim nie g 18.08.05, 00:05 Znowu noc. Nie nie piszę o chrapaniu :) Noce są ogólnie cudne... Odpowiedz Link Zgłoś
bazylka9 Re: mówię ci, przewróć go na bok, nic z nim nie g 18.08.05, 00:13 Żyrafko rozumiem Cię. Kocham zwierzęta (może bardziej niż ludzi) i sama mam ich mnóstwo w tym i kocice, które kocą się co chwilkę i chorują co chwilkę. Wydaję prawie tyle na nie co zarobię ale nie żałuję. Buśka. Bye. Bazylka Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: mówię ci, przewróć go na bok, nic z nim nie g 18.08.05, 09:41 Nnnnnno nnnnnno!!!!!!!!, to juz leeeeepiej. To juz CUDNIE ;-) Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: mówię ci, przewróć go na bok, nic z nim nie g 18.08.05, 09:46 zyrafa46 napisała: > Nnnnnno nnnnnno!!!!!!!!, to juz leeeeepiej. To juz CUDNIE ;-) Powyższa uwaga nie tyczyła kotek, kotków, ani niczego takiego ;-). No!!!!!!! Bazylko, cieszę się Twoją radością!!!!!!!!!! Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Bazylkoooo, wracajjj :-) 17.08.05, 07:53 Właśnie przyszłam. Tak sobie pomyślałam, Bazylka teraz smacznie śpi. Chyba ma z głowy depresję :-))))))) A przewracanie na bok - pomaga. Sprawdziłam wielokrotnie na Nim ;-) Pozdrawiam, Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś