zyrafa46 25.08.05, 02:27 cicho....... założyłam filcowe podkładki pod kopytka by nikogo nie obudzić. Sama tu jestem. Dziwnie tak. Cichutko pójdę też spać. ciiiiicho..... fa Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
danuski Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 09:24 mnie chyba ten sen nie lubi jednak, bo dziala odwrotnie. najgorsze mam poranki- typowy objaw depresji Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 11:25 Kup sobie miłorząb chiński. Jedz go. Wieczorem zastosuj przemienne ("temperaturowo") mycie (moczenie) głowy. Raz gorąca(mozliwie do wytrzymania) woda, raz zimna (max). Kilka razy. Ostatnia zimna + nacieranie głowy. Śpij "z głowa w otwartym oknie". Oczywiście po wysuszeniu głowy ;-)))))Nie wiem, czy to pomoże, ale zgodnie z tym co słyszałam o przyczynie depresji może pomóc. A juz na pewno nie zaszkodzi. Gdybym Ci poradziła tłuczenie łepetyną w ścianę - tez bym miała wątpliwości. Połącz jednak (na logikę) moje sugestie z sugestiami (nie mam tu jego nicka, by sprytnie myszka przenieść, ale on radzi spaceryna świezym powietrzu i jest "sercem tego forum"). Cos w tym musi być. Pozdrawiam, Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 11:35 Ty sie tak specjalnie "sercem tego forum" nie sugeruj, plecie piąte przez dziesiate, i wyszedl ze wszystkich chorob swiata przy pomocy marchefki. Szkli facet aż w oczy bije, albo jest cyborgiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 11:41 Cholera jasna, nie mam juz czsu. Ale napiszę jeszcze to: Lucuna, niedowiarku jeden, próbowałas tego co on radzi? Pobiegałas choć raz tak mocno by w każdym skraweczku ciała miec świeży powiew czystego pachnacego powietrza? Nie pisz, ze nie mogłaś, bo depresja. To wieeem. Napisz, czy TO zrobiłas choć raz. O!!!!! Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
vinxxx Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 11:53 ja pobieglam tyle ze nogi coraz slabszem ale poki chodze speceruje Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 12:27 z rzeczy ktorych nie probowalam egzorcyzmy bioenergoszarlataneria skok na bungie zapewniam Ci , ze guzik Ci w depresji pomoże marchewka, tak samo biegi, i pompki. Lęki i ataki paniki tez sie mocno trzymaja pomimo uprawania sportu. Ja nie siedze calymi dniami na kanapie,właściwie prawie wogóle nie mogę usiedzieć w miejscu bo mnie panika kijem pogania, kolega kulturysta też chyba cwiczy wystarczajaco duzo i co, i nic, lęk jak był tak jest. Dodam, że kiedyś też wydawalo mi sie że te dyrdymały zawierają w sobie coś z prawdy, ale przekonałam się że nic a nic, jest to filozofia wymyślona na własny użytek, przez jakies tajemnicze guru, może pomóc komuś kto ma chwilowy dołek. Ja nie mam chwilowego dołka. Co do biegania, owszem, wczoraj biegałam, jeździlam na rowerze, goście przyszli, wieczorem fizycznie zupelnie byłam wykończona, a nocka ? jak zwykle pod szyldem "bezsenność i lęk". Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 13:11 :-((( - to ja Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 13:16 Fikołkami deprechy nie wyleczysz, ale znacznie poprawisz samopoczucie. asa Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 13:29 kiedy wlasnie po fikolkach jest mi jeszcze gorzej, zawroty glowy staja sie naprawde zawrotne Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 14:30 Widać fikołki nie kieruja się zasadami. asa Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 15:02 Lucyna, jakie masz ciśnienie? Jaki stan tarczycy i innych hormonów? Czy nie jesteś anemiczką? Moja córka oddawała honorowo krew, choc słabo sie czuła. BRALI OD NIEJ krew!!!!!!!!!!!!! W koncu się wściekłam, posłałam ją na badanie krwi. Okazało się, że ma okropna anemię. Trzeba byc społacznikiem jak ktos lubi, ale nie takim kosztem. Jeszcze możesz miec cos z błędnikiem. Może być wiele powodów. Pozdrawiam, Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 15:06 nie mam anemii, wszystkie badania na jakie mnie skierowano z eeg wlacznie mam w normie. Owszem mam dosc niskie cisnienie, ale zawsze takie mialam. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 15:08 pozostaje tylko "innych hormonów" i "kłopoty z błędnikiem", tylko jeżeli to byłyby hormony to dlaczego objawy ustępuja po zażyciu benzodiazepin, ktorych zreszta nie wolno mi juz jesc. Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 15:37 lucyna_n napisała: > objawy ustępuja po zażyciu benzodiazepin, ktorych zreszta nie wolno mi juz > jesc To co teraz będziesz łykać? asa Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 16:29 medycyna nie ma nic do zaoferowania w zamian, wiec jezeli uda mi sie odstawic to nic, a jak sie nie uda to nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 19:46 Niepokojące, każdy wariant. asa Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 20:07 dobrze to ujęłaś Odpowiedz Link Zgłoś
danuski Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 14:47 sen jest dobrym lekarzem, ale chyba tylko wtedy kiedy ta elektrochemia w mózgu działa prawidłowo, a przynajmniej dziala tak, że sama umie sobie poradzić z problemami dziennymi. i wtedy taki spacer lub bieg przed snem wspomaga tą calą elektrochemię mózgu. jeśli jednak z jakiś przyczyn np. przedawkowania różnych lekow przez wiele lat....już ta naturalna elektrochemia jest tak zabużona, ze....biegi "na siłę" nie pomogą już, a mogą nawet zaszkodzić kazda chemia z zewnątrz podawana do organizmu, a zwłaszcza mózgu, czyni szkody w innym punkcie tej elektrochemii mózgu i jak tu dobrze spać? nawet jak wątroba wytrzyma te wszystkie chemiczne eksperymenty, to i tak mózg po latach jest tak zlasowany, ze o dobrym śnie można zapomnieć Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 14:59 ja też się tego obawiam, że cos niecos jest juz spieprzone na stale, i np mnie te zawroty glowy i inne takie juz zawsze beda przypisane. Niby nie powinno się tak myśleć, ale jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 15:20 Jej, tak łatwo sie nie poddam ;-). Mam u siebie w komputerze* opis wapnia, który odżywia mózg. Kupiłam go sobie, bo ludzie mówia, że swietnie działa a ja mam BARDZO kiepska pamięć. Zjadłam troszeczkę (kilka sztuk), resztę oddałam teściowej. Lekarka, która mi onim powiedziała i dała opis twierdzi, że wapń nie tylko na kości jest ;-). Bardzo dobrze działa na nerwy właśnie. Moze by Wasze styki tez sie trochę wyreperowały. Ja jestem leniwa. Jak mnie nic nie boli to nie umiem sie zmusic do żadnych pigułek, nawet 100% naturalnych. *potrafię to wklikać tylko na prywatna pocztę. Zreszta nie wiem czy tu wolno. Chyba nie. Na razie więcej pomysłów nie mam. Żyrafa A może ktos chce kotka małego??? Ha ha ha. Śmieje się, żeby Wam polepszyć nastrój. Kicie (3-jeszcze) rosną, są coraz fajniesze, coraz mniej kłopotliwe ale ja nie chce mieć 3 kotek i kocura :-(. Buuuuu Czy wiecie, że maluchy śpią (bo tak sobie wymyśliły) w koszyku w moim rowerze? Wyglądaja tam ROZKOSZNIE.(Rowery trzymamy w mieszkaniu, bo z wózkarni kradną - niezły numer). Łażą po rowerze jak małpy po drzewie :-))). Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 15:23 Jak sobie wyobrażam "chemiczny" w Waszych nerach i wątrobie to mnie przerażenie ogarnia. Mam jeszcze jeden pomysł ale zapytam najpierw Laskę, która chcę w to wkręcić. Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 16:31 gadasz jak dziecko, albo jak ktos kto nie wie o czym mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 16:30 fajnie ze ci fajnie, niestety jakos mi sie nie udziela Odpowiedz Link Zgłoś
hasanet Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 15:39 Albo sie godzić z faktami, albo... .Jest wybór. asa Odpowiedz Link Zgłoś
danuski Re: Cicho...sen jest dobrym lekarzem... 25.08.05, 17:38 lucyna_n napisała: > ja też się tego obawiam, że cos niecos jest juz spieprzone na stale, i np mnie > te zawroty glowy i inne > takie juz zawsze beda przypisane. > Niby nie powinno się tak myśleć, ale jednak. nie powinno, ale na fakty nic nie poradzisz ja już mam prawie pewnosć, ze te "dobre" pigułki pouszkodzały mi jakieś inne części mózgu odpowiedzialne za dobry i zdrowy sen i jeszcze kilka innych jego zadań". ktoś powie-i ja pewnie też-wybór mniejszego zła.... ale co ja mam zrobić teraz? teraz mnie się pozostawia ten wybór "mniejszego zła"? nie wiem ile jeszcze wytrzymam....zanim dokonam tego wyboru, który uznam, ze jest mniejszym złem Odpowiedz Link Zgłoś